W cichym kręgu samotności [„Love As A Verb”]
Móc zmierzyć twą temperaturę
Tak namiętnie i tak czule
Usunąłbym wszelkie bóle
Lecz wiem, że mrok wywiał złudzenia
W myślach przywołuję wspomnienia
Usłałem dziś łoże dla dwojga
W milczeniu dotykam twe biodra
Tysiące malutkich obrazków
Topnieje wciąż w oczu Twych blasku
Te same ucięte obrazki
Zaciskam, bo nie chcę ich stracić
W gorącym strumieniu mej złości
W tym cichym kręgu samotności
Choć w puchu stąpamy twardo, to
Blask jeziora przebija okno
Strumieniem wlewane zdumienie
Tym razem wypłynę na głębię
Wtem żarem zbudziwszy zalany,
Podchodzę swym krokiem nieśmiałym.
Wędrują dwa cienie po ścianie,
W półmroku swych wierzeń zastane.
Dotykiem niewinnym naćpane
Ustały i nie chcą iść dalej
Przeciągasz mnie krokiem swobodnym
W twym tańcu magicznym, frywolnym
I czuję, jak z tyłu mnie chwyta
Zacięta miłością kobieta
Mój wzrok ginie w Jej serca biciu
Zamieram w tym pięknym przeżyciu
Ponownie zabieram się z bólem
By zmierzyć Twą temperaturę
I mierzę, dokładnie, ukryty
Walory tej pięknej kobiety...
Ryzyko - ponosisz je sama :
Jest szansa, że doczekam rana
A tysiąc lat później w niebie
Choć!, znów pocałuję Ciebie
Niech sprawię, że świat oszaleje
P.S : Dziś prezentuję wam mój nowy wiersz i całkiem świeżą inspirację którą odkryłem na platformie last efem. Otóż w wigilię wigilii Bożego Narodzenia zachciało mi się odnaleźć jakiś nowy zespół, posłuchać jakiegoś nowego, fajnego numeru. Po prostu fajnie spędzić czas.
Wynik : 4 nowe bardzo dobrze rokujące grupy i jeden dj, w sumie ponad 15 kawałków :D
Z tego tytułu aż mnie duma rozpiera , a wniosek jest jeden : trzeba poszukiwać nowych nurtów muzycznych, tym samym rozwijając się muzycznie
Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku 2008 !




