Jednakże niektórzy odczuwają potrzebę zmiany i tego i tego. Można zmienić silnik ale pod nieco oklepaną maską wypada on bardzo niekorzystnie.
Jeszcze inni wolą, by podążył za nimi kompan na teraz i na wcześniej. Ów tajemniczy mentor pojawił się w przeszłości i zniknął wraz z ogromem nowych, personalnych i jakże ekscytujących wydarzeń. Ale on powrócić kiedyś musiał, dla tych ludzi jedynym pewnikiem jest perspektywa spełnienia i pogody ducha.
-"Beautiful Day!" - krzyczą...
I krzyk ich wypełnia teraz całe życie, przesiąknięte wiarą i nadzieją na nowe, lepsze jutro. Stacja Rovigo - z nie jasnych skojarzeń powstała świetlana baza. I tym razem też nie jest to Dramat Goethego, lecz "Coś w Stylu Herberta" ale pozytywnego.
I parę dat wyszarpał czas
Zostały tylko te w kalendarzu
I basta...resztę wyszarpał czas
Czcze prawdy zaplotły swe zwoje
Gdzieś pomiędzy mrokiem
Nierzetelnych par oczu
A jedwabiście czystą
Iluzją porządku
Gdzie gubią się wszelkie paranoje
Odwraca swój widok od panny
Starzec ulega sile perswazji
Na skałach zwykłej, moralności
Jedną z tych osób jest pewien człowiek urodzony w dzień aphelium. Postawił on już pierwsze kroki na księżycu , na zapomnianym lądzie. Tam, gdzie swoją stację badawczą wynajmuje stowarzyszenie dwóch poetów, jedne grafik, publicysta oraz przyszły zespół muzyczny.
Ich strona internetowa to : www.forgottendaydreamers.blogspot.com
Tymczasem łódź dopłynęła do brzegu i schowała cały przybytek do jaskini zamkniętej na klucz.
P.S : To mój ostatni post na tym blogu. Żegnam i dziękuję za komentarze. Trzymajcie się!



