„W cichym kręgu samotności : exodus”
Jeszcze raz ostatnim tchnieniem
W kręgu zwanym zapomnieniem
Twarze mrokiem ogarnięte
Samotnością przesiąknięte
Splećmy dłonie w jednym szyku
Wzlećmy ponad miarę krzyku
Ponad strachu decybele
W doły ciemne i bezdenne
Ludzie liczą – jest nas wielu
Jedna wrona z martwych stada
Na gałęzie marzeń spadła
Wywołała salwę śmiechu
Pióra ścierpły, pojaśniały
Dziób nie młody, zastarzały
Ślad wkuwania ma na sercu
Wbite igły w jednym miejscu
Dookoła dym i wojna
Wrona w piasku pytań kona
Zakopana we wspomnieniu
Trwoga, żądza, wszystko jedno
Beznamiętnie patrzy wstecz....
To już koniec, porzuć miecz
Witam państwa wierszem autorstwa niejakiego..no właśnie. Kim ja jestem ?..czy cały czas odbijam się od obłożonej materacami ściany marzeń ?..na szczęście upadki nie bolą już tak bardzo jak dawniej, mogę śmiało powiedzieć, że z czasem tracimy wrażliwość na pewne sprawy. Czasem jest tak, że po porażce potrafimy się bardzo szybko podnieść. Dlaczego tak się dzieje ?..czy jest to wynik naszego przyzwyczajenia, czy po prostu wypalenia emocjonalnego?..
Nikt nie chciałby być beznamiętną roślinką..ale wiecie, że to możliwe ?..i realne
Parę lat temu, całkiem przypadkiem, dostałem od wydawałoby się kolegi, cegłówką w czoło z 1 piętra, centralnie na czoło [ 5 szew, stracenie świadomości ]. Kilka lat później też całkiem przypadkiem pomyślałem, że nam może się wydawać że żyjemy i wiecie z czym sobie to skojarzyłem ?..
- Z siedzącym dziadkiem na fotelu, który nagle budzi się ze snu zwanego naszym życiem i przypomina sobie że skończyły mu się wspomnienia senne i musi powrócić do ciężkiej rzeczywistości.
Nie biorę odpowiedzialności za treść jaką was nakarmiłem dziś, nie, jestem za bardzo zmęczony
peace
wtorek, października 30
poniedziałek, października 22
to Emo się nie ima !
Konnichiwa!
W dniu tak radosnym i niosącym nadzieję na chwilę luzu zabieram się do konstruowania kolejnej, jakże namiętnie improwizowanej notki. Tak, budząc się o 6.45 od razu do moich nozdrzy dostał się zapach wspaniały, zapach nowości. Pełen wiary w ludzi, ciągle z rogalem na twarzy, udałem się na śniadanie, na śniadanie w nowej Polsce.
Bułki cały czas niestety są drogie, a na zewnątrz najzwyczajniej w świecie piździ, eh..nic nowego.
Tak jak każdy z głosujących mam wobec nowo powstałego rządu oczekiwania. W moim przypadku ich lista nie będzie za długa. Ja chcę tylko żyć w normalnym, nie zaściankowym, europejskim, wolnym kraju. Ja nie oczekuję od pana Tuska cudów gospodarczych, Irlandii etc. [ choć miło by było ], ale oczekuję na serio sprawiedliwej Polski, dialogu, silnej ręki w sprawach ważnych. jedną z tych priorytetowych spraw jest jak najszybsze wycofanie wojsk z Iraku, to chyba nie podlega dyskusji.
To z punktu widzenia politycznego laika, jakim niewątpliwie jestem, więc z grubsza mówiąc to by było na tyle, resztę pozostawiam obeznanym w temacie.
Po trzecie zaraz wkleję wiersz, mój. Ostatnimi czasy powiem szczerze, mam wenę twórczą, co przełożyło się na powstanie czegoś w większym formacie, myślę że kwestą czasu jest ukończenie mego dzieła.
„W hucie złota najszczerszego”
Połącz mnie, beznamiętnie pragnę by odnaleźć Cię
Paletą zdarzeń życie pomaluję
Byś dosięgnąć mogła ogłuszone serce me
W zwątpieniu, w hucie złota najsczerszego
Maszerując wolno, płynę w dal.
Zapominam, że gorąca stal
Ugiąć dziś nie może,
Wyszczerbione ostrze,
Brak dawnej świetności,
Zwycięskiej radości,
Męstwa i Odwagi....
Miecz dobieram nagi :
I miotam o ścianę,
Wykrzywiam membranę
Mojej świadomości.
Powrót do przeszłości :
Oręż zakrzywiony,
W inny przetopiony.
Wracam w lube strony.....
Na koniec przedstawiam następną impresję. Mam nadzieję, że te umieszczanie klipów wam nie przeszkadza. Pamiętajcie, że polecam wam tylko same perełki, nie jakieś pospolite szaraki, napiszcie co o nich myślicie. Zapraszam do komentowania. Trzymajcie się !
W dniu tak radosnym i niosącym nadzieję na chwilę luzu zabieram się do konstruowania kolejnej, jakże namiętnie improwizowanej notki. Tak, budząc się o 6.45 od razu do moich nozdrzy dostał się zapach wspaniały, zapach nowości. Pełen wiary w ludzi, ciągle z rogalem na twarzy, udałem się na śniadanie, na śniadanie w nowej Polsce.
Bułki cały czas niestety są drogie, a na zewnątrz najzwyczajniej w świecie piździ, eh..nic nowego.
Tak jak każdy z głosujących mam wobec nowo powstałego rządu oczekiwania. W moim przypadku ich lista nie będzie za długa. Ja chcę tylko żyć w normalnym, nie zaściankowym, europejskim, wolnym kraju. Ja nie oczekuję od pana Tuska cudów gospodarczych, Irlandii etc. [ choć miło by było ], ale oczekuję na serio sprawiedliwej Polski, dialogu, silnej ręki w sprawach ważnych. jedną z tych priorytetowych spraw jest jak najszybsze wycofanie wojsk z Iraku, to chyba nie podlega dyskusji.
To z punktu widzenia politycznego laika, jakim niewątpliwie jestem, więc z grubsza mówiąc to by było na tyle, resztę pozostawiam obeznanym w temacie.
Po trzecie zaraz wkleję wiersz, mój. Ostatnimi czasy powiem szczerze, mam wenę twórczą, co przełożyło się na powstanie czegoś w większym formacie, myślę że kwestą czasu jest ukończenie mego dzieła.
„W hucie złota najszczerszego”
Połącz mnie, beznamiętnie pragnę by odnaleźć Cię
Paletą zdarzeń życie pomaluję
Byś dosięgnąć mogła ogłuszone serce me
W zwątpieniu, w hucie złota najsczerszego
Maszerując wolno, płynę w dal.
Zapominam, że gorąca stal
Ugiąć dziś nie może,
Wyszczerbione ostrze,
Brak dawnej świetności,
Zwycięskiej radości,
Męstwa i Odwagi....
Miecz dobieram nagi :
I miotam o ścianę,
Wykrzywiam membranę
Mojej świadomości.
Powrót do przeszłości :
Oręż zakrzywiony,
W inny przetopiony.
Wracam w lube strony.....
Na koniec przedstawiam następną impresję. Mam nadzieję, że te umieszczanie klipów wam nie przeszkadza. Pamiętajcie, że polecam wam tylko same perełki, nie jakieś pospolite szaraki, napiszcie co o nich myślicie. Zapraszam do komentowania. Trzymajcie się !
piątek, października 19
Untitled
„Wiersz o powstańcu”
Mały, jaskrawy człowieczku,
Taka już twoja dola :
Miast Służyć wiernie krajowi,
Wciąż więzi cię niewola.
Miast słuchać rozkazów posłusznie,
Wciąż hulasz myślami...bezdusznie.
Zostałeś skazany niesłusznie.......
Ok, spakowałem się na ostatni wyjazd w ramach projektu "Polska znana i mniej znana" i mam jeszcze dokładnie 7 minut aby coś dla was wyskrobać. Dzisiaj napisałem wiersz na historii, coś dziwnego zaczyna się dziać z moim umysłem, jeżeli pomimo ogólnego rozproszenia i ospałości, jestem zdolny do napisania regularnego wiersza, a nie jest on wcale byle jaki, niedługo go zamieszczę. Cóż więcej, zastanawiam się nad zakupem poezji tyle że nie mogę zdecydować się czyjego autorstwa, pomóżcie mi, na razie rozważałem Tuwima, Szymborską i Kapuścińskiego.
Zostały 4 minuty więc się sprężam. Po raz pierwszy dokonałem dziś "zakupu" płyty Radiohead "In Rainbows", jest całkiem spoko, taka do posłuchania, można ją kupić wyłącznie przez stworzoną do tego celu stronę, poszukajcie w goglach bo nie mam czasu podawać linka.
3 minuty, co tu jeszcze..hymm..a właśnie, nieługo wybory xD, wiecie już na kogo głosować ?..pamiętajcie że głosujecie na ludzi a nie na partię, więc jeśli już kogoś wybraliście to koniecznie sprawdźcie z jakiej jest partii, to ważne.
Ok 1 min. została, wklejam posta i lecę, do napisania wkrótce, peace!
Mały, jaskrawy człowieczku,
Taka już twoja dola :
Miast Służyć wiernie krajowi,
Wciąż więzi cię niewola.
Miast słuchać rozkazów posłusznie,
Wciąż hulasz myślami...bezdusznie.
Zostałeś skazany niesłusznie.......
Ok, spakowałem się na ostatni wyjazd w ramach projektu "Polska znana i mniej znana" i mam jeszcze dokładnie 7 minut aby coś dla was wyskrobać. Dzisiaj napisałem wiersz na historii, coś dziwnego zaczyna się dziać z moim umysłem, jeżeli pomimo ogólnego rozproszenia i ospałości, jestem zdolny do napisania regularnego wiersza, a nie jest on wcale byle jaki, niedługo go zamieszczę. Cóż więcej, zastanawiam się nad zakupem poezji tyle że nie mogę zdecydować się czyjego autorstwa, pomóżcie mi, na razie rozważałem Tuwima, Szymborską i Kapuścińskiego.
Zostały 4 minuty więc się sprężam. Po raz pierwszy dokonałem dziś "zakupu" płyty Radiohead "In Rainbows", jest całkiem spoko, taka do posłuchania, można ją kupić wyłącznie przez stworzoną do tego celu stronę, poszukajcie w goglach bo nie mam czasu podawać linka.
3 minuty, co tu jeszcze..hymm..a właśnie, nieługo wybory xD, wiecie już na kogo głosować ?..pamiętajcie że głosujecie na ludzi a nie na partię, więc jeśli już kogoś wybraliście to koniecznie sprawdźcie z jakiej jest partii, to ważne.
Ok 1 min. została, wklejam posta i lecę, do napisania wkrótce, peace!
niedziela, października 14
Something?..interesting ?
***
Mam ochotę zanurzyć się we śnie,
Wszystko wokół czarne dziś jest, że
Wszystko tak przeraża mnie, że
Na pomoście w krzyk zamieniam się.
Nie widząc myśli, nie słysząc ust nieustający wrzask,
Zaspokojony, grymaśnym ruchem idę w dal;
Spowity mgłą uczuć las,
A niebo wciąż rzuca czar.
Coś chwyta nogi nabrzmiałe i chłonie
Ciało me, aż skrzydła poranione
Topią się , w istocie odrosną się zaraz.
Gdy ogień zajął las, ja uciekam naraz.
Na ścieżkę wychodzę i znów tak okrutnie
Żal mi tego lasu, lecz iść dalej muszę.
Powoli żegnam jaskrawe promienie -
Wciąż wpadające na śnieżnobiałą drogę,
Podczas gdy strumyk tak cicho drzemie
Ja już iść nie chcę i nie mogę
Strudzony siadam na kamieniu
Mrok mnie dopada, otula przyjemnym,
Pulsującym chłodem. Posilam się codziennym
Dryfowaniem, w marzeń uniesieniu.
I jedno z tych pytań znów zadam ospale :
Co teraz mam zrobić?, gdzie udać się dalej??
Witam, dziś będzie krótko. Powyżej jedno z moich najświeższych dzieci, oceńcie sami. Kontynuując powiem, że miałem bardzo męczący weekend i żałuję że nie skumulowałem dostatecznie dużo sił na walkę z następnym, zajebiście flakowato nudnym tygodniem. Dobiegła końca moja sonda, w której pytałem was o to czy wybieracie się na nadchodzące wybory. Wynik powinien cieszyć, to dobrze że większość z was pragnie wypełnić swój obowiązek obywatelski, miejmy nadzieję że coś się zmieni w naszym kraju już niebawem.
Na koniec wrzucam poniżej teledysk zespołu INCUBUS do piosenki "Anna Molly". Jest on niezwykle oryginalnym teledyskiem, ukrywającym pewien symbol, zapraszam do oglądania i komentowania. I Niech Wam Bóg błogosławi na nadchodzący tydzień.
peace!
Mam ochotę zanurzyć się we śnie,
Wszystko wokół czarne dziś jest, że
Wszystko tak przeraża mnie, że
Na pomoście w krzyk zamieniam się.
Nie widząc myśli, nie słysząc ust nieustający wrzask,
Zaspokojony, grymaśnym ruchem idę w dal;
Spowity mgłą uczuć las,
A niebo wciąż rzuca czar.
Coś chwyta nogi nabrzmiałe i chłonie
Ciało me, aż skrzydła poranione
Topią się , w istocie odrosną się zaraz.
Gdy ogień zajął las, ja uciekam naraz.
Na ścieżkę wychodzę i znów tak okrutnie
Żal mi tego lasu, lecz iść dalej muszę.
Powoli żegnam jaskrawe promienie -
Wciąż wpadające na śnieżnobiałą drogę,
Podczas gdy strumyk tak cicho drzemie
Ja już iść nie chcę i nie mogę
Strudzony siadam na kamieniu
Mrok mnie dopada, otula przyjemnym,
Pulsującym chłodem. Posilam się codziennym
Dryfowaniem, w marzeń uniesieniu.
I jedno z tych pytań znów zadam ospale :
Co teraz mam zrobić?, gdzie udać się dalej??
Witam, dziś będzie krótko. Powyżej jedno z moich najświeższych dzieci, oceńcie sami. Kontynuując powiem, że miałem bardzo męczący weekend i żałuję że nie skumulowałem dostatecznie dużo sił na walkę z następnym, zajebiście flakowato nudnym tygodniem. Dobiegła końca moja sonda, w której pytałem was o to czy wybieracie się na nadchodzące wybory. Wynik powinien cieszyć, to dobrze że większość z was pragnie wypełnić swój obowiązek obywatelski, miejmy nadzieję że coś się zmieni w naszym kraju już niebawem.
Na koniec wrzucam poniżej teledysk zespołu INCUBUS do piosenki "Anna Molly". Jest on niezwykle oryginalnym teledyskiem, ukrywającym pewien symbol, zapraszam do oglądania i komentowania. I Niech Wam Bóg błogosławi na nadchodzący tydzień.
peace!
czwartek, października 11
Another Spark
Cześć wam, dzieci internetu, którzy coraz liczniej odwiedzacie mojego zakłamanego i bezbarwnego bloga.Dzięki że tak tłumnie uczestniczycie w ankiecie, i...chyba każdy już wie jaki będzie wynik mojego politycznego sondażu.
Ogólnie rzecz biorąc nie interesuję się polityką w sensie takim, że owszem, znam nazwiska paru kluczowych marionetek i paru kluczowych lalkarzy i reszty tego całego cyrku. Jako świadomy obywatel staram się co jakiś czas oglądać wiadomości i to mi starcza w zupełności. Zastanawia mnie fakt tak dużego zainteresowania opcją głosowania przez was.Domyślam się, że część świeżo co ukończyła 18 lat i tak jak ja, świadomie lub nie, ale co najważniejsze z poczuciem zaciekawienia udadzą się do urn za 10 dni.
A słyszeliście o tej akcji zabierz dowód...:D, uważajcie by ktoś najbliższy, no wiecie...:D
Tak, wiem, że jesteście głodni moich wierszy ale proszę was..nie piszcie codziennie do mnie na gadu po 10 wiadomości z błagalną prośbą o zamieszczenie choćby jednego krótkiego dwuwiersza. Za jakiś czas wynagrodzę wam to czekanie, sowicie.
Dzisiaj był taki dzień, że pozwoliłem sobie na odrobinę luzu i postanowiłem poszperać w dawnych papierach. Po raz kolejny sięgnąłem do moich skrzętnie ukrywanych przed światem wierszy i muszę przyznać, że nie wiem jakim cudem one przetrwały. Miały prawo ze względu na mnogość tych zimnych, samotnych dni, gdy w ukryciu i w zupełnie innym stylu pisałem, o miłości, o tym co mnie wkurzało i męczyło. Co prawda inną techniką, ale dusza ta sama, a jednak są one...beznadziejne
Jak to możliwe, niby minęły 2 lata, ale wiele się zmieniło we mnie, odbiciem tych zmian jest twórczość, najwyższa forma ekspresji, coś czego nie opuszczę będąc na studiach/siedząc w wojsku, w dorosłości, na co dzień..to jest częścią mnie, nierozrywalnym kodem znanym tylko mi.
No a na rozluźnienie polecam wam dziś piosenkę Coldplay'a - "I Ran Away" w formie klipu ze zdjęciami zespołu. Właściwie umieszczam to tylko po to, byście posłuchali jednego z arcydzieł chlubnie należącego do zespołu-zagadki. Ten zespół jest dla mnie swego rodzaju pomostem. Mogę słuchać hip-hopu, na zmianę z metalem a po pewnym czasie najnormalniej na świecie dopada mnie głód właśnie na Coldplay, nigdy nie przestaję na jednej piosence.....
Ogólnie rzecz biorąc nie interesuję się polityką w sensie takim, że owszem, znam nazwiska paru kluczowych marionetek i paru kluczowych lalkarzy i reszty tego całego cyrku. Jako świadomy obywatel staram się co jakiś czas oglądać wiadomości i to mi starcza w zupełności. Zastanawia mnie fakt tak dużego zainteresowania opcją głosowania przez was.Domyślam się, że część świeżo co ukończyła 18 lat i tak jak ja, świadomie lub nie, ale co najważniejsze z poczuciem zaciekawienia udadzą się do urn za 10 dni.
A słyszeliście o tej akcji zabierz dowód...:D, uważajcie by ktoś najbliższy, no wiecie...:D
Tak, wiem, że jesteście głodni moich wierszy ale proszę was..nie piszcie codziennie do mnie na gadu po 10 wiadomości z błagalną prośbą o zamieszczenie choćby jednego krótkiego dwuwiersza. Za jakiś czas wynagrodzę wam to czekanie, sowicie.
Dzisiaj był taki dzień, że pozwoliłem sobie na odrobinę luzu i postanowiłem poszperać w dawnych papierach. Po raz kolejny sięgnąłem do moich skrzętnie ukrywanych przed światem wierszy i muszę przyznać, że nie wiem jakim cudem one przetrwały. Miały prawo ze względu na mnogość tych zimnych, samotnych dni, gdy w ukryciu i w zupełnie innym stylu pisałem, o miłości, o tym co mnie wkurzało i męczyło. Co prawda inną techniką, ale dusza ta sama, a jednak są one...beznadziejne
Jak to możliwe, niby minęły 2 lata, ale wiele się zmieniło we mnie, odbiciem tych zmian jest twórczość, najwyższa forma ekspresji, coś czego nie opuszczę będąc na studiach/siedząc w wojsku, w dorosłości, na co dzień..to jest częścią mnie, nierozrywalnym kodem znanym tylko mi.
No a na rozluźnienie polecam wam dziś piosenkę Coldplay'a - "I Ran Away" w formie klipu ze zdjęciami zespołu. Właściwie umieszczam to tylko po to, byście posłuchali jednego z arcydzieł chlubnie należącego do zespołu-zagadki. Ten zespół jest dla mnie swego rodzaju pomostem. Mogę słuchać hip-hopu, na zmianę z metalem a po pewnym czasie najnormalniej na świecie dopada mnie głód właśnie na Coldplay, nigdy nie przestaję na jednej piosence.....
niedziela, października 7
Z rozmyślań przy złotej herbacie vol.4 : muzyka ,a emocje
Ano witam. Po raz kolejny odgrzebuję w mocno naznaczonym matematyką, baniaku siły próbujące wydostać się na zewnątrz tudzież wbić się na mojego, bardzo popularnego, elektryzującego bardziej niż doDA, bloga. Dziś napiszę o czymś mi bardzo bliskim, o muzyce, ważnej części mojej egzystencji.
Pamiętacie kiedy pierwszy raz spotkaliście się z dźwiękiem ?..- my tego nie wiemy, ale dźwięki dochodziły do naszych rozwijających się uszu już w w brzuchu naszej rodzicielki. Z czego wnioskuję ,że muzyka to jedna z pierwszych form zakorzenionych w naszej świadomości. Mam nadzieję że w mojej pozostanie do końca mego życia, bo dla mnie muzyka to powietrze, a powietrze tylko zwykłym gazem potrzebnym do oddychania.
Ostatnimi czasy zastanawiałem się nad moim muzycznym zboczeniem [ jak zwał tak zwał, ale normalne to na pewno nie jest :D ] i doszedłem do wniosku że to tylko pozory, mi się wydawało że słucham tego, co aktualnie mnie kręci, a tak raczej nie jest. Zakładając że codziennie potrafię doświadczać różnych stanów emocjonalnych, twierdzę, że istnieją również grupy tematyczne, powiązane ze sobą emocjonalnie utwory.
W ramach krótkiego wyjaśnienia : utwór ma ogromną rolę na
a)podniesienie samopoczucia lub obniżenie
b)zmiany w fizjologii
c)nasze następne kroki, tudzież pobudza nas do takiego czy innego działania
W istocie więc moje wybryki związane z wyborem muzyki płyną z swojego rodzaju huśtawki emocjonalnej, co może być przejawem dojrzewania, ale i kształtowania gustów. jestem teraz w takim miejscu, że czuję się jakbym cofał się do lat dzieciństwa, kiedy słuchałem Eminema na zmianę z Vengaboys. Ale muszę przyznać że pasuje mi taki układ i nigdy nie poddam się cudzym wpływom bez całkowitego zaakceptowania.
Muzyka bowiem nie może nas ograniczać, a wręcz przeciwnie, rozwijać za każdym razem, gdy włączamy chociażby stację muzyczną.
Każdy sam powinien odnaleźć swoje gusta, ale proszę was, nie zamykajcie się w jednym gatunku.Wiem, nie mogę wam tego zabronić, ale wierzę w waszą odwagę w wybieraniu selektywnym, mądrym odnajdywaniu muzyki waszego życia.
Na koniec serwuję wam klip raczej mało znanego w Polsce zespołu Sigur Rós do piosenki "Svefn-g-englar". Jest on dość długi, ale namawiam do obejrzenia go w całości. A po wszystkim zastanówcie się, jakich spraw on dotyka, liczę na waszą dojrzałość, przed sobą macie wolnych, niczym nie naznaczonych ludzi. Los sprawił że żyją w ograniczeniu, a jednak istnieje pewna siła, która wyzwala nie tylko ich...
P.S : Jako ciekawostkę dodam, że utwór wykorzystano w soundtracku do filmu "Vanilla Sky". Peace!
Pamiętacie kiedy pierwszy raz spotkaliście się z dźwiękiem ?..- my tego nie wiemy, ale dźwięki dochodziły do naszych rozwijających się uszu już w w brzuchu naszej rodzicielki. Z czego wnioskuję ,że muzyka to jedna z pierwszych form zakorzenionych w naszej świadomości. Mam nadzieję że w mojej pozostanie do końca mego życia, bo dla mnie muzyka to powietrze, a powietrze tylko zwykłym gazem potrzebnym do oddychania.
Ostatnimi czasy zastanawiałem się nad moim muzycznym zboczeniem [ jak zwał tak zwał, ale normalne to na pewno nie jest :D ] i doszedłem do wniosku że to tylko pozory, mi się wydawało że słucham tego, co aktualnie mnie kręci, a tak raczej nie jest. Zakładając że codziennie potrafię doświadczać różnych stanów emocjonalnych, twierdzę, że istnieją również grupy tematyczne, powiązane ze sobą emocjonalnie utwory.
W ramach krótkiego wyjaśnienia : utwór ma ogromną rolę na
a)podniesienie samopoczucia lub obniżenie
b)zmiany w fizjologii
c)nasze następne kroki, tudzież pobudza nas do takiego czy innego działania
W istocie więc moje wybryki związane z wyborem muzyki płyną z swojego rodzaju huśtawki emocjonalnej, co może być przejawem dojrzewania, ale i kształtowania gustów. jestem teraz w takim miejscu, że czuję się jakbym cofał się do lat dzieciństwa, kiedy słuchałem Eminema na zmianę z Vengaboys. Ale muszę przyznać że pasuje mi taki układ i nigdy nie poddam się cudzym wpływom bez całkowitego zaakceptowania.
Muzyka bowiem nie może nas ograniczać, a wręcz przeciwnie, rozwijać za każdym razem, gdy włączamy chociażby stację muzyczną.
Każdy sam powinien odnaleźć swoje gusta, ale proszę was, nie zamykajcie się w jednym gatunku.Wiem, nie mogę wam tego zabronić, ale wierzę w waszą odwagę w wybieraniu selektywnym, mądrym odnajdywaniu muzyki waszego życia.
Na koniec serwuję wam klip raczej mało znanego w Polsce zespołu Sigur Rós do piosenki "Svefn-g-englar". Jest on dość długi, ale namawiam do obejrzenia go w całości. A po wszystkim zastanówcie się, jakich spraw on dotyka, liczę na waszą dojrzałość, przed sobą macie wolnych, niczym nie naznaczonych ludzi. Los sprawił że żyją w ograniczeniu, a jednak istnieje pewna siła, która wyzwala nie tylko ich...
P.S : Jako ciekawostkę dodam, że utwór wykorzystano w soundtracku do filmu "Vanilla Sky". Peace!
sobota, października 6
Po ciężkim dniu, pełnym marzeń
„Astrolog”
Spadły ostatnie nadzieje ciepła,
Lecz w mieście tym chyba nikomu go nie brak.
Wciąż mijam twarze zgubione,
Jesienią nie naznaczone.
Szeleszczą liście, dziś ruszam w gości.
Tak, chodząc po złotym brzegu niedomówień,
Po drodze cięższy bagaż gdzieś wyrzucę;
Zostanie mi tylko zapach samotności :
Korzenny, gorący, uszy palący,
Słodki, namiętny, nieustający,
Znów spadły liście i armia człowieczków
Zabiera liście do szarych domeczków.
A ty, marzycielu, na spływ dziś proszony,
Zabieram więc liście i ruszam zdumiony.
Na brzegu już czeka złamany kilof,
Podaje mi rękę, serwuje mi koktajl.
Tak płynąc w dół rzeki, gdzie nie jest głęboko
Spotykam szatynkę niebieskooką;
Spoglądam na gwiazdy i chyba odważę się
Zacząć jeszcze raz, nie przestanę marzyć...
Powitał was jeden z moich nowszych wierszy, których trochę powstało ostatnimi czasy, ale większość z nich zostawię na inną, lepszą okazję. Co nowego u was?..czy nie dopadła was jesienna deprecha?...wiem, czasami ważne są takie dni, w których chodzimy zadumani, zamyśleni, zagubieni w magicznym świecie refleksji. To jest bardzo ważne, aby szanując teraźniejszość, doceniać wartość przeszłości, która z pewnością ukształtowała nasze obecne postępowanie.
Piękny krajobraz Iławy, która mieni się kolorami tak uwielbianymi przeze mnie, jest dużym polem do popisu twórczego. Mam tu na myśli nie tylko tworzenie wierszy, równie dobrze może to być malowanie, tworzenie muzyki. Zachęcam więc was, drodzy czytelnicy, do małego wysiłku, który może wydać ogromne plony. Wyjdźcie na zewnątrz, usiądźcie na ławce z dala od nieustającego zamartwiania się nad szkołą, życiem, zbudujcie wokół siebie szczelną otoczkę i tak zanurzcie się w kreatywności. Najlepiej smakuje gdzieś pomiędzy 17 a 18.30 :D [ jeśli macie inne gusta, to podzielcie się ze mną]
Na koniec prezentuję wam kolejną inspirację, piosenkę zespołu Sunrise Avenue pt. "Heal Me".Czy podoba wam się taka formuła każdego postu z klipem?..napiszcie co o tym sądzicie
PEACE!
Spadły ostatnie nadzieje ciepła,
Lecz w mieście tym chyba nikomu go nie brak.
Wciąż mijam twarze zgubione,
Jesienią nie naznaczone.
Szeleszczą liście, dziś ruszam w gości.
Tak, chodząc po złotym brzegu niedomówień,
Po drodze cięższy bagaż gdzieś wyrzucę;
Zostanie mi tylko zapach samotności :
Korzenny, gorący, uszy palący,
Słodki, namiętny, nieustający,
Znów spadły liście i armia człowieczków
Zabiera liście do szarych domeczków.
A ty, marzycielu, na spływ dziś proszony,
Zabieram więc liście i ruszam zdumiony.
Na brzegu już czeka złamany kilof,
Podaje mi rękę, serwuje mi koktajl.
Tak płynąc w dół rzeki, gdzie nie jest głęboko
Spotykam szatynkę niebieskooką;
Spoglądam na gwiazdy i chyba odważę się
Zacząć jeszcze raz, nie przestanę marzyć...
Powitał was jeden z moich nowszych wierszy, których trochę powstało ostatnimi czasy, ale większość z nich zostawię na inną, lepszą okazję. Co nowego u was?..czy nie dopadła was jesienna deprecha?...wiem, czasami ważne są takie dni, w których chodzimy zadumani, zamyśleni, zagubieni w magicznym świecie refleksji. To jest bardzo ważne, aby szanując teraźniejszość, doceniać wartość przeszłości, która z pewnością ukształtowała nasze obecne postępowanie.
Piękny krajobraz Iławy, która mieni się kolorami tak uwielbianymi przeze mnie, jest dużym polem do popisu twórczego. Mam tu na myśli nie tylko tworzenie wierszy, równie dobrze może to być malowanie, tworzenie muzyki. Zachęcam więc was, drodzy czytelnicy, do małego wysiłku, który może wydać ogromne plony. Wyjdźcie na zewnątrz, usiądźcie na ławce z dala od nieustającego zamartwiania się nad szkołą, życiem, zbudujcie wokół siebie szczelną otoczkę i tak zanurzcie się w kreatywności. Najlepiej smakuje gdzieś pomiędzy 17 a 18.30 :D [ jeśli macie inne gusta, to podzielcie się ze mną]
Na koniec prezentuję wam kolejną inspirację, piosenkę zespołu Sunrise Avenue pt. "Heal Me".Czy podoba wam się taka formuła każdego postu z klipem?..napiszcie co o tym sądzicie
PEACE!
poniedziałek, października 1
My Eyes Wide..Open
Hello! everyone
Jak już pewnie zauważyliście[ czyżbym śmiał wątpić ?..] na moim blogu pojawiły się zmiany. Nie mają one oczywiście wpływu na treść jaką cały czas będę wam serwował, tudzież podawał na tacy, aczkolwiek chyba jest lepiej..graficznie, no nie ?
Zmiany dotyczą mojego lastefemowego radia które otwiera się kliknięciem na taki trójkącik który to znajduje się w kółeczku. Inną istotną rzeczą jest kolorystyka. Postawiłem na odświeżenie, nie znam się na produkowaniu czegoś wykwintniejszego, dzięki czemu nie dosięgła mnie mania perfekcyjności artystycznej..stety lub nie, ja tam jestem z obecnego wyglądu zadowolony i nie szybko będę go zmieniał.
Przepraszam was, że nie umieszczam żadnych wierszy ale chyba dopadła mnie grypa twórcza lub coś w stylu emocjonalnej selekcji dzięki czemu nie powstało nic poza.....
Na koniec [ właściwie powinienem od tego zacząć ] prezentuję wam inspirację, mam nadzieję że tego typu działania zagoszczą na stale na moim blogu. Zespół Coldplay nie powinienem nikomu przedstawiać, no chyba że ktoś z was nie ogląda vivy
Bo na mtv dawano nie widziałem...
Wiecie że jest szansa pojawienia się ich na Openerze 2008 ?. To najlepsza wiadomość dnia.
Łódź cały czas unosi się na rzece skrajności, płytkości głębokich celów....
-don't panic.......
Jak już pewnie zauważyliście[ czyżbym śmiał wątpić ?..] na moim blogu pojawiły się zmiany. Nie mają one oczywiście wpływu na treść jaką cały czas będę wam serwował, tudzież podawał na tacy, aczkolwiek chyba jest lepiej..graficznie, no nie ?
Zmiany dotyczą mojego lastefemowego radia które otwiera się kliknięciem na taki trójkącik który to znajduje się w kółeczku. Inną istotną rzeczą jest kolorystyka. Postawiłem na odświeżenie, nie znam się na produkowaniu czegoś wykwintniejszego, dzięki czemu nie dosięgła mnie mania perfekcyjności artystycznej..stety lub nie, ja tam jestem z obecnego wyglądu zadowolony i nie szybko będę go zmieniał.
Przepraszam was, że nie umieszczam żadnych wierszy ale chyba dopadła mnie grypa twórcza lub coś w stylu emocjonalnej selekcji dzięki czemu nie powstało nic poza.....
Na koniec [ właściwie powinienem od tego zacząć ] prezentuję wam inspirację, mam nadzieję że tego typu działania zagoszczą na stale na moim blogu. Zespół Coldplay nie powinienem nikomu przedstawiać, no chyba że ktoś z was nie ogląda vivy
Bo na mtv dawano nie widziałem...
Wiecie że jest szansa pojawienia się ich na Openerze 2008 ?. To najlepsza wiadomość dnia.
Łódź cały czas unosi się na rzece skrajności, płytkości głębokich celów....
-don't panic.......
Subskrybuj:
Posty (Atom)



