<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570</id><updated>2011-04-21T23:35:38.664+02:00</updated><category term='osobliwie filozoficzne'/><category term='misz masz'/><category term='muzyka'/><category term='LIGHT GRENADES'/><category term='konkursy'/><category term='kącik łamanej angielszczyzny'/><category term='improwizowanie na ekranie'/><title type='text'>LIFE IS JUST A DREAM</title><subtitle type='html'>don't wanna lose it!</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>75</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-3140344660405371393</id><published>2008-04-12T21:28:00.002+02:00</published><updated>2008-04-20T23:51:44.611+02:00</updated><title type='text'>A new beginning</title><content type='html'>Twarze, które obserwujemy na co dzień różnią się znacznie w miarę upływu czasu. Człowiek tak jest skonstruowany, że targają nim nagłe instynkty zmian w sferze duchowej jak i zewnętrznej, tej na pokaz naturalnie.&lt;br /&gt;Jednakże niektórzy odczuwają potrzebę zmiany i tego i tego. Można zmienić silnik ale pod nieco oklepaną maską wypada on bardzo niekorzystnie.&lt;br /&gt;Jeszcze inni wolą, by podążył za nimi kompan na teraz i na wcześniej. Ów tajemniczy mentor pojawił się w przeszłości i zniknął wraz z ogromem nowych, personalnych i jakże ekscytujących wydarzeń. Ale on powrócić kiedyś musiał, dla tych ludzi jedynym pewnikiem jest perspektywa spełnienia i pogody ducha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-"Beautiful Day!" - krzyczą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I krzyk ich wypełnia teraz całe życie, przesiąknięte wiarą i nadzieją na nowe, lepsze jutro. Stacja Rovigo - z nie jasnych skojarzeń powstała świetlana baza. I tym razem też nie jest to Dramat Goethego, lecz "Coś w Stylu Herberta" ale pozytywnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;„Odwróceni”&lt;/p&gt;              &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Szczęście tak blisko powiadasz ?&lt;br /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Minęło już parę ładnych lat&lt;br /&gt;I parę dat wyszarpał czas&lt;br /&gt;Zostały tylko te w kalendarzu&lt;br /&gt;I basta...resztę wyszarpał czas&lt;/p&gt;                &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Ten sam stary, zgorszony świat&lt;br /&gt;Czcze prawdy zaplotły swe zwoje&lt;br /&gt;Gdzieś pomiędzy mrokiem&lt;br /&gt;Nierzetelnych par oczu&lt;br /&gt;A jedwabiście czystą&lt;br /&gt;Iluzją porządku&lt;br /&gt;Gdzie gubią się wszelkie paranoje&lt;/p&gt;              &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Młodzieniec niczym malowany&lt;br /&gt;Odwraca swój widok od panny&lt;br /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;W tej samej nucie fantazji&lt;br /&gt;Starzec ulega sile perswazji&lt;br /&gt;Na skałach zwykłej, moralności&lt;/p&gt; &lt;br /&gt;Jedną z tych osób jest pewien człowiek urodzony w dzień aphelium. Postawił on już pierwsze kroki na księżycu , na zapomnianym lądzie. Tam, gdzie swoją stację badawczą wynajmuje stowarzyszenie dwóch poetów, jedne grafik, publicysta oraz przyszły zespół muzyczny.&lt;br /&gt;Ich strona internetowa to : &lt;a href="http://forgottendaydreamers.blogspot.com"&gt;www.forgottendaydreamers.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem łódź dopłynęła do brzegu i schowała cały przybytek do jaskini zamkniętej na klucz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S : To mój ostatni post na tym blogu. Żegnam i dziękuję za komentarze. Trzymajcie się!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-3140344660405371393?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/3140344660405371393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=3140344660405371393' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3140344660405371393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3140344660405371393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/04/new-beginning.html' title='A new beginning'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-4686446291054276123</id><published>2008-04-07T23:11:00.002+02:00</published><updated>2008-04-07T23:29:34.516+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Bullet the blue sky!</title><content type='html'>Chciałem napisać tą notkę w niedzielę, kiedy do mojego mózgu wciąż docierały obrazki zbierane podczas wyprawy do naszej brudnej acz ciekawej stolicy.&lt;br /&gt;    Byłem na koncercie U2 3D, nie rzetelne by było gdybym spróbował dokonać recenzji na łamach tegoż bloga. Ale wiecie co ?...polecam każdemu kto lubi muzykę U2 już od dawna jak i temu kto tak jak ja dopiero zaczyna wypływać na szerokie rzeki bogactwa muzycznego tej wspaniałej grupy. Grają oni od grubo 30 lat razem i tak jak to bywa w przypadku takiego pokroju zespołów-legend, tworzą oni historię a ich piosenki są ponadczasowe, bez cienia wątpliwości.&lt;br /&gt;Sama technika 3D nie była mi obca, no ale...a z resztą, nie będę nikomu relacjonował co się dokładnie dzieje podczas tego niesamowitego przeżycia, liczę na waszą obecność w kinach IMAX, warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23.18 - wkradł się Portishead...nowa płyta naturalnie, po 10 latach przerwy...dziwna, ale fajna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzwonili z Bukowna, zapraszali na sejmik poetycki ale powiedzieli że żadnego wyróżnienia nie otrzymałem. Cóż, jestem świadom i powiem to otwarcie : w cichym kręgu samotności nie będzie moim najlepszym wierszem, może i teraz nawet już nie jest, to tylko kwestia czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec dziękuję Kasi Mączyńskiej za myszkę, która ma ważniejsze zadania do wykonania niż ciągły taniec po monitorze. No i się nie wiesza od tak. God Bless Ya ! :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wklejam mój kolejny wiersz oraz trailer wspomnianego wyżej filmu, gdyby ktoś nie widział jeszcze, peace, już nie długo wkroczę w świat marzeń na jawie..z podwójną siłą zaatakuję wasze umysły..stay tune..."peace and love[or else]"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/leIlkZbgqJk&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/leIlkZbgqJk&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;„Szamocząc się szeleści papier”&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wędruje skrawek papieru&lt;br /&gt;Po zatłoczonej alei&lt;br /&gt;Zabłoconych myśli&lt;br /&gt;Wynaturzonych idei&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Depczą go kwiaty wonne&lt;br /&gt;Spluwają nań poranne zorze&lt;br /&gt;I nikt...nikt nie pomoże&lt;br /&gt;Zadepczą go kwiaty wonne!&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Iluzja puka do drzwi&lt;br /&gt;Zatłoczonego! - &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;tramwaju&lt;br /&gt;Ten sam skrawek papieru&lt;br /&gt;Z doskoku, z musu tkwi&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Kasjer zakrzywia brwi&lt;br /&gt;Wybija ostatnia godzina&lt;br /&gt;Papier wciąż w autobusie tkwi&lt;br /&gt;Z biletem do cyrku ludzkiego&lt;/p&gt;            &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;I tylko pióra brak...&lt;br /&gt;Byle jakiego kałamarza&lt;br /&gt;Poczułby życia smak&lt;br /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zwykły, szary papier. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-4686446291054276123?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/4686446291054276123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=4686446291054276123' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/4686446291054276123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/4686446291054276123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/04/bullet-blue-sky.html' title='Bullet the blue sky!'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-7252670208987331718</id><published>2008-03-28T22:28:00.004+01:00</published><updated>2008-03-29T11:42:14.946+01:00</updated><title type='text'>Wiosna...zdecydowanie</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;„Filmografia”&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W starym kinie...&lt;br /&gt;Szeptali dawnej, nie powiem&lt;br /&gt;Potupując na ostrym mrozie&lt;br /&gt;Panie i mości panowie&lt;/p&gt;                  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Rok bodaj dwudziesty szósty&lt;br /&gt;Pamiętam...Greta Garbo&lt;br /&gt;W tym miejscu nie czuwał akustyk,&lt;br /&gt;Gdy bracia chwytali swe gardła.&lt;br /&gt;Zauroczenie jak przyszło,&lt;br /&gt;Tak prędko odeszło do szafy.&lt;br /&gt;Przygrywka na fortepianie...&lt;br /&gt;Papierki po czekoladzie... &lt;/p&gt;                  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;I nastał pamiętny wrzesień&lt;br /&gt;Dwudziestego dziewiątego&lt;br /&gt;Huczały plakaty na mieście&lt;br /&gt;A ja...w niemym geście&lt;br /&gt;Wzrok na pożółkłe płótno!&lt;br /&gt;Gdzie chwile magicznych uniesień-&lt;br /&gt;Pocałunek...i rozczarowanie&lt;br /&gt;I zimno było...i smutno.&lt;/p&gt;                  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;A teraz Królowa Christina&lt;br /&gt;W orszaku, z gracją -&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;panowie&lt;br /&gt;Podajmy skórzane fotele!&lt;br /&gt;Niech słowa złego nie powie&lt;br /&gt;Tak było w trzydziestym trzecim,&lt;br /&gt;A czas jak leciał, tak leci&lt;br /&gt;Żal wracać pamięcią...lecz...cóż&lt;br /&gt;Po filmach pozostał...kurz.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Naładowałem wczoraj swoje, ostatnio mocno rozładowane akumulatory i uporządkowałem nadszarpane nerwy. Nawet nie pytajcie z jakiego powodu..sam nie wiem[kurna zaczynam gadać jak Emo 0_0]. Whatever. No ale w każdym z nas cząstka emo jest i wstać kto zaprzecza...nie widzę sprzeciwu, dziękuję do widzenia.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;No może jeszcze nie do widzenia. Na Maku było cudownie, jak ja lubię tam przychodzić. Samo miejsce to tak jakby klinika terapeutyczna medycyny XXI wieku, opierającej się na rozmowach, interpretacjach, a...więcej nie będę mówił żeby wam smaku nie narobić biedne dzieci internetu :)&lt;/p&gt;Ale jedna fraza cały czas tkwi mi w głowie, zinterpretujcie to po swojemu...&lt;br /&gt;"Póki jesteś, jaki jesteś, masz to co masz"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-7252670208987331718?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/7252670208987331718/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=7252670208987331718' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/7252670208987331718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/7252670208987331718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/03/wiosnazdecydowanie.html' title='Wiosna...zdecydowanie'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-2631758591965664937</id><published>2008-03-21T21:33:00.002+01:00</published><updated>2008-03-26T19:55:36.187+01:00</updated><title type='text'>Baśń o syfonie, butelce i wcale niemłodym ogrodniku</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;b style=""&gt;Baśń o syfonie, butelce i wcale niemłodym ogrodniku &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;Dawno temu, w odległej krainie żyła pusta butelka i napełniony wodą syfon pod ciśnieniem. Otóż kochali się oni bardzo lecz dzieliły ich pewne fakty, które dla niektórych okazałyby się początkiem końca. Ale trwali w miłości do wody, nie była ona tania, a syfon jako jeden z nielicznych posiadał wspaniały dar. Mógł napoić każdego, w dodatku pod ciśnieniem!.&lt;br /&gt;Butelka zazdrościła mu tak wspaniałego daru. Bardzo chciała mu dorównać, toteż postanowiła poszukać swojego źródła. gdy tak chodziła po okolicy, natrafiła na pewnego człowieka. Zaufała komuś, kto wypił jej całe wnętrze! ,ale po kolei. Oprawcą był znany ogrodnik Wehtam, skomplikowany gość, konsekwentny w czynach. Użył jej, napełnił a potem podlał swoje pielęgnowane od lat kwiatki, następnie postawił pustą butelkę na parapecie, w swoim pokoju.&lt;br /&gt;Czuł do niej sentyment, podobała mu się, gdyż miała bardzo pięknie obrazki na etykiecie a w dodatku bardzo wyprofilowany środek. Solidny gadżet, mógł się przydać na przyszłość.&lt;br /&gt;Butelka stała na parapecie w samotności wiele długich dni i nocy. Po cichu wierzyła, że znajdzie się ktoś kto ją uwolni od samolubnego ogrodnika. Pewnej nocy do posiadłości Wehtama zakradł się syfon. Nie był on wprawiony w takich działaniach, co okazało się zgubne już na samym początku swej akcji. Miast udać się drzwiami wejściowymi, wlazł niezdarnie kuchennym wejściem i...zauważył samotnie tańczącą w amoku butelkę. Zdziwiła się bardzo na jego widok i zapłakała ze wzruszenia. Syfon zdążył ją tylko pocałować, gdy do kuchni pewnym krokiem wszedł gospodarz.&lt;br /&gt;Syfon ukrył się w jednej z szafek, dzięki czemu Wehtam nie miał możliwości dostrzeżenia niezgrabnego i ciągle przemokniętego syfonu. Budowa naszego miłosnego rycerza okazała się jednak zgubna. Po chwili przebywania w szafce zrobiło mu się gorąco i z jego otworu strugami wylewała się woda, nie potrafił powstrzymać tego, ze względu na budowę, nie mógł...&lt;br /&gt;Wehtam jednak nie zauważył całego zdarzenia, choć można się domyślać że podświadomość pchnęła go do zabrania zagubionej butelki. Napełnił ją wodą i postawił na stole kuchennym gdzie powoli wysychała jej kolorowa etykietka. Tym samym zdobył jej zaufanie i odzyskała pewność siebie, znów chciała dostarczać kwiatom ogrodnika upragnionej ochłody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A syfon cały czas siedział w ukryciu. Gdy cała zawartość jego butelki wylała się na zewnątrz niemal resztkami sił wyczołgał się na spotkanie z butelką. Teraz ona posiadała wodę a on w ukryciu szlochał i &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;cierpiał za każdym razem gdy ją zobaczył. Ona postanowiła podzielić się zawartością z syfonem, dopiero gdy sprawdziła czy z którejkolwiek strony nie wychodzi ogrodnik, polubiła go na powrót ale cały czas trzymała z nim dystans...ogrodnik zajął się zbiorem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Syfon w milczeniu obserwował i nasłuchiwał ziemi,,,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style=""&gt;                                                           &lt;/span&gt;K O N I E C&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;Aniu, twój nowy wiersz jest bardzo, bardzo dobry..no spróbuję podpowiedzieć nazwę. Niebawem spróbuję i ja przedstawić swoją wizję apokalipsy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To w ramach wstępu, a teraz przejdźmy do rzeczy konkretniejszej. Zabawiłem się pewnego wieczoru i stworzyłem wiersz. A stało się to po lekturze Barańskiego . Po części zainspirowałem się również Szymborską.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;„Katastroficzne wizje[czyli rozmowy zamknięte]”&lt;/p&gt;                &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Czymże byłaś, kiedy&lt;br /&gt;[no właśnie, kiedy?, czy&lt;br /&gt;To było wczoraj w szaleńczym śnie,&lt;br /&gt;Czy tuż przed chwilą po kąpieli,&lt;br /&gt;Czy razem z chlebem strawiłem cię ?&lt;br /&gt;A może...po prostu...ujrzałem?]&lt;/p&gt;                    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Powtórzmy jeszcze raz.&lt;br /&gt;Czymże byłaś, kiedy...&lt;br /&gt;[Nie wybrałem ważnego&lt;br /&gt;Punktu odniesienia mego-&lt;br /&gt;O ironio! Przysiągłbym, że&lt;br /&gt;Znów przed chwilą spotkałem Cię!&lt;br /&gt;A więc teraz rzecz oczywista&lt;br /&gt;Jesteś tu, kilometrów trzysta&lt;br /&gt;Od Warszawy.]&lt;/p&gt;                    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Tym razem się uda.&lt;br /&gt;Czymże byłaś, kiedy...&lt;br /&gt;[Błąd. Skoro przed chwilą&lt;br /&gt;Podpaliłem lont sunący w&lt;br /&gt;Łatwopalną fantazję, nie realny kąt.&lt;br /&gt;Źle oszacowałem czas spotkania,&lt;br /&gt;Nie tu bije dzwon!, i nie bił tam.&lt;br /&gt;Wobec tak cudnego sporu&lt;br /&gt;Nie pozostaje nic, tylko...zniknąć]&lt;/p&gt;                    &lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;Ha! A gdybym tak pisał w próżni ?&lt;br /&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size:11;"&gt;            Z dumnym uśmieszkiem wystukuje znane&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;           Słowa, celebruje każdy klawisz.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:11;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Czymże byłaś lub jesteś, kiedy....&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;/span&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size:11;"&gt;            Z niepohamowanym żalem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:11;"&gt;[&lt;/span&gt;Skoro tak czystą postać&lt;br /&gt;Przyodziałem, nie ma nic&lt;br /&gt;Prócz komfortu samotności...&lt;br /&gt;A gdy nacieszę swoje...ups]&lt;br /&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size:11;"&gt;            ...W myślach&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size:11;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;                &lt;p class="MsoNormal"&gt;„Nie widzę nic prócz swego umysłu.&lt;br /&gt;I wątpię gorzko w ludzkie wahania&lt;br /&gt;Zamknięty szczelnie w agonii zmysłów&lt;br /&gt;Odkładam na bok moje starania&lt;br /&gt;Katastroficzne, cóż, po raz setny&lt;br /&gt;Pozostał żal i widok mój szpetny.&lt;br /&gt;Zatracam serce i myśli po to....&lt;br /&gt;...By znów pochować najszczersze złoto.”&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-2631758591965664937?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/2631758591965664937/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=2631758591965664937' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2631758591965664937'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2631758591965664937'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/03/ba-o-syfonie-butelce-i-wcale-niemodym.html' title='Baśń o syfonie, butelce i wcale niemłodym ogrodniku'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-3492734635672903349</id><published>2008-03-19T22:10:00.003+01:00</published><updated>2008-03-19T23:19:59.861+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Walking In The Clouds</title><content type='html'>chciałem napisać łatwy w odczycie wiersz i jednocześnie dokładny w formie . Udało mi się, a efekt sami widzicie poniżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;„Posążki”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Drepczą posążki za życia stawiane przez matki&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Bezdomnych lawina wilków, wypuszczonych z klatki&lt;span style=""&gt;         &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Nie zgaśnie tląca się duma, nie ustaną kroki&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;A ziemia limfą i kurzem przeszywa ich wzroki&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Podniebne na czczo modlitwy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zaniedbywanych wciąż dziatek&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wypełnią pradawne doliny&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I echem popłyną w nieznane&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Kto widział tysiące krzyży&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Na ziemię ciskanych szkaradnie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ten w duchu spotka się bliżej&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Z oszczerstwem zrzucanym bezwładnie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;            &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;Swoboda wytacza swe działo, w stronę sąsiadów&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wiara bez znaczenia, człowiek nie znosi przykładów&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Pogwałcą się dawne prawa, tożsamość przeminie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;To chleb powszedni w nieznanej ,dziś bliskiej krainie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wam się podobały wszystkie te lekcje z poezją w roli głównej ?. Jeszcze tylko Barańczak lub kilka egzemplarzy Tuwima i byłbym wniebowzięty. Było na prawdę ciekawie, przyznam że z przyjemnością słuchało mi się waszych wywodów, szczególnie Ani i Kasi.&lt;br /&gt;I tak się zastanawiam, co by było gdyby te wszystkie utwory były sztampowo omawiane i tak na sucho bez krzty zaciekawienia.&lt;br /&gt;Podobała mi się też ta polemika, mnogość interpretacji.&lt;br /&gt;To by było na tyle. Nie mam dzisiaj weny na napisanie czegoś większego, zdrowych świąt :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edit : zapomniałbym :) . To takie małe wyzwanie dla ciebie Ania, otóż ja dałem swój wiersz [ a konkretnie W cichym...exodus] pani Radgowskiej, podobało się jej, po lekcjach mi go trochę skomentowała, także wiesz...teraz twoja kolej by się przełamać. Peace&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-3492734635672903349?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/3492734635672903349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=3492734635672903349' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3492734635672903349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3492734635672903349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/03/walking-in-clouds.html' title='Walking In The Clouds'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-377114336597220345</id><published>2008-03-12T16:09:00.003+01:00</published><updated>2008-03-12T16:26:39.078+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>"Miejski fitness"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R9fyr9r23xI/AAAAAAAAACk/l-1XNUVoJo8/s1600-h/fototapeta.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R9fyr9r23xI/AAAAAAAAACk/l-1XNUVoJo8/s320/fototapeta.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5176873133792485138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;   Halo Halo!&lt;br /&gt;Tym razem zacznę od nieco przerobionego zdjęcia, które ostatnio zrobiłem od strony balkonu, był to zachód słońca, ale tak na prawdę punkt kulminacyjny trwał tylko 5 minut, a ja na szczęście wyjrzałem przez okno w odpowiednim momencie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest dobrze. Mamy ładną pogodę, Małysz zmienił trenera, Mandaryna wydaje nową płytę, Można poświęcić nasz wolny czas na naukę do maturki.&lt;br /&gt;No ale to każdego prywatna sprawa, ja na ten przykład wspaniałomyślnie ułożyłem sobie terminarz wszystkich czynności, które muszę wykonać w ramach przygotowań do matury, nazbierało się tego trochę..&lt;br /&gt;Muszę również przyznać, że jestem miło zaskoczony sytuacją na rekolekcjach. Już tylko jednostki ślepo zapatrzone w swoich przywódców uskuteczniają wiercenie się, rozmowy o pierdołach i inne olewki, smutne to jednakowoż, ale już tak nie razi. Pamiętam jeszcze czasy gimnazjum, oj oj, jak się zebrało hołoty to człowiek nie mógł się skupić na własnych myślach a co dopiero słuchać kazania i liturgii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No koniec marudzenia, przejdźmy do meritum...czyli wiersza :D&lt;br /&gt;jeden z tych świeżych, także wypuszczam go szybko, co bym nie pozmieniał za bardzo.&lt;br /&gt;Special Thanks 4 ANIA P , za podrzucanie wierszy na przerwach :)&lt;br /&gt;Trzymajta się !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;„Nikczemna chwila”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;A gdy już okna zamkną się&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wypróżnią wszelkie płomienne żale&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Po tym jak na czczo znów połknę Cię&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Oddam się całym sobą w karnawale&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Teraz, więc widzisz, wina wiadoma&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W odsłuchach bicia serca zadumałem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Swe myśli, fali odrzutów nie zatrzymałem,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Daremnie od celu oddalałem swe oczy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Choć iskra tej moralnej katastrofy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Gdzieś płonie w chaosie spraw wciąż załatwianych&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I pisklę w ślepocie gorącej wykąpane &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Na nowo , co chwilę wykluwa się&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Ja piszę, świat płynie, w istocie chwiejące&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Nogi stawia na bezludnych wyspach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Kołacze , a drzwi wciąż zamknięte są&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Lecz cóż może być warta ta nikczemna chwila ?. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;                                               &lt;/span&gt;11 Marzec&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-377114336597220345?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/377114336597220345/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=377114336597220345' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/377114336597220345'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/377114336597220345'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/03/miejski-fitness.html' title='&quot;Miejski fitness&quot;'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R9fyr9r23xI/AAAAAAAAACk/l-1XNUVoJo8/s72-c/fototapeta.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-1655026327196791054</id><published>2008-03-02T23:50:00.000+01:00</published><updated>2008-03-02T22:50:09.626+01:00</updated><title type='text'>W murach tych było wszystko</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/23/I%C5%82awa_Czerwony_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82.JPG/800px-I%C5%82awa_Czerwony_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/23/I%C5%82awa_Czerwony_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82.JPG/800px-I%C5%82awa_Czerwony_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Stało się to za pomocą mojej kochanej babci, po prostu pewnej soboty postanowiłem, że dawno nie widzieliśmy siebie na wzajem i że czas pograć w kości, pooglądać skoki, porozmawiać i obejrzeć stare zdjęcia. Gdy kończyłem wizytę, zostałem namówiony na Drogę Krzyżową , która miała się odbyć z taką pompą po raz ostatni, drugi. Długo się nie zastanawiałem, czasu w piątkowe popołudnia mam pod dostatkiem i nie licząc MAK'a nie robiłem nic. Dlatego też o 16 minut 19 pojechałem sobie do miasta i poszedłem na Drogę Krzyżową do Kościoła Przemienienia Pańskiego w Iławie, naturalnie wraz z babcią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zauważyłem pierwszą ciekawostkę kiedy wkraczaliśmy w wąskie przejście między blokami, a starsza pani z pasem przywitała babcię i zapytała czy idzie na drogę krzyżową. babcia tylko uśmiechnęła się i nakazała tej pani aby się pospieszyła bo o miejsce będzie trudno. W reakcji starsza kobieta pogoniła pieska i szybko udała się do domu, a było to 20 minut przed rozpoczęciem.&lt;br /&gt;Po drodze mijały nas zadumane twarze , przeważnie starszych ludzi, którzy w małych grupkach szli raczej w powadze niż beztroskim usposobieniu. Czuć było, że niekonwencjonalna ponoć forma golgoty wprawiała w takie duchowe podekscytowanie, coraz bardziej cieszyłem się na tą okazję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kroczyliśmy ulicami w górę, aż wstąpiliśmy na charakterystyczną przedwojenną nawierzchnię, na przedmurze bardzo historycznego charakteru całego Kościoła. Jest on bowiem budowlą gotycką z renesansową wieżą i naznaczony piętnem wojny. Jak miło było ponownie wstępować w pachnące kadzidłem progi, dotknąć lodowatej wody z kamiennej kropielnicy. Snułem się na powrót pomiędzy ławkami&lt;br /&gt;i ta kojąca cisza..&lt;br /&gt;Ta cała otoczka i mistyczność sprawia, że w duchu pragnę niczego więcej niż spokoju..ale wypełnionego w kontemplacji, tu nie ma czasu na zachwianie skupienia. Siedzę w ławce i przyglądam się strukturze, zabytkom nigdzie indziej nie odnalazłem takiego klimatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do meritum przeszliśmy łagodnie, wprowadziły nas odgłosy śpiewu chóru "Camerata".Na chwilę przed rozpoczęciem próba głosu dobiegła końca, że słychać było tylko szeptem odprawiane modlitwy, oraz skrzypienie otwierających się drzwi, kroczenie po kamiennej posadzce.&lt;br /&gt;Wstaliśmy, Droga Krzyżowa jest to wspólne przeżywanie ostatnich godzin Zbawiciela, w tej wersji wierni pozostali w ławkach a Ksiądz [notabene proboszcz] przechodził wraz z ministrantami od stacji do stacji.&lt;br /&gt;Istotą było jednak coś innego. Opisy poszczególnych stacji wypełnione były poezją, pełne metaforyki i symboli, czasem składające się z paru wyrazów. Oryginalne po raz pierwszy i na szczęście tego dnia nie ostatni.&lt;br /&gt;"Czerwony kościół" wyposażony jest w arcy nowoczesny rzutnik w formie ekranu plazmowego[ niestety tezę swą popieram jedynie na domysłach i mogę się mylić], w każdym bądź razie jest on elektroniczny, duży i bardzo, bardzo wygodny. Wierni mogą w ten sposób przeczytać duże litery podczas śpiewania psalmów i innych pieśni religijnych. I tym razem było tak samo, ten gadżet jest główną zasługą faktu, że caluteńki Kościół śpiewał tego wieczoru piękne pieśni. Co do formy , przyznam że były również niebanalne, poetyckie.&lt;br /&gt;Zdziwiłem się w momencie kiedy w trakcie jednej z pieśni rozległa sie...gitarowa solówka!, i to nie byle jaka. Do tego perkusja i bas, a wszystko dopiero przy końcu pieśni...takiego zakończenia nigdy bym się nie spodziewał. Poczułem lekkie mrowienie na plecach, śpiewałem dalej jak tylko najlepiej potrafiłem.&lt;br /&gt;Nie pamiętam kiedy ostatnio mi się to zdarzyło, takiej swobody brakowało mi..to trochę taka jak pomoc głodującemu, wyzwolenie. Tego dnia pierwszy raz z taką pewnością siebie patrzyłem na babcie , a ona uśmiechnęła się do mnie i razem śpiewaliśmy, wszystko co tylko się dało...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po co piszę takie rzeczy ?, nie, to nie jest kontrnotka do twoich publikacji boczek.  Do wiary nie można przekonać, do niej trzeba dojrzeć, lub na nowo odkrywać. Dziękuję ludziom, którzy przyczyniają się do samokrytycyzmu i łapią w sieć podczas najgorszego z kryzysów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-1655026327196791054?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/1655026327196791054/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=1655026327196791054' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1655026327196791054'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1655026327196791054'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/03/w-murach-tych-byo-wszystko.html' title='W murach tych było wszystko'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-737571376583567359</id><published>2008-03-01T17:48:00.002+01:00</published><updated>2008-03-01T17:53:11.607+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Impresje</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;„W murach tych było wszystko”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;                  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;W murach tych było wszystko..&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tu chyba smaku nabrałem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Choć percepcja jeszcze ukryta&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ja już na pewno wiedziałem...&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W nieznośnym płaczu, chór boski&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Otoczyły mnie bliskich troski&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W murach tych było wszystko!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tu z grzechu się oczyszczałem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam, nie sposób uciec&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Od pędzącego rydwanu wspomnień&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Człapałem w dymie pachnącym&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W najdalsze zakątki powagi&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;A później na przekór innym&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zatrzymywała mnie bliskość światła&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Z drogi powrotnej nie raz zbaczałem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;By przystać i dotknąć ołtarza&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;To wtedy odkrywałem karty&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Pod nieboskłonem znaków &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Czas zrobił swoje i nagle&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zmieniłem punkt kontemplacji&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;                  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Polały się raz złote róże&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Na korpusy zrastających drzew&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tu podlewali korzenie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I uśmiech królował, i topił się gniew&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Znów ogień rozpalił me serce&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Na twarzach młodych rumieńce&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zaprzęgniętych koni tysiące&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Porwało swe dusze do tańcu na łące&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;br /&gt;W murach tych było wszystko&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Choć nic na to nie wskazywało...&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Pamiętasz jak łzy swe roniłeś&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Gdy Niebo już Ciebie żegnało ?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;                  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Odświętnie na sam koniec drogi&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Już puste zostały ścieżki&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Lecz mury z dzieciństwa, te same&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Widziane z balkonu twej twierdzy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Okuty w misterne mniemanie &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dotykam chrzcielnicę śliską&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wstecz wracam aż nazbyt starannie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Bo w murach tych było wszystko...&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;                                                                                              &lt;span style="font-family: arial;"&gt;Ostatni dzień lutego.&lt;/span&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-737571376583567359?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/737571376583567359/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=737571376583567359' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/737571376583567359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/737571376583567359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/03/impresje.html' title='Impresje'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-5957473519920219871</id><published>2008-02-21T21:02:00.003+01:00</published><updated>2008-02-21T21:36:10.808+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobliwie filozoficzne'/><title type='text'>Nihil novi</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zdaje się, że miłość musi być taka jak barszcz&lt;/span&gt;. Tak skonstruowany początek niczym gwiazda na wybiegu wśród fleszów reporterów budzi respekt ze względu na wielką pewność siebie co m.inn. uwidacznia się w pełnych, powabnych ruchach i dyscyplinie, a czasem kamiennej sylwetce.&lt;br /&gt;Ta gwiazda tym razem nie potknęła się o żaden wyrzucony w jej stronę kamień, o żadną barierę skutecznie oddalającą od celu, bo wie że czeka ją przeżycie i sława.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej brnąc w temat oświadczam, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;miłość to uczucie indywidualne, &lt;/span&gt;w jakiejkolwiek formie ukazywane, dotyczy tylko mnie..i mnie po drugiej stronie pokoju/lustra/zdjęcia. Indywidualizm przejawia się w formie prezentacji i odbioru. A to dlatego, że skierowany pocałunek można odebrać na różne sposoby : pozwolić dać się pocałować, ugryźć, odsunąć się itp. Forma prezentacji natomiast zależy od poziomu według mnie&lt;br /&gt;a)tymczasowej dyspozycyjności&lt;br /&gt;b)pewności siebie&lt;br /&gt;c)innych czynników czysto wewnętrznych takich jak adrenalina, poziom stresu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro więc miłość jest uczuciem indywidualnym, dla mnie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;musi być taka jak barszcz.&lt;/span&gt; Bo ja nie lubię barszczu, który pochodzi z nie pewnego źródła. I nie zrozumcie mnie źle, nie pewne źródło to dla mnie każde,  a jedynym słusznym jest garnek ugotowanego barszczu przez moją mamę, jest wtedy pyszny, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;pachnący&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;dobrze przyprawiony,rozgrzewający moje kości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Lecz pewności nie mam, czy za parę lat nie zmienią mi się gusta, sprawa indywidualna a jednak możliwym jest to, że ktoś kiedyś ugotuje mi równie dobry barszcz, a może i lepszy. Tym oto sposobem &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wracamy do punktu wyjścia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tajemnicze? - nie sądzę, pokażcie mi swoje wizje miłości ujęte jednak w inny, alternatywny sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz ogłoszenia drobne : do ważnych linków dodałem stronę,  bardzo ważną, otwórzcie ją zanim będziecie wysyłać do mnie jakiś łańcuszek.&lt;br /&gt;BREAKING NEWS : ze względu na duże bądź co bądź zainteresowanie moją poezją na moim digarcie, tymczasowo kończę publikowanie wierszy tutaj. Wszystkich zainteresowanych zapraszam na parachutist.digart.pl&lt;br /&gt;Pozdrowienia&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-5957473519920219871?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/5957473519920219871/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=5957473519920219871' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5957473519920219871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5957473519920219871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/02/nihil-novi.html' title='Nihil novi'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-5133134544742511211</id><published>2008-02-14T22:20:00.002+01:00</published><updated>2008-02-14T22:33:18.093+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Powalmy w tynki</title><content type='html'>Po gorączkowej wręcz afirmacji cudnego dnia o nazwie walęwtynki zasiadłem ponownie tu, zakreślę pewnie coś o tym komercyjnym festynie . Pesymistycznie ?..nie, tak u mnie jest.&lt;br /&gt;Wynika to z kilku prostych przyczyn, że zacznę od tego że nie mam z kim podzielić tego dnia. Nawet gdybym miał, to byłoby chyba jak co dzień, normalnie, powiedzmy "intymnie", bo nie rozumiem faworyzowania jednego dnia nad pozostałymi 364 w których co ?...kochamy się ale tego tak nie uwypuklamy ?, dziwne więc.&lt;br /&gt;Jedynym tłumaczeniem jest dla mnie możliwość poznania kogoś nowego, jest to szansa dla nieśmiałych na wyrażenie swoich uczuć. Pozostałość tak jak powiedziałem, komercja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;„Siwieje świat”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Siwieje świat, razem z obcym przywitaniem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Niczym polny, dziki kwiat, wyrósł smutek na zakręcie czyichś marzeń&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Błotnistym strumieniem łez, zakrwawione kroczą stopy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Poranione , dobrze wiesz, pewnych progów nigdy nie da się przekroczyć&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;W oddali dogorywanie, lecz nie było nigdy głośno&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wciąż widziałem nasze witanie, śniąc na jawie, patrząc przez zamknięte okno&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;„Siekiera, motyka, nadzieja zanika”, krzyczałem &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Do tańca porwało mnie echo, w bezsilnym grymasie rękę oddałem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;„Teraz jest wojna,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;kto nie pamięta, nie żyje!”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Kumulując swoje siły, skulony,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;wciąż pamiętam czyje serce dla mnie bije&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;              &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;I tak ludzie mijali mnie wzrokiem ze stali&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wypuszczając korzenie , byle tylko jak najdalej&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zakłamane oddechy zmęczenia&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Figurują na liście złudnego spełnienia&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Siwieje świat, razem z obcym przywitaniem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Niczym polny, dziki kwiat, wyrósł znów smutek na zakręcie &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;czyichś marzeń...&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adnotacja do moich wierszy : cieszy mnie to, że jest wiele interpretacji do niektórych z nich tym bardziej, że często mój obraz wcale nie jest wymieniany. A większość z nich posiada dosyć dobrze ukryty sens. Nie inaczej jest i tym razem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-5133134544742511211?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/5133134544742511211/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=5133134544742511211' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5133134544742511211'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5133134544742511211'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/02/powalmy-w-tynki.html' title='Powalmy w tynki'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-825308578484189382</id><published>2008-02-04T22:16:00.000+01:00</published><updated>2008-02-04T23:01:49.542+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='improwizowanie na ekranie'/><title type='text'>Nobody's Reading</title><content type='html'>Cześć !&lt;br /&gt;Ograniczyłem dziś siedzenie przed kompem do minimum i czuję, że muszę parę słów wysłać w zgrabną otchłań roboczo zwaną Internetem którego podobno nie można przeczytać.&lt;br /&gt;No ale można przeczytać moją notkę i kolejny wiersz :)&lt;br /&gt;Pierwsze co mi przychodzi na myśl a o czym koniecznie chciałbym napisać to..Studniówka 2008, jedyna taka chwila w naszym, moim życiu tak jak długo przez wszystkich oczekiwana, minęła bardzo szybko i pozostawiła po sobie liczne ślady wewnętrzne i zewnętrzne.&lt;br /&gt;Relacjonować jej raczej nie będę, mi tam się podobało. Co prawda w kwestii kulinarnej to organizatorzy sie nie popisali, no ale ostatecznie ja żeby się najeść to nie przyszedłem.&lt;br /&gt;Za to wybawiłem się przednio, za co dziękuję szczególnie Pani Jowicie :) . Jeśli zaś chodzi o muzykę i dobór repertuaru, to przyznam że jak dla mnie nie było aż tak źle. To fakt, na niewielu weseliskach i różnej maści zabawach byłem, aby oceniać i porównywać, bo już teraz stwierdzam, iż bywało gorzej.&lt;br /&gt;No i sala, dla mnie rewelacja, podczas zabawy panował świetny klimat [i nie mówię tu o klimie, której niestety nie było :D], dekoracje profesjonalne[ Kasia - szacun xD ], za pomysł i realizację należą się wielkie ukłony w stronę klas odpowiedzialnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i co tam u Was ?..jak wrażenia ?&lt;br /&gt;Pochwalę sie jeszcze jednym, w tym tygodniu odbędzie się pierwsza próba zespołu w którym mam być wokalistą. Gatunek ?..różnego rodzaju Rock jak na razie, z lekką przewagą Stratovariusa :D [ cholera, rok wstecz bym się zakrztusił na samą myśl o tym 0_0 ].&lt;br /&gt;Mam nadzieję że coś z tego wypali i trochę się pobawimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to na razie,&lt;br /&gt;znów płomiennym wzrokiem udaję się w szczelinę skąpo odzianej zadumy, w stronę zamglonej przystani i opadam zmęczony wprost w łajbę mą naprawioną. Spływam z latarnią na rufie wprost w jamę drapieżnego jutra, z porankiem na ustach. W dół rzeki płynę, co zwie się "emocje".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;„Nobody’s Reading”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;                  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;...A więc popyt na jaskrawość mija w naszych czasach&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Bo ludzie jak dawniej chowają się w lasach&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Czym prędzej wspinają się krokiem dostawnym&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;By móc zobaczyć rzekę swoim okiem sprawnym&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I nic prócz rzeki lawy, stopione dzielnice&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tonącemu brzytwę podają ladacznice&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Nowak swoje domy na podmokłych wałach&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Buduje cały rok, strumieniem leje się karnawał&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;                Padlina w toni się ślizga&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;/span&gt;                Psom krew leci z pyska&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;/span&gt;                Z czeluści krzyk tryska&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;/span&gt;                Pośrodku trupów wyspa&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I choć próbuję się wyspać&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Znudzony otwieram balkon&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Bym mógł duszą w otchłań wypaść&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 35.4pt;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;    Opuszczam w toń wezbraną gniewem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;    Ponton miłości, pompuję go śpiewem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;    I leżę sam w środku swej łodzi&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wiruję w rozpaczy powodzi&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Magiczna to musi być chwila&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Bo w każdym dziś widzę debila&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;/span&gt;                Zatapiam ręce w straszliwym obrządku...&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;                ...„Pomiń A więc i zacznij od początku”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-825308578484189382?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/825308578484189382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=825308578484189382' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/825308578484189382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/825308578484189382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/02/nobodys-reading.html' title='Nobody&apos;s Reading'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-1979333560705046650</id><published>2008-01-30T23:20:00.001+01:00</published><updated>2008-01-30T23:35:37.509+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Na przyjaciela sposobów niewiele</title><content type='html'>БбРАВСМВУЦМЕ !&lt;br /&gt;[mam nadzieję, że dobrze napisałem, ruski wcale nie jest taki łatwy :D]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo braku czasu i ogólnego zmęczenia, wstawiam kolejną notkę, bo chcę się podzielić z wami moim nowym wierszem.&lt;br /&gt;Przed studniówkowy zawrót głowy, a ja na całe szczęście wszelkie zakupy mam już za sobą, co bardzo ciesz.&lt;br /&gt;Coś mi się nie klei ten post, wstawiam wiersz i spadam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ee do widzenia jeszcze nie umiet :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;„Na przyjaciela, sposobów niewiele”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Więc kiedy byłem sam,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;A ty nie czekałeś,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Kiedy smutek z nieba się lał,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;A ty wciąż wzrok odwracałeś,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;            &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Kiedy drżałem skulony,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W nieznośnym uścisku trwogi,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zapatrzony w swoje bose stopy,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Nabrzmiałe, obciekające łzami,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tułałem się!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;            &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ślepo brnąłem w suchą toń ,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Nie poukładanych wspomnień,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Z wyznaczonym szlakiem,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wtórnym do bólu,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Uciekałem!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Pomijając znaki,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Na niebie i w duszy,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tylko Siebie słuchałem,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Więc, gdy jesteś teraz sam,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Otwórz drzwi, ja tu czekam!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Choć na niebie znaków rzeka,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ja i tak zapomniałem...&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S : A plan?..A plan?...A Plan to można sobie wsadzić!&lt;br /&gt;Sucks..&lt;br /&gt;Sorry za tą notkę &lt;wali&gt;&lt;wali&gt;&lt;wali&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/wali&gt;&lt;/wali&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-1979333560705046650?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/1979333560705046650/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=1979333560705046650' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1979333560705046650'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1979333560705046650'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/01/na-przyjaciela-sposobw-niewiele.html' title='Na przyjaciela sposobów niewiele'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-5655973117526569944</id><published>2008-01-27T22:07:00.000+01:00</published><updated>2008-01-27T22:45:31.151+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='LIGHT GRENADES'/><title type='text'>Light Grenades vol3 : DIG</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R5zzpgk1nUI/AAAAAAAAACc/CiPKqI5efgE/s1600-h/dig.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R5zzpgk1nUI/AAAAAAAAACc/CiPKqI5efgE/s320/dig.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5160267167504375106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W chaotycznym początku płyty "Dig" jest ukojeniem dla już nieźle poszarpanego umysłu. Przychodzi niczym ciepły letni deszcz w suche dni.&lt;br /&gt;Utwór nadzwyczaj ciepły jak już wspomniałem, z dużą dawką melodii i wspaniałym pomysłem.&lt;br /&gt;Z pewnością gdyby nie tak małe zainteresowanie mediów w stronę Incubusa, ten numer powalczyłby z każdą popową papką o miano tzw. hiciora, bo jest perfekcyjny&lt;br /&gt;Choć może to i dobrze, bo zostanie zauważony przez całą rzeszę poszukujących melomanów.&lt;br /&gt;Został też zauważony przeze mnie&lt;br /&gt;I jest on moim ulubionym numerem Incubusa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NqBKYrBMy9Q&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/NqBKYrBMy9Q&amp;amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oddzielny temat należy się samemu teledyskowi. Nakręcony bez zbędnych efektów, z historią jednakże nietypową. Otóż zespół ogłosił konkurs na motyw przewodni tegoż teledysku. W międzyczasie wypuścił swoją wersję, która nadal krąży. Samych wersji jest bodaj 3 lub więcej, ale niedawno na oficjalnym kanale Incubusa została umieszczona wersja finalna, którą prezentuję powyżej.&lt;br /&gt;Bogactwo uwidacznia się w porównaniach i metaforach o których zaraz napiszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;We all have a weakness&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;But some of ours are easy to identify. Look me in the eye,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;and ask for forgiveness.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;We'll make a pact to never speak that word again.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;Yes, you are my friend.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;We all have something that digs at us,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;at least we dig each other.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;So when weakness turns my ego up&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;I know you'll count on the me from yesterday.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;If I turn into another&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;dig me up from under what is covering&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;the better part of me.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;Sing this song&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;remind me that we'll always have each other&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;when everything else is gone.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;We all have a sickness&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;that cleverly attaches and multiplies&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;No matter how we try.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;We all have someone that digs at us,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;at least we dig each other.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;So when sickness turns my ego up&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;I know you'll act as a clever medicine.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;If I turn into another,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;dig me up from under what is covering&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;The better part of me.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;Sing this song!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;Remind me that we'll always have each other&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;when everything else is gone.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;Oh, each other when everything else is gone.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;ooooh....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;(15x)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;If I turn into another&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;dig me up from under what is covering&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;the better part of me.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;Sing this song&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;remind me that we'll always have each other&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;"&gt;when everything else is gone.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Oh, each other when everything else is gone. (x2)&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(192, 192, 192);"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Każdy z nas z pewnością może się utożsamić z przesłaniem, jest ono dość proste do zrozumienia. Bo człowiek jest pełen wad oraz wątpliwości, które kumulowane są gdzieś w środku [głowa, spadająca głowa], coś co nas "zakopuje" dzięki czemu "zakopujemy się" co raz bardziej, niszcząc tym samym środowisko w który się obracamy.&lt;br /&gt;Osoba liryczna prosi więc o to by ktoś bardzo ważny potrafił ją odkopać, dzięki czemu łatwe będzie zapomnienie, to tak jak kasowanie pamięci i początek nowego życia. On chce, aby ta osoba została z nim nawet wtedy "gdy wszystko inne przeminie". Miłość w najczystszej postaci i metafory o których wspomniałem.&lt;br /&gt;Mnie najbardziej zaciekawiła spadająca głowa, której interpretację zostawiam wam, sam dla siebie również.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To piosenka wyjątkowa, z bardzo dobrym tekstem i przesłaniem charakterystycznym dla Incubusa. Kto zna "Drive" ten wie o czym mówię.&lt;br /&gt;Jak zawsze zachęcam do zapoznania się z utworem, Dig spodobać może się każdemu, choćby z powodu przyjemnych dźwięków.&lt;br /&gt;Dig jest przerwą, chwilą oddechu i przygotowaniem na to co będzie działo się w "Anna Molly"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;enjoy Incubus!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-5655973117526569944?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/5655973117526569944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=5655973117526569944' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5655973117526569944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5655973117526569944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/01/light-grenades-vol3-dig.html' title='Light Grenades vol3 : DIG'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R5zzpgk1nUI/AAAAAAAAACc/CiPKqI5efgE/s72-c/dig.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-1080351645597214428</id><published>2008-01-19T19:29:00.000+01:00</published><updated>2008-01-19T23:40:54.679+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobliwie filozoficzne'/><title type='text'>Artyści Chcą Więcej</title><content type='html'>Nakarmiony pożywną lekturą wieczornych faktów na tefałenie zabieram się do konstruowania polemiki wobec przedstawionej sytuacji, którą zaraz na łamach tego bloga opiszę.&lt;br /&gt;Otóż rzecz dzieje się w IV RP naturalnie[no bo gdzie ?..], w państwie demokratycznym acz porąbanym[no ale oczywiste oczywistości nie są mile widziane na blogach, porzucam]. Po falach protestów jakie nawiedziły nasz kraj w związku z zaniżonymi płacami dla nauczycieli, górników, lekarzy i innych grup społecznych, przyszła kolej na muzyków, czyli artystów jakkolwiek.&lt;br /&gt;Od razu prostuję, iż oni nie na stan dzisiejszy nie zamanifestowali swojego sprzeciwu w sposób publiczny.&lt;br /&gt;A teraz konkrety : Muzycy domagają się podniesienia płac za koncerty jakie de facto przychodzi im grać czasem dwa razy dziennie. Obecnie zarabiają około &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1700 zł&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Należy w tym momencie zaprezentować skrajne przypadki. Według jednego ze źródeł : portalu onet.pl, artyści domagają się podwyżki do średniej krajowej, czyli okrągłych &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3 tys&lt;/span&gt;. PLN.&lt;br /&gt;Jak sami twierdzą [ mowa o muzykach z filharmonii Olsztyńskiej], część z nich zarabia bardzo mało bo tylko 820, co oczywiście jest niedopuszczalne. Większość z nich zarabia jednak znacznie więcej bo aż ok 1700 zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym sposobem zamykam część informacyjną i przechodzę do mojej opinii, która nie może być nieprzewidywalna. Zacznę więc od tego, że według mnie tylko część z "poszkodowanych" artystów ma jakiekolwiek prawa do żądania zwiększenia płac. Mowa oczywiście o tych, którzy zarabiają bardzo mało, czyli 800 zł, za te pieniądze bardzo ciężko jest wyżywić rodzinę, to rzecz oczywista i nie podlega dyskusji fakt, iż mają prawo, ba, powinni!, powinni walczyć o podwyżki.&lt;br /&gt;Zdaję sobie sprawę, że mój ogląd na tą sytuację jest jałowy, bo istnieją pewne możliwości dla tych osób, które z pewnością są przez część z nich wykorzystywane. Mowa tu o dorabianiu w postaci grania np. na weselach, okolicznych bankietach itp.Ale to samo mógłbym powiedzieć o grupie muzyków zarabiających dużo jak na polskie realia,  1700 zł to mniej więcej tyle samo ile zarabia przeciętny kolejarz, proszę porównać oba fachy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro już została opisana sytuacja tych biedniejszych, przechodzę do prawdziwego celu tego artykułu. Szanowni artyści różnej maści, te słowa bez echa kieruję do was, wybrańców, nadziei tego narodu. Oczywistą sprawą jest potrzeba działania wszelakiej maści filharmonii oraz co ważniejsze - szkół muzycznych. Ale trzeba powiedzieć jasno : to wybór jak wszystkie inne, powołanie. Muzyka natomiast nie powinna kierować się ku komercji, lecz wypływać z duszy i być życiem. Nie rozumiem tej postawy, tym bardziej ze względu na obecność dodatkowych możliwości po pierwsze, po drugie pracy swoich marzeń, po trzecie jak nie patrzyć wyskokich zarobków.&lt;br /&gt;Zastanówmy się jak wygląda życie w tego typu branży. Są koncerty, próby, na pewno dużo wyjazdów i jak wszędzie, jest praca. Ale praca ta wypływa z czegoś głębszego moim zdaniem. Nie można być artystą bo tak trzeba...nie!, praca artysty jest nagrodą swego rodzaju. Obcuje on ze sztuką najwyższą, jest jej twórcą i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;spełnia się&lt;/span&gt; dzięki temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem rozczarowany taką postawą. Jakby nie patrzył dotyczy to większości. Jednakże są i tacy, dla których cała te zamieszanie nie budzi większego lęku, zaniepokojenia. To ludzie prości, często nie starczy im na..życie. Lecz w ich sercu na zawsze pozostanie fach i muzyka. Oni nie pobiegną na ulice i zamiast instrumentu nie wezmą do ręki transparentów. Oni też mam nadzieję kiedyś zostaną docenieni, zauważeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ja nie protestuję i za darmo wrzucam nowy wiersz, dzięki za czytanie mojego artykułu kimkolwiek jesteś , pozdrowienia :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;„ A voice from Ground Zero”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;Gdy otworzyłem okno, usłyszałem :&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tonące w mroku ulice&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I ludzi przerażonych&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Którzy spali w swoich mieszkaniach &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Gdy tak jechałem sam pod ziemią&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Obok mnie siedział tylko żebrak&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Lecz czułem drżenie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;To miasto piło kolejną kawę&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Po raz kolejny nie zasnęło&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Aspiryna jest łatwo dostępna&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;A kawą jest podmuch ludzkiej masy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Zamknąłem oczy i słyszałem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Jęki przerażonych pracowników&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Głośne bicie serca matek&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Z wózkami na Manhatanie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;br /&gt;A tuż po godzinie dziewiątej&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ucichły jęki i bóle&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tam zegar zatrzymał się czule&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Minął chaos tego dnia, na chwilę&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;Bo to, &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;/span&gt;            Co nastąpiło potem... &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;Dwie Pędzące skały zatrzymane w słońcu .Ocieplane krzykiem i szybkim pieniądzem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dwa symbole władzy, dziś abdykowały .W gruzach swe pamiątki wiernie zakopały&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Postać za postacią , wkraczające cienie .W mury wchodzi tłumnie, odwagi strumienie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Bezgraniczna trwoga, spadające kartki . Wielkie poświęcenie ? ,Test wytrzymałości &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;edit : zapraszam na mojego digarta, którego adres znajduje się w linkach po prawej stronie, dopiero zaczynam, aparat niejako testuję więc nie bić :D&lt;br /&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-1080351645597214428?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/1080351645597214428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=1080351645597214428' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1080351645597214428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1080351645597214428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/01/artyci-chc-wicej.html' title='Artyści Chcą Więcej'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-345737597424383595</id><published>2008-01-14T22:27:00.000+01:00</published><updated>2008-01-14T22:45:53.747+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>After, After - Before</title><content type='html'>„tango”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zawsze, na wieczność&lt;br /&gt;Wpij się we mnie!&lt;br /&gt;W tangu zwanym śmiercią&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może...&lt;br /&gt;Ocal moje stopy otchłani&lt;br /&gt;Tak jak teraz tańczymy półnadzy&lt;br /&gt;Oczyśćmy swe serca w brytfannie wydarzeń&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć...&lt;br /&gt;Smutek jak zegar wybija ........&lt;br /&gt;Ucieczka nie może być końcem&lt;br /&gt;Początkiem jest drugiego taktu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lecz...&lt;br /&gt;Dotknij mnie , wbij się powoli&lt;br /&gt;W swym błysku , w stalowej niewoli&lt;br /&gt;Pokochaj mnie kolejny raz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A czas?...&lt;br /&gt;- jak dawniej popłynie&lt;br /&gt;Strumieniem w najgłębszą dolinę&lt;br /&gt;Wysysa już każdą chwilę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I raz, I raz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiersz powyżej został nijako zainicjowany przez Zbuntowaną, która podrzuciła dobry początek, a ja jak zawsze puściłem wodze fantazji.&lt;br /&gt;I tak powstał kolejny wiersz o czymś, do czego wcale się nie przyznaję, nie toleruję, nie rozumiem. Tylko zastanawiam sie skąd w mojej głowie pomysły na...no właśnie, reszta należy do was :)&lt;br /&gt;Liryczny zastój [ bo takiego jestem świadkiem ]jest wynikiem po pierwsze : braku czasu [ sobota i niedziela nie moje ] a po drugie : problemami technicznymi oka, tudzież powieki, która upierdliwie pulsuje. Powiadają że to niedobór magnezu, lub stres...a ja na to : wtf ? ;&gt;&lt;br /&gt;No nic, trzeba mi jutro kupić jabłek z kilo, orzechów fajnych i już wiem, że będzie to dzień relaksu, nie ruszę ani matury ani angielskiego za cholerę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;najbardziej zaskoczył mnie stres jako powód tego migania, no cóż...myślałem że raczej to mnie nie dotyczy, ale ostatni tydzień był zabójczy. Do tego dorzucę fakt, iż czasami ni stąd ni zowąd zadrży mi noga, co również jest powodem stresu [ jak podaje wiklipedia ].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Narzekamy na stres, parę minut temu na moje podwórko zajechał wóz strażacki. Zatrzymał się prawie przed moją klatką. jakieś 15 sekund później zza rogu wybiegł chłopak, młody. Zapukał tylko do drzwi wozu i ponownie zaczął biec w stronę jasielskiej. Panowie ruszyli za nim....&lt;br /&gt;Pewna rodzina być może doświadczyła dziś stresu...nie porównywalnego.&lt;br /&gt;Miejmy jednak nadzieję, że nic wielkiego tam się nie stało.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-345737597424383595?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/345737597424383595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=345737597424383595' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/345737597424383595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/345737597424383595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/01/after-after-before.html' title='After, After - Before'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-3726562390177837848</id><published>2008-01-11T22:08:00.000+01:00</published><updated>2008-01-11T22:23:09.895+01:00</updated><title type='text'>Tango</title><content type='html'>W tym tangu nie każdy potrafi się odnaleźć. Czasem mam wrażenie, że ludzie gubią się z dnia na dzień bardziej, zatracają się, ograniczają, ranią.&lt;br /&gt;Mowa oczywiście o życiu, banalnym, szarym i pozornie nudnym. Tymczasem w dzikim tangu,  w szalonym pościgu nie raz zapominamy, że nie jesteśmy na tej czasami pogmatwanej planecie sami, do cholery nie jesteśmy !&lt;br /&gt;O megalomaniakach już mówiłem, standardowo spotykamy ich na co dzień. Jeżeli nie wiesz, o czym mowa, to gratuluję bezstresowego życia. Albo inaczej, nieco przyćmionego życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast innym ważnym problemem populacji jest według mnie pospolite wzorowanie się na cudzych postawach lub co gorsza naśladowanie ich w sposób raczej nie normalny.&lt;br /&gt;Wiecie, to nie chodzi o żadną pieprzoną modę, ani o autorytety. Tu chodzi o wybory moralne! i o ciągłe gwałcenie swojej moralności poprzez podążanie za "wodzem" z reguły albo najsilniejszym lub też najbardziej popularnym [ co w przypadku połączenia obu własności daje silny autorytet w oczach wiernych naśladowców].&lt;br /&gt;Wynik załamuje, każe współczuć i popycha do głębszego zastanowienia się nad tym jakimi jesteśmy i czego należy nam unikać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;napiszcie co o tym sądzicie.&lt;br /&gt;miłych ferii&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-3726562390177837848?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/3726562390177837848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=3726562390177837848' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3726562390177837848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3726562390177837848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/01/tango.html' title='Tango'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-1681907467135870557</id><published>2008-01-05T21:13:00.000+01:00</published><updated>2008-01-05T22:53:57.692+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>How about this ?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R3_snNCSCkI/AAAAAAAAACU/OKnF2kQ59xM/s1600-h/nasz+lider.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R3_snNCSCkI/AAAAAAAAACU/OKnF2kQ59xM/s320/nasz+lider.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5152096656993421890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R3_mB9CSCgI/AAAAAAAAAB0/9KfDbT-FsIg/s1600-h/P1010374.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R3_mB9CSCgI/AAAAAAAAAB0/9KfDbT-FsIg/s320/P1010374.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5152089419973528066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zacznijmy od tego, że poprzedni 2007 r był w pewnym sensie wyjątkowy. I to na wielu życiowych płaszczyznach w tym oczywiście pod względem muzycznym, co w tym momencie najbardziej mnie interesuje.&lt;br /&gt;Ja mam wrażenie, że z roku na rok do Polski przybywają coraz to ciekawsze zespoły i soliści, a w 2007 roku było ich po prostu mnóstwo. Że nie wspomnę o takim Openerze[no w 2006 miałem nawet bilet parę miesięcy ;/] lub o koncertach różnych np.Red Hot Chili Peppers - którzy to tak rzadko bywają w Europie!&lt;br /&gt;Jednak dla mnie największym przeżyciem był koncert Linkin Park i Pearl Jam w Chorzowie, którego nie zapomnę do końca moich dni. Ostatnio jeszcze raz przeglądałem wszystkie zdjęcia i klipy na których tylko żar lejący się z nieba, oaza dla każdego rockowego fana - Stadion Śląski no i ta scena..[część której prawie co nie rozwalił mr Hahn poweradem :D].&lt;br /&gt;Myślę że cokolwiek bym nie napisał, to i tak ktoś inny powie, że był na lepszym koncercie, że dostał zdjęcie i autograf, coś czego ja nie dostałem. I gratuluję mu, tak jak gratuluję wam, gdziekolwiek nie byliście. Czy to na małym kameralnym koncercie swojej gwiazdy, czy na stadionowym gigancie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanowną sferę muzyki pora mi jednak zostawić co niniejszym czynię i przechodzę do sfery działalności społecznej, do ukochanego lidera, bo był to rok dla naszej grupy wyjątkowy z prostego powodu - projekt pt. "Polska znana i mniej znana".&lt;br /&gt;O samym projekcie nie czas mi się rozpisywać, tym bardziej, że znajdziecie wszelkie informacje na stronie [www.mlid.er.pl]. Pewnie powtarzam się w tym momencie, ale cały czas jestem pod wielkim wrażeniem tego, co udało nam się wykonać pracą czasami ciężką, ale taką, która nas zespoiła do granic wytrzymałości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnią rzeczą z której po części jestem dumny, to moje działania do których zaliczę poezję, naukę gry na djembe oraz po raz pierwszy malarstwo.&lt;br /&gt;Co do moich wierszy , nie mnie oceniać jakie one są, są moje, płyną z najgłębszego punktu mojego serca i wiem, że tak już pozostanie. Wiem, że nie oderwę tej naklejki bo tak musi być ,to teraz część mojego życia.&lt;br /&gt;I niech tak pozostanie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest też tak, że zastanawiamy się, co przyniesie nam nowy, 2008 rok. Są oczywiście życzenia, postanowienia i wiara, że będzie lepiej.&lt;br /&gt;Mi wystarczy położenie w jakim się znajduję, dziękuję Bogu za zdrowie jakim mnie obdarzył w zeszłym roku i tego właśnie zdrowia życzę Wam, drodzy czytelnicy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S : Wiersza nie ma, pisze się :D. Za to będzie inspiracja muzyczna w postaci piosenki "Bleed It Out" zespołu Linkin Park, a jak. To nic, że jest to ich najlepiej wykonana piosenka na żywo w zeszłym roku[według mnie]. To nic, że jest to najlepsze Bleed It Out, w ogóle cały KROQ Almost Acoustic w wykonaniu LP jest ich jednym z lepszych koncertów, więc jest co oglądać.Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/REK5cdzjbgI&amp;rel=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/REK5cdzjbgI&amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwaga Uwaga! kupiłem sobie aparat i rozważam możliwość założenia photobloga :D&lt;br /&gt;no może jednak wybiorę Digarta&lt;br /&gt;Peace &amp;amp; Love boys and girls&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-1681907467135870557?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/1681907467135870557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=1681907467135870557' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1681907467135870557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1681907467135870557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/01/how-about-this.html' title='How about this ?'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R3_snNCSCkI/AAAAAAAAACU/OKnF2kQ59xM/s72-c/nasz+lider.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-3645624397966733800</id><published>2008-01-05T19:39:00.000+01:00</published><updated>2008-01-05T21:13:06.177+01:00</updated><title type='text'>Pewnym krokiem w nowy rok..</title><content type='html'>Pierwszy post w nowym roku według przepowiedni wróżki Manuely powinien być dobry, gdyż jest on zapowiedzią całego roku. Inaczej wszystkie inne będą do niczego.&lt;br /&gt;Dlatego zrobię eksperyment i napiszę najmierniejszy post jaki mogłem napisać :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-3645624397966733800?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/3645624397966733800/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=3645624397966733800' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3645624397966733800'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3645624397966733800'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2008/01/pewnym-krokiem-w-nowy-rok.html' title='Pewnym krokiem w nowy rok..'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-5823475133240616268</id><published>2007-12-27T23:00:00.000+01:00</published><updated>2007-12-27T23:10:32.387+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>W cichym kręgu samotności</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;W cichym kręgu samotności [„Love As A Verb”]&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Móc zmierzyć twą temperaturę&lt;span style=""&gt;      &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tak namiętnie i tak czule&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Usunąłbym wszelkie bóle&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Lecz wiem, że mrok wywiał złudzenia&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W myślach przywołuję wspomnienia&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Usłałem dziś łoże dla dwojga&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W milczeniu dotykam twe biodra&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tysiące malutkich obrazków&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Topnieje wciąż w oczu Twych blasku&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Te same ucięte obrazki&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zaciskam, bo nie chcę ich stracić&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W gorącym strumieniu mej złości&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W tym cichym kręgu samotności&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Choć w puchu stąpamy twardo, to&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Blask jeziora przebija okno&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Strumieniem wlewane zdumienie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tym razem wypłynę na głębię&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wtem żarem zbudziwszy zalany,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Podchodzę swym krokiem nieśmiałym.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wędrują dwa cienie po ścianie,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W półmroku swych wierzeń zastane.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dotykiem niewinnym naćpane&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ustały i nie chcą iść dalej&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Przeciągasz mnie krokiem swobodnym&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W twym tańcu magicznym, frywolnym&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I czuję, jak z tyłu mnie chwyta &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zacięta miłością kobieta&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Mój wzrok ginie w Jej serca biciu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zamieram w tym pięknym przeżyciu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ponownie zabieram się z bólem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;By zmierzyć Twą temperaturę&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I mierzę, dokładnie, ukryty&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Walory tej pięknej kobiety...&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ryzyko - &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;ponosisz je sama :&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Jest szansa, że doczekam rana&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;A tysiąc lat później w niebie&lt;span style=""&gt;               &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Choć!, znów pocałuję Ciebie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Niech sprawię, że świat oszaleje&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gwH8rvmIzR8&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/gwH8rvmIzR8&amp;amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S : Dziś prezentuję wam mój nowy wiersz i całkiem świeżą inspirację którą odkryłem na platformie last efem. Otóż w wigilię wigilii Bożego Narodzenia zachciało mi się odnaleźć jakiś nowy zespół, posłuchać jakiegoś nowego, fajnego numeru. Po prostu fajnie spędzić czas.&lt;br /&gt;Wynik : 4 nowe bardzo dobrze rokujące grupy i jeden dj, w sumie ponad 15 kawałków :D&lt;br /&gt;Z tego tytułu aż mnie duma rozpiera , a wniosek jest jeden : trzeba poszukiwać nowych nurtów muzycznych, tym samym rozwijając się muzycznie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku 2008 !&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-5823475133240616268?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/5823475133240616268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=5823475133240616268' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5823475133240616268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5823475133240616268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/12/w-cichym-krgu-samotnoci.html' title='W cichym kręgu samotności'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-518284894063623132</id><published>2007-12-21T21:10:00.000+01:00</published><updated>2007-12-21T22:10:33.333+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobliwie filozoficzne'/><title type='text'>Patologie przedświąteczne</title><content type='html'>Dziś mam ochotę napisać o czymś co mnie bulwersuje każdego roku kiedy na zewnątrz zaczyna ładnie mrozić, dni stają się krótsze, choinki trzęsą się ze strachu, karpie w wannach beznamiętnie krążą w kółko. Wtedy wiadomo, że zbliżają się Święta Bożego Narodzenia.&lt;br /&gt;    Na wstępie przedstawię mój stosunek do Świąt - otóż jest on jak najbardziej pozytywny z wielu powodów. Zaczynając od tych najbłahszych - można zakosztować wielu tradycyjnych potraw, które na co dzień nie pojawiają się w naszych domach za często[czyż nie ?]. Drugim ważnym czynnikiem jest możliwość spotkania się z całą rodziną. Oczywiście nie twierdzę, ze każdy ma taką możliwość, ale oprócz świąt wszelkiego rodzaju i urodzin/imienin też nie widujemy się całym gronem. Bo w wigilię można razem śpiewać kolędy, rozmawiać, dzielić się opłatkiem, pójść na pasterkę. Dużo tego, no nie ?&lt;br /&gt;    Ale święta to przede wszystkim czas wyciszenia, rozmarzenia, podumania nad światem, samym sobą. To jest mój wymarzony obraz wigilii, który jednak skutecznie co roku zostaje tylko obrazem, wytworem dziwnej wyobraźni i chorobą.&lt;br /&gt;    Dużo kolejnych partyzanckich i staroświeckich wydarzeń kształtuje obraz naszych świąt jako kolejny powód do umycia okien, wytrzepania dywanów lub wystawienia się i przy okazji wyczyszczeniu portfela. Teraz po kolei przedstawię dowody na to, że to wszystko jest bezsensu, bo jest i zawsze będę tak myślał.&lt;br /&gt;    A zacznę od rzeczy najświeższej, bo dzisiaj po południu miałem wątpliwą przyjemność trzepania dywanów na zasyfionym trzepaku pod śmietnikiem, który jest bardzo popularny chyba ze względu na centralne położenie względem całego blokowiska. To chyba przyczynia się do tego, że trzepacze amatorzy, spragnieni wysiłku, rokrocznie odwiedzają ten kurort w poszukiwaniu sławy i zazdrosnych widoków wszystkich mieszkańców wioski."O!, zawodnik pewnym krokiem porusza się w stronę strefy 0, gdzie czeka już na niego uprzednio zabłocony kawał żelastwa". Nie mniej pewnym ruchem trzepaczki uderza zręcznie w obciekający kurzem dywan, po czym mniej pewnym ruchem kaszle i wypluwa cały nagromadzony w gardle pył. Ale on wie, że dzięki temu może stać się zauważonym przez tenisowych lub squashowych łowców talentów. Oby, niech chociaż jedna korzyść wypłynie z takich działań.&lt;br /&gt;Gdyż żadnej następnej nie widzę. Dywan równie dobrze można wyprać w domu, wyczyścić chemicznie, no ale poco ?...przecież tuż po kolacji wigilijnej będzie on w jeszcze gorszym stanie niż przed. A różnicy to ja optycznie nie widzę, nawet po 10 minutowym, intensywnym jak cholera trzepaniu xD. Ja się tego nie brzydzę ani wypieram, bo muss to muss, to chyba jedna z naszych polskich tradycji świątecznych, więc posłusznie ją kultywuję.&lt;br /&gt;Tak jak następną z bogatego wachlarza świątecznych zabiegów czynność - mycie okien. Tu powiem szczerze, należy ona od nie pamiętnych czasów do konkurencji sportowej moje mamy, za co oddaję jej szacunek. Oczywiście mycie okien jest konieczne, ale od czasu od czasu! i tylko wtedy gdy np. ptaszek pomyli blaszany daszek z toaletą i zrobi fu. Albo w locie zruci zieloną minę wprost na moje okno [ śmiem twierdzić że gołębie prowadzą między swoim gatunkiem swoistą wojnę, bo ostatnio przeginają...no chyba że upatrzyły sobie moje okno jako najładniejsze].&lt;br /&gt;Wracając do mycia okien - uważam , że spokojnie można wybrać inny termin, bo przecież na święta jest jeszcze masa innych zadań, np. trzeba zagonić całą rodzinę do zakupów.&lt;br /&gt;    W tym miejscu powiem tak : to niby jest konieczne, ale pod warunkiem, że zachowa się pewien bezpieczny umiar. W bardzo łatwy i zarazem najlepszy sposób można rozwiązać cały problem. Niech to zabrzmi jak swego rodzaju nauka. Jeżeli masz możliwość spędzenia świąt z rodziną i jeżeli nie jest was mało, to czemu nie zrobić wspólnej, składkowej wigilii . Dzięki temu nie tylko zaoszczędzisz masę pieniędzy, ale sprawisz, że święta będą przeżyciem!, ciepłym spotkaniem, gdzie wszelkiej maści rybki i grzybki będą tylko tłem, ważnym dodatkiem w kontemplacji i radosnym przeżywaniu narodzin Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak wiem, że to co napisałem to rzeczy oczywiste, ale tak siebie sam przekonuję, że zastosuję się kiedyś do własnego przepisu na udane święta, choć nie wiem co mnie w życiu spotka. Może nie będę miał pieniędzy na normalną wigilię i wtedy będę musiał czymś zająć swój czas. Może wyjadę i znajdę się w miejscu gdzie tradycje będą chowane tylko w sercach a ludzie zabiegani. Może jednak odnajdę spokój w tym pięknym okresie. Wtedy usiądę z najbliższymi wygodnie na kanapie, popatrzę jak wokół tańczą zabiegane masy ludzkie i szukają czegoś bezustannie. Wtedy zaparzymy sobie herbaty i będziemy rozmawiali. Będą to rozmowy o nas samych, o miłości i o Bogu, który przychodzi na świat by nas zbawić i tchnąć w nas miłość. Zapomnę się wtedy na dłuższą chwilę...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-518284894063623132?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/518284894063623132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=518284894063623132' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/518284894063623132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/518284894063623132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/12/patologie-przedwiteczne.html' title='Patologie przedświąteczne'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-8116653283815222171</id><published>2007-12-17T21:55:00.000+01:00</published><updated>2007-12-17T22:08:49.427+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Silence!....I Kill You!</title><content type='html'>Heloo&lt;br /&gt;Jakiś czas temu panowała na moim blogu tradycja wrzucania wybranych przeze mnie klipów, dziś wskrzeszam owy nawyk i oto winduje przed wami dzieło nocnego przesiadywania przed telewizorem...i Ahmed, którego poznałem przed lekcją PP.&lt;br /&gt;Tak sobie myślę, że kurcze w szkole powstało dużo moich zaczątków wierszy. Chociażby takie " w cichym kręgu samotności - exodus", 3/4 wiersza pochodzi z lekcji..&lt;br /&gt;Nie pytajcie mnie jak to jest możliwe..sam nie poznałem źródła takiego zachowania&lt;br /&gt;Dobra to ja wklejam linki, wiersz i spadam. A co. Piszę :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;„W tej samej nucie”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;            &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Marznę&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W samym środku wulkanu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W płaczu wybuchów palących&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W morzu erupcji emocji&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I stało się tak jak chciałem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;br /&gt;W powietrze znów wyleciałem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dwie wioski doszczętnie zalałem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Gorącą afirmacją&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Subtelną radością że jestem &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I żyłem miłością&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;A skutki ?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Oprócz zalanych wiosek&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wiersz znowu niemrawy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Za krótki...&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pv5zWaTEVkI&amp;rel=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/pv5zWaTEVkI&amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9BV4OGqnuiQ&amp;rel=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/9BV4OGqnuiQ&amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-8116653283815222171?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/8116653283815222171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=8116653283815222171' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8116653283815222171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8116653283815222171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/12/silencei-kill-you.html' title='Silence!....I Kill You!'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-8585733199990153499</id><published>2007-12-13T21:35:00.000+01:00</published><updated>2007-12-13T22:01:04.869+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='improwizowanie na ekranie'/><title type='text'>Seria fortunnych wydarzeń</title><content type='html'>Cześć, jak się macie?. Niniejszym, pielęgnując zacną właściwość bloga, który też czasem powinien być "życiowy" kolejny post traktuję swobodnie, ot tak.&lt;br /&gt;    Dużo rzeczy się dzieje w moim życiu, parę dni temu wraz z moją zajebistą [:D] grupą MŁODZIEŻOWY LIDER byliśmy autorami wernisażu naszego projektu, który miał miejsce w naszym iławskim kinie. Zainteresowani wiedzą o co chodzi a reszta niech żałuje, że nie była xD&lt;br /&gt;    Poza tym już jakiś czas jestem szczęśliwym nabywcą nowego DvD Incubusa, które jest równie zajebiste i warte obejrzenia w 100%, nie jest też stosunkowo drogie. Wiecie, ja jestem pewnym maniakiem koneserem a już jednej oryginalnej płyty id czasu do czasu sobie nie odmówię. Zdaję sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach to hobby jest praktykowane przez niewielu, drogie płyty, dostęp do neta itp. Ja nie wiele płyt oryginalnych posiadam, ale jednak, warto jednak być choć czasem uczciwym w stosunku do artystów..tak sobie myślę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje wiersze pozwalam wam kopiować&lt;br /&gt;i rozpowszechniać a i owszem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;„Teardrop After The Sunset”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Po zmierzchu w tajemnym ogrodzie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Spotkały się gniew i ubolewanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Chcąc, nie chcąc stanęły w rzędzie,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zaczęło się odliczanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;            &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;I tak w księżycowym blasku&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wędrówkę zaczyna jeden z pięknych chwastów-&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zatacza dwa koła, jak wprzód, tak i w tył.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Na kwiatach osadza się kurz i pył,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W końcu wyrównał Pan gniew do krawędzi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;            &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem dochodzi nas tumułt kamieni,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Powietrze ustaje, niebo się zieleni,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Jęk jakiś żałosny, niemodna rozpacz,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Świdrują kamienie i złoci się postać&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ubolewania, co świat już obieżył.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Lecz koniec końców wszystko ustąpiło,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ugaszono ogień, zapał przytłumiło&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zebranie, w kręgu liczą ciągle starty,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tak, jak to zwykli byli robić przed laty.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Harmonia zaszyła się w tej monotonii,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Z oddala przybył nagle strudzony wędrownik.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Spragniony wielu rzeczy ważnych i tych niecnych.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;'Tu ziemia jest moja, a tam zwykłem mieszkać'&lt;br /&gt;Lecz na miejscu jezior dziś mieści się przepaść.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Od wysuszonej materii, co za dnia bulgotała,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;A w nocy wraz z duszą świtu wciąż czekała.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dumała i powracała,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W myślach wciąż blasku szukała.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zagościła duma w lesie,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Pan, co przybył szukać szczęścia&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wyprawił się rankiem nad rzekę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Przemierzył trzy pola i strumyk&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I wszędzie pozostawił rzemyk-&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Z nawyku : bo wie, że nie wróci.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W ogrodzie liczono namiętnie,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Na gościa czekano odświętnie,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Z nadzieją na rychłą rozpacz.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I stało się pewnej nocy :&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Pan Miłosz w labirynt wkroczył.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Nie widząc nic, poza chwilą&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tam smutek też czekał cierpliwie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Na pana, co wkrótce zaginie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;W morzu niedorzeczności.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ubolewanie się zawahało.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Czy warto wchodzić, gdzie dwóch już siedziało ?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Na moment przysiadło i zapłakało.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ten ogień z pochodni wędrowca&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Stopniowo wygasa, taka jego rola&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Umiera, lecz zrodzi się wkrótce.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-family: arial; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Po zmierzchu w tajemnym ogrodzie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Spotkały się gniew i ubolewanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zamknięte w labiryncie życia,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Skąd nikt się nie wydostanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;A Miłosz obudził się rankiem,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Spakował rzemyki i polne kamyki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I torbę napchaną złudzeniem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-size: 12pt;"&gt;&lt;br /&gt;Wyruszył na powrót, w nieznane.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;P.S : utwór i całego posta dedykuję mojej siostrze Agacie, która jutro ma urodziny. Wszystkiego najsłodszego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-8585733199990153499?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/8585733199990153499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=8585733199990153499' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8585733199990153499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8585733199990153499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/12/seria-fortunnych-wydarze.html' title='Seria fortunnych wydarzeń'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-8411983391506590922</id><published>2007-12-08T21:32:00.000+01:00</published><updated>2007-12-08T21:57:40.415+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='LIGHT GRENADES'/><title type='text'>Light Grenades vol2 : A KISS TO SEND US OFF</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R1sAd8OcHJI/AAAAAAAAABY/pY5GycgK9I8/s1600-h/kiss_to_send_us_off.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R1sAd8OcHJI/AAAAAAAAABY/pY5GycgK9I8/s200/kiss_to_send_us_off.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5141703913956449426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;AKTSUO to bardzo dobry utwór. Zagrany na żywo jeszcze bardziej potwierdza swoją jakość, jest jednym z tych "pewniaków"koncertowych w dorobku Incubusa.&lt;br /&gt;Zabierając się do pisania musiałem przetłumaczyć parę słówek, co jest doskonałą okazją do poznania tekstu na wskroś. Polecam więc każdemu takie zabawy, bo czasami wręcz nie jesteśmy świadomi o czym jest mowa, a jak wiadomo w muzyce rockowej tekst liczy się na równi wraz z muzyką.&lt;br /&gt;Enjoy Incubus!..po raz n-ty :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"A Kiss To Send Us Off"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Meet me here&lt;br /&gt;On November 11th, come alone&lt;br /&gt;Bring your mouth&lt;br /&gt;And selective irreverence&lt;br /&gt;We'll both see stars, just&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ONE!&lt;br /&gt;MORE!&lt;br /&gt;Tongue!&lt;br /&gt;Kiss before the sky falls&lt;br /&gt;Out&lt;br /&gt;From&lt;br /&gt;This cloud we're hovering on&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kiss to send us off&lt;br /&gt;A kiss to send us off&lt;br /&gt;A kiss to send us off!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kill your doubt&lt;br /&gt;With the coldest of weapons&lt;br /&gt;Confidence&lt;br /&gt;No more words, OOooooooooo&lt;br /&gt;Just the sound of resplendent&lt;br /&gt;Tongues colliding&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ONE!&lt;br /&gt;MORE!&lt;br /&gt;Tongue!&lt;br /&gt;Kiss before the sky falls&lt;br /&gt;Out&lt;br /&gt;From&lt;br /&gt;This cloud we're hovering on&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kiss to send us off&lt;br /&gt;A kiss to send us off!&lt;br /&gt;A kiss to send us off&lt;br /&gt;A kiss to send us off&lt;br /&gt;A kiss to send us off!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Here I am, there you are&lt;br /&gt;On a wire connecting our hearts&lt;br /&gt;Theres a string, and it's tied, to a kite&lt;br /&gt;Theres a storm, in the sky&lt;br /&gt;Now the clouds become electric&lt;br /&gt;There you are, here I am&lt;br /&gt;Could I&lt;br /&gt;Have!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kiss to send us off&lt;br /&gt;A kiss to send us off&lt;br /&gt;A kiss to send us off!&lt;br /&gt;A kiss to send us off&lt;br /&gt;A kiss to send us off&lt;br /&gt;A kiss to send us off!&lt;br /&gt;A kiss to send us off&lt;br /&gt;A kiss to send us off&lt;br /&gt;A kiss to send us off!&lt;br /&gt;A kiss to send us off&lt;br /&gt;A kiss to send us off&lt;br /&gt;A kiss to send us off!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Cóż można powiedzieć o tym tekście, prócz tego że jego największą zaletą jest typowa dla Incubusa malarskość. I tak osoba mówiąca znajduje się w niebywałej sytuacji, w sytuacji bez racjonalnego wyjścia, ale po kolei.&lt;br /&gt;Stojąc na krawędzi uczuć, osoba liryczna jest tak jakby pomiędzy miłośćią, silnym uczuciem z przeszłości, a brakiem sił które pozbawiają go dalszej walki. To niezdecydowanie sprawia, że poddaje się każdemu słowu i każdemu czynu które poleci mu druga osoba, jest tak jakby obojętny na los. Jednakże chce aby koniec wspólnej drogi, przygody z ukochaną zwieńczył jeszcze jeden pocałunek, by potem odprawić z kwitkiem najbliższą, która zaś odprawi jego, lub nie...&lt;br /&gt;W tym momencie pojawia się pytanie, jak zakończy się owa przygoda..kompozycja otwarta zachęca do wytworzenia własnego zakończenia.&lt;br /&gt;Lecz należy pamiętać, Love Hurts...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-8411983391506590922?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/8411983391506590922/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=8411983391506590922' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8411983391506590922'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8411983391506590922'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/12/light-grenades-vol2-kiss-to-send-us-off.html' title='Light Grenades vol2 : A KISS TO SEND US OFF'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R1sAd8OcHJI/AAAAAAAAABY/pY5GycgK9I8/s72-c/kiss_to_send_us_off.gif' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-742666624071381135</id><published>2007-12-03T21:59:00.000+01:00</published><updated>2007-12-03T22:26:28.990+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='LIGHT GRENADES'/><title type='text'>Light Grenades vol1 : QUICKSAND</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R1RujMOcHII/AAAAAAAAABQ/iM14802nMxU/s1600-R/quicksandprzer%C3%B3ba.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R1RujMOcHII/AAAAAAAAABQ/08JnDfFIp18/s200/quicksandprzer%C3%B3ba.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5139854625592843394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;To było jak odnalezienie nowej drogi. Wirtualna podróż w muzycznych marzeniach która miała się skończyć i urzeczywistnić. Incubus zaatakował mnie po raz pierwszy na zimę 2006 r. Po bodaj&lt;br /&gt;7-krotnym przesłuchaniu pierwszej piosenki pt. "Dig", nastąpiła cisza. Bo nie wiedziałem, że taka muzyka istnieje, byłem gotów uwierzyć, iż tajemnicze dźwięki pochodzić muszą z odległej planety, a już na pewno nie z Ameryki.&lt;br /&gt;    Po pierwszym ataku nastąpiła seria Świetlnych Granatów. Przebojowa mieszanka tego "nowego" Incubusa oraz hołd prostocie starszych kawałków z "S.C.I.E.N.C.E." lub "ACLOTM".Dziś nie napiszę już nic ani o Incubusie jako zespole ani o zawartości muzycznej krążka "Light Grenades".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tapetę wrzucam natomiast warstwę tekstową każdej piosenki z tego albumu. Zapytacie pewnie dlaczego?- otóż uważam, że jest to jeden z moich nielicznych albumów, zawierających tak trafne porównania, wskazówki, prawdy rządzące światem.Pozwólcie, że podaruję sobie tłumaczenie na polski, wierzę w wasze zdolności językowe :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.Quicksand&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"OK… now the monster is awake.&lt;br /&gt;It won’t rest until there’s nothing left.&lt;br /&gt;Maybe ever &amp;amp; anon&lt;br /&gt;I forget about the pain.&lt;br /&gt;Someone bending light comes along&lt;br /&gt;&amp;amp; flowers lean towards the sun.&lt;br /&gt;Some people fall in love &amp;amp; touch the sky&lt;br /&gt;Some people fall in love &amp;amp; find quicksand.&lt;br /&gt;I hover somewhere in between… I swear…&lt;br /&gt;I can’t make up my mind."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Quicksand rozpoczyna album powolnym intrem, trudno tu na początku odnaleźć słowa, co w późniejszej fazie jest już dziecinnie proste. Już w pierwszych linijkach osoba liryczna zarzeka się, że nie poprzestanie póki nie wypełni jakiejś "misji". W moim odczuciu całe "Light Grenades" jest misją mającą na celu poszukiwanie nie tylko nowych dźwięków.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;tekst z pewnością dotyczy miłości, zatracaniu się w niej do końca. Miłość przynosi nam blask, sprawia, że czujemy jakbyśmy dotykali nieba, nie chcemy pozostać na ziemskim padole, chcemy czuć. A jednak z czasem zatracamy pewność siebie, czujemy jak coś :"wciąga" nas, nie możemy się temu poddać..przykre ale realne&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Dlatego nie należy przesadzać i stawiać się w niewygodnej pozycji już na początku związku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;Pamiętajcie, że to tylko i wyłącznie moja opinia i że wskazana jest w tym przypadku polemika, wręcz błagam w as o taką :D. Czasami myślę, że zgadzacie się ze wszystkim co piszę, a to oczywiście jest niemożliwe. jak to zgrabnie określił kolega Alek[ którego z tego miejsca pozdrawiam i zapraszam na barszcz z wyciągiem] "opinia jest jak dupa - każdy ma swoją".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;peace!, następnym razem zajmę się "A Kiss To Send Us Off"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-742666624071381135?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/742666624071381135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=742666624071381135' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/742666624071381135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/742666624071381135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/12/light-grenades-vol1-quicksand.html' title='Light Grenades vol1 : QUICKSAND'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/R1RujMOcHII/AAAAAAAAABQ/08JnDfFIp18/s72-c/quicksandprzer%C3%B3ba.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-6823557243577663500</id><published>2007-12-02T22:02:00.000+01:00</published><updated>2007-12-02T22:24:38.391+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Viotrar vel til lofta'ra'sa</title><content type='html'>&lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/I30H7mhfLe8&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/I30H7mhfLe8&amp;amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"dzieckiem być"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przestraszyłem się.&lt;br /&gt;Jak dziecko schowane w kącie,&lt;br /&gt;Z lalką już wytartą, z chusteczką,&lt;br /&gt;Co zniosła lawinę łez czystych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Magia, widzę ją przez okno,&lt;br /&gt;Siedząc na parapecie,&lt;br /&gt;Dążenia donikąd,&lt;br /&gt;Zdumione dziecię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hej duży czarny człowieku!&lt;br /&gt;Wciąż chwytam cię za nogawkę,&lt;br /&gt;Wciąż mówię do ciebie, a ty?&lt;br /&gt;Zgubiłeś się, lecz&lt;br /&gt;Czy chcesz coś znaleźć ?&lt;br /&gt;Tak, wiem że mnie rozumiecie.&lt;br /&gt;Ja mówię, a wszyscy patrzą.&lt;br /&gt;Gdy płaczę, to czuję, że niebem&lt;br /&gt;Są ręce, wtulam się chętnie,&lt;br /&gt;Więc lubię płakać często.&lt;br /&gt;Niech inni wciąż na mnie patrzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sparzyłem się ciężkim ekranem,&lt;br /&gt;Co stoi na miejscu poważnym.&lt;br /&gt;Nie można go ruszyć, bo boli.&lt;br /&gt;Nie lubię wtedy mego płaczu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasami wierzgam też w myślach,&lt;br /&gt;Gdy siedzę w mym kącie cudownym,&lt;br /&gt;Gdy obraz mój obcieka krwią,&lt;br /&gt;Wtedy lubię zamykać oczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz posłuchałem pudełka,&lt;br /&gt;Co rankiem budziło i w nocy usypiało-&lt;br /&gt;Tam ludzie skakali z balkonów,&lt;br /&gt;Przebrani w kochaną tajemniczość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znów siedzę w kochanym kącie,&lt;br /&gt;Ta sama, wytarta lalka.&lt;br /&gt;Wiatr dmucha i straszy też innych-&lt;br /&gt;Dlaczego wciąż pustka i walka?&lt;br /&gt;Dlaczego znów nikt mnie nie słucha?&lt;br /&gt;A wiatr wciąż dmucha i dmucha?&lt;br /&gt;Dlaczego gdy płaczę, to..cóż&lt;br /&gt;Dlaczego mój płacz jest czarny?&lt;br /&gt;A kiedy zasypiam już&lt;br /&gt;Dlaczego wciąż czuję jak spadam w dół ?...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego wybrałem akurat taki teledysk?&lt;br /&gt;-Bo coś w nim jest&lt;br /&gt;-Sigur Rós&lt;br /&gt;-dziecko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. : Sorry za długą absencję, wynagrodzę mam nadzieję fajnym cyklem, który już niedługo na moim blogu, powodzenia na próbnej maturze 4 those chosen :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-6823557243577663500?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/6823557243577663500/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=6823557243577663500' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6823557243577663500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6823557243577663500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/12/viotrar-vel-til-loftarasa.html' title='Viotrar vel til lofta&apos;ra&apos;sa'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-3123855349423056907</id><published>2007-11-12T21:00:00.000+01:00</published><updated>2007-11-14T20:24:45.374+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='improwizowanie na ekranie'/><title type='text'>Z rozmyślań przy złotej herbacie vol.5 : Rozwój a uczucia</title><content type='html'>Zaczynam pisać kolejnego posta, dzięki czemu mój mózg przekazuje mi kolejną ważną informację[pierwsza była taka, że mało ludzi komentuje mojego posta], a mianowicie rozwój, naszła mnie myśl o ewolucji przez jaką musimy przechodzić aby znaleźć się w miejscu niby oświetlonym ale nadal w jaskini, tyłem do wyjścia.&lt;br /&gt;Skąd ja to znam ?...&lt;br /&gt;Rozwój polega na korekcji błędów popełnionych w przeszłości, więc czy błędem jest twierdzenie, iż człowiek zaciął się, przestał się rozwijać ?..Bo przecież pomimo przykrych doświadczeń związanych z błędami przeszłości, cały czas popełnia te same błędy. Nie, nie do końca mimowolnie.&lt;br /&gt;Wiem, że to co teraz napiszę może i jest banalne,poniekąd oczywiste, ale czy jesteśmy świadomi, że nasz brak siły spowodowany jest nieumiejętnością w dokonywaniu wyborów, decyzji. Prosty przykład :&lt;br /&gt; [ Ten który od zawsze próbuje zmienić swoją rzeczywistość znowu się zakochał. Pomimo tego, że próbował w przeszłości wiele razy, nie został wysłuchany. Mimo tego próbuje nadal, przez co jest co raz słabszy, ale...&lt;br /&gt;jest bardziej wrażliwy na rzeczywistość i z każdym dniem lepiej uprawia sport, który kocha.]&lt;br /&gt;W tym przypadku czy nie powinien zachować kilku ważnych lat na rozwój fizyczny - tak z pewnością powiedziałyby roboty lub koty z planety Melmak, ale nie ludzie.&lt;br /&gt;Ludzie bowiem pragną zawsze czegoś ponad, paru rzeczy na raz, spełnienia pod każdym względem.Gdyby wyprano ich z uczuć, pewnie nie umieściłbym pod tą notką kolejnego mojego wiersza, nigdy nie znalazłbym się w bańce , którą zna każdy z nas, w bańce zwanej samotnością.&lt;br /&gt;Tym oto sposobem dochodzimy do punktu wyjścia rozwoju ludzkiego, tym punktem jest uczucie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;„parę dni wstecz”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Parę dni wstecz&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Gdzieś zgubiłem jasną ciecz&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Pewnie wciąż dryfuje w słodkim podniebieniu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Znaleźć muszę moją duszę&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj była razem ze mną&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj widzę ją na twym chłodnym ramieniu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Obława obława&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Znów wrześniem pachnie Iława&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Słodkie niebo slajdy zmienia w okamgnieniu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Na rachunek biorę usta twe i milczę&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Z każdą chwilą pragnę więcej, ale liczę&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Koniec końcem i tak spadam w zapomnieniu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Pogrzebała wronę wieś&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Szybko więc rozeszła wieść &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;O nikczemnych ludzi stadzie [ jest ich mało ]&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Płaczę ja płaczesz ty&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Gawiedź cała trwoni łzy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Krąg opuścił miejsce zbrodni jak przystało&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;To-pi-sa-łem Ja-ro-bot-o-i-mie-niu-pa-ra-chu-tist&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S : kurde nigdy nie wiem jak napisać post scriptum ale skrótowo, na pewno teraz napisałem źle, poprawcie mnie. Piosenką miesiąca nie jest moja ulubiona Sigura Rós'a [ czyt. Seag our Rose ] pt. "Saeglopur' lecz inna, dostępna na platformie jutup, polecam, ale po ciemku i w ciszy :)&lt;br /&gt;peace!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/P0AZIFmkogY&amp;rel=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/P0AZIFmkogY&amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-3123855349423056907?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/3123855349423056907/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=3123855349423056907' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3123855349423056907'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3123855349423056907'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/11/z-rozmyla-przy-zotej-herbacie-vol5.html' title='Z rozmyślań przy złotej herbacie vol.5 : Rozwój a uczucia'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-5346978465207172210</id><published>2007-11-08T20:56:00.000+01:00</published><updated>2007-11-08T21:45:23.566+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Czterech widzów na widowni</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;"Wypędzony"&lt;br /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Szybko palmy mosty ,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Co przed nami wyrosły,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Schowajmy swe głowy w piach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Jak psy na ulicy strącone&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wędrują serca zbłądzone&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I wprzód i w tył i wspak&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;                &lt;p style="font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;A Ja lubię :&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wypuszczać korzenie daleko &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Na nie podatny grunt, tylko po to,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;By uschły.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wtedy powracają na swoje miejsce;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Czekają wieczność, piją wodę ze źródła&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Błędnego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Więc gdy noc nastanie,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Posłuchaj wołanie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I oddaj się czczemu gadaniu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Z latarką na plecach,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Posłusznie skacz w przepaść,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Bo życie polega na dawaniu.&lt;/p&gt;&lt;span style="font-family: arial;font-family:times new roman;" &gt;"Czterech widzów"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial;font-family:times new roman;" &gt;&lt;br /&gt;Sponiewierany przez los po raz setny,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial;font-family:times new roman;" &gt;&lt;br /&gt;Chwyta się płonącej ciszy,&lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: arial;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial;font-family:times new roman;" &gt;&lt;br /&gt;Innymi słowy brzytwy.&lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: arial;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial;font-family:times new roman;" &gt;&lt;br /&gt;Dusznego, spowitego mgłą pustkowia.&lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: arial;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial;font-family:times new roman;" &gt;&lt;br /&gt;Pomięty tym razem na wskroś,&lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: arial;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial;font-family:times new roman;" &gt;Ilekroć budzi go wrzask.&lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: arial;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial;font-family:times new roman;" &gt;&lt;br /&gt;Z zaspanym wzrokiem uchodzi w kąt;&lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: arial;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-family: arial;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial;font-family:times new roman;" &gt;&lt;br /&gt;Ah, czas, ten płynący czas&lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: arial;"&gt;&lt;/o:p&gt;            &lt;p style="font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Za ścianą zaś wątła postać,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Tak pewna swojej nicości.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I ona uchodzi w kąt&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I chwyta się noża melancholii.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p style="font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Gdzie łzy nie połączą się z krwią,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Gdzie kłębek myśli nie trafi na drugi,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Gdzie miłość nie przeniknie w złość,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p style="font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Tam teatr dla stałych klientów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;A miejsca jak zawsze przednie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Spektaklu życia nigdy dość.&lt;/p&gt;&lt;p style="font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;Nadzieja wciąż rodzi się we mnie&lt;br /&gt;Na podróż do teatru marzeń&lt;br /&gt;Na bycie kimś ponad dźwiękiem&lt;br /&gt;Wciąż zobaczyć pragnę więcej&lt;/p&gt;&lt;p style="font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;W kącie krzyżuję ręce&lt;br /&gt;Tym razem wygrała złość&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;Tylko tyle miałem wam dzisiaj do przekazania.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-5346978465207172210?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/5346978465207172210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=5346978465207172210' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5346978465207172210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5346978465207172210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/11/czterech-widzw-na-widowni.html' title='Czterech widzów na widowni'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-1932339902896599386</id><published>2007-11-05T21:55:00.000+01:00</published><updated>2007-11-05T22:29:48.715+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='improwizowanie na ekranie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>game over..try again..insert coins</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; Porzuciłem smętny październik i tak jak banda zadumanych pipoli, podążyłem najpierw na cmentarz a potem dalej kontynuowałem zadumę w zaciszu, z dala od szybko przemieszczających się cieni i rozmów o wszystkim czyli o niczym. Trochę mnie irytuje takie zachowanie podczas jedynego w całym zalatanym roku, dniu, który mamy okazję przeznaczyć na chwilę ciszy tudzież luźną rozmowę o..bliskich, którzy odeszli, przecież spotykamy się nad ich grobami. jednym z czynników, które przyczyniają się do tego, że za cholerę nie możemy się skupić, może być kiepska pogoda[kiepska?..brrr].&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;Ja nie wiem, ale jeszcze nie pamiętam takiego święta co bym nie wrócił do domu normalnie a nie zmarznięty jak szyby samochodów, widzę je od jakiegoś czasu codziennie, gdy wstaję i jest też tak, że szukam śniegu, mówię wam, zima będzie mroźna.&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Brnąc dalej moim strumieniem świadomości, namawiam do jedzenia owoców, wieczornego wygrzewania z herbatką a przede wszystkim do ciepłego ubierania się, szczególnie do szkoły.Trzymajcie się ciepło i piszcie wiersze, albo inne badziewia.&lt;br /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;„Inny wymiar” &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;Blask jeziora , ciepło, szumi letnia pora&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Świat zamienia się na ten czas w cień. W potwora,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Co zabiera dusze zakochanych,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Straszy jakimś dziwnym zapomnieniem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;W takt melodii , która płynie od nas, z lasu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Spać idziemy z panną moich czasów,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Cóż, swawolnie wędrujemy w niebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ciągle mało moim oczom, brak mi ciebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Trzecia w nocy, a my nadal nie wzruszeni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zajęci, a przygrywa nam Jeremy Enigk,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wszystko wokół w potok dreszczu zlewa się.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Spontanicznie, tak jak dawniej, dotykam cię&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;I śnię i wzbijam się wysoko,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I widzę, choć przymykam jedno oko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Drugie dawno zagubiłem w lesie,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Wciąż powraca do początków świata uniesień...&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;PS : Inspiracji teledyskowej nie będzie. Za to wrzucam na bloga piosenkę, tak maksymalnie wkręcającą, uważajcie na nią :D.&lt;br /&gt;jednocześnie tworzą nową kategorię o nazwie "piosenka tygodnia" dostępna jest po prawej stronie panelu.&lt;br /&gt;W komentarzach podawajcie wasze typy na piosenkę tygodnia, ta która otrzyma najwięcej głosów, w miarę możliwości będzie publikowana w formie zwykłej, lub teledyskowej, w zależności od dostępności.&lt;br /&gt;Swoją drogą zastanawiam się ile jeszcze przede mną zespołów/artystów do odkrycia?..że też w tym przypadku dotyka mnie niewątpliwe szczęście, gdzie się nie pojawię, nowe inspiracje, wpływy. Nie zamieniłbym tego na jakikolwiek inny wymiar szczęścia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-1932339902896599386?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/1932339902896599386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=1932339902896599386' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1932339902896599386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1932339902896599386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/11/game-overtry-againinsert-coins.html' title='game over..try again..insert coins'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-6253157639920345115</id><published>2007-10-30T21:34:00.000+01:00</published><updated>2007-10-30T21:48:50.647+01:00</updated><title type='text'>Echo</title><content type='html'>„W cichym kręgu samotności : exodus”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze raz ostatnim tchnieniem&lt;br /&gt;W kręgu zwanym zapomnieniem&lt;br /&gt;Twarze mrokiem ogarnięte&lt;br /&gt;Samotnością przesiąknięte&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Splećmy dłonie w jednym szyku&lt;br /&gt;Wzlećmy ponad miarę krzyku&lt;br /&gt;Ponad strachu decybele&lt;br /&gt;W doły ciemne i bezdenne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie liczą – jest nas wielu&lt;br /&gt;Jedna wrona z martwych stada&lt;br /&gt;Na gałęzie marzeń spadła&lt;br /&gt;Wywołała salwę śmiechu&lt;br /&gt;Pióra ścierpły, pojaśniały&lt;br /&gt;Dziób nie młody, zastarzały&lt;br /&gt;Ślad wkuwania ma na sercu&lt;br /&gt;Wbite igły w jednym miejscu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dookoła dym i wojna&lt;br /&gt;Wrona w piasku pytań kona&lt;br /&gt;Zakopana we wspomnieniu&lt;br /&gt;Trwoga, żądza, wszystko jedno&lt;br /&gt;Beznamiętnie patrzy wstecz....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To już koniec, porzuć miecz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam państwa wierszem autorstwa niejakiego..no właśnie. Kim ja jestem ?..czy cały czas odbijam się od obłożonej materacami ściany marzeń ?..na szczęście upadki nie bolą już tak bardzo jak dawniej, mogę śmiało powiedzieć, że z czasem tracimy wrażliwość na pewne sprawy. Czasem jest tak, że po porażce potrafimy się bardzo szybko podnieść. Dlaczego tak się dzieje ?..czy jest to wynik naszego przyzwyczajenia, czy po prostu wypalenia emocjonalnego?..&lt;br /&gt;Nikt nie chciałby być beznamiętną roślinką..ale wiecie, że to możliwe ?..i realne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Parę lat temu, całkiem przypadkiem, dostałem od wydawałoby się kolegi, cegłówką w czoło z 1 piętra, centralnie na czoło [ 5 szew, stracenie świadomości ]. Kilka lat później też całkiem przypadkiem pomyślałem, że nam może się wydawać że żyjemy i wiecie z czym sobie to skojarzyłem ?..&lt;br /&gt;- Z siedzącym dziadkiem na fotelu, który nagle budzi się ze snu zwanego naszym życiem i przypomina sobie że skończyły mu się wspomnienia senne i musi powrócić do ciężkiej rzeczywistości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie biorę odpowiedzialności za treść jaką was nakarmiłem dziś, nie, jestem za bardzo zmęczony&lt;br /&gt;peace&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-6253157639920345115?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/6253157639920345115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=6253157639920345115' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6253157639920345115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6253157639920345115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/10/echo.html' title='Echo'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-4418142957135516910</id><published>2007-10-22T22:03:00.000+02:00</published><updated>2007-10-22T22:22:57.897+02:00</updated><title type='text'>to Emo się nie ima !</title><content type='html'>Konnichiwa!&lt;br /&gt;W dniu tak radosnym i niosącym nadzieję na chwilę luzu zabieram się do konstruowania kolejnej, jakże namiętnie improwizowanej notki. Tak, budząc się o 6.45 od razu do moich  nozdrzy dostał się zapach wspaniały, zapach nowości. Pełen wiary w ludzi, ciągle z rogalem na twarzy, udałem się na śniadanie, na śniadanie w nowej Polsce.&lt;br /&gt;Bułki cały czas niestety są drogie, a na zewnątrz najzwyczajniej w świecie piździ, eh..nic nowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jak każdy z głosujących mam wobec nowo powstałego rządu oczekiwania. W moim przypadku ich lista nie będzie za długa. Ja chcę tylko żyć w normalnym, nie zaściankowym, europejskim, wolnym kraju. Ja nie oczekuję od pana Tuska cudów gospodarczych, Irlandii etc. [ choć miło by było ], ale oczekuję na serio sprawiedliwej Polski, dialogu, silnej ręki w sprawach ważnych. jedną z tych priorytetowych spraw jest jak najszybsze wycofanie wojsk z Iraku, to chyba nie podlega dyskusji.&lt;br /&gt;To z punktu widzenia politycznego laika, jakim niewątpliwie jestem, więc z grubsza mówiąc to by było na tyle, resztę pozostawiam obeznanym w temacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie zaraz wkleję wiersz, mój. Ostatnimi czasy powiem szczerze, mam wenę twórczą, co przełożyło się na powstanie czegoś w większym formacie, myślę że kwestą czasu jest ukończenie mego dzieła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„W hucie złota najszczerszego”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Połącz mnie, beznamiętnie pragnę by odnaleźć Cię&lt;br /&gt;Paletą zdarzeń życie pomaluję&lt;br /&gt;Byś dosięgnąć mogła ogłuszone serce me&lt;br /&gt;W zwątpieniu, w hucie złota najsczerszego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maszerując wolno, płynę w dal.&lt;br /&gt;Zapominam, że gorąca stal&lt;br /&gt;Ugiąć dziś nie może,&lt;br /&gt;Wyszczerbione ostrze,&lt;br /&gt;Brak dawnej świetności,&lt;br /&gt;Zwycięskiej radości,&lt;br /&gt;Męstwa i Odwagi....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miecz dobieram nagi :&lt;br /&gt;I miotam o ścianę,&lt;br /&gt;Wykrzywiam membranę&lt;br /&gt;Mojej świadomości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powrót do przeszłości :&lt;br /&gt;Oręż zakrzywiony, &lt;br /&gt;W inny przetopiony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracam w lube strony.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec przedstawiam następną impresję. Mam nadzieję, że te umieszczanie klipów wam nie przeszkadza. Pamiętajcie, że polecam wam tylko same perełki, nie jakieś pospolite szaraki, napiszcie co o nich myślicie. Zapraszam  do komentowania. Trzymajcie się ! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/uzIqAaYCXrA"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/uzIqAaYCXrA" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-4418142957135516910?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/4418142957135516910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=4418142957135516910' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/4418142957135516910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/4418142957135516910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/10/to-emo-si-nie-ima.html' title='to Emo się nie ima !'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-402901528399305426</id><published>2007-10-19T14:41:00.001+02:00</published><updated>2007-10-19T14:50:08.682+02:00</updated><title type='text'>Untitled</title><content type='html'>„Wiersz o powstańcu”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mały, jaskrawy człowieczku,&lt;br /&gt;Taka już twoja dola :&lt;br /&gt;Miast Służyć wiernie krajowi,&lt;br /&gt;Wciąż więzi cię niewola.&lt;br /&gt;Miast słuchać rozkazów posłusznie,&lt;br /&gt;Wciąż hulasz myślami...bezdusznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zostałeś skazany niesłusznie.......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok, spakowałem się na ostatni wyjazd w ramach projektu "Polska znana i mniej znana" i mam jeszcze dokładnie 7 minut aby coś dla was wyskrobać. Dzisiaj napisałem wiersz na historii, coś dziwnego zaczyna się dziać z moim umysłem, jeżeli pomimo ogólnego rozproszenia i ospałości, jestem zdolny do napisania regularnego wiersza, a nie jest on wcale byle jaki, niedługo go zamieszczę. Cóż więcej, zastanawiam się nad zakupem poezji tyle że nie mogę zdecydować się czyjego autorstwa, pomóżcie mi, na razie rozważałem Tuwima, Szymborską i Kapuścińskiego.&lt;br /&gt;Zostały 4 minuty więc się sprężam. Po raz pierwszy dokonałem dziś "zakupu" płyty Radiohead "In Rainbows", jest całkiem spoko, taka do posłuchania, można ją kupić wyłącznie przez stworzoną do tego celu stronę, poszukajcie w goglach bo nie mam czasu podawać linka.&lt;br /&gt;3 minuty, co tu jeszcze..hymm..a właśnie, nieługo wybory xD, wiecie już na kogo głosować ?..pamiętajcie że głosujecie na ludzi a nie na partię, więc jeśli już kogoś wybraliście to koniecznie sprawdźcie z jakiej jest partii, to ważne.&lt;br /&gt;Ok 1 min. została, wklejam posta i lecę, do napisania wkrótce, peace!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-402901528399305426?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/402901528399305426/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=402901528399305426' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/402901528399305426'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/402901528399305426'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/10/untitled.html' title='Untitled'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-2546630347575108765</id><published>2007-10-14T22:14:00.000+02:00</published><updated>2007-10-14T22:35:34.379+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Something?..interesting ?</title><content type='html'>***&lt;br /&gt;Mam ochotę zanurzyć się we śnie,&lt;br /&gt;Wszystko wokół czarne dziś jest, że&lt;br /&gt;Wszystko tak przeraża mnie, że&lt;br /&gt;Na pomoście w krzyk zamieniam się.&lt;br /&gt;Nie widząc myśli, nie słysząc ust nieustający wrzask,&lt;br /&gt;Zaspokojony, grymaśnym ruchem idę w dal;&lt;br /&gt;Spowity mgłą uczuć las,&lt;br /&gt;A niebo wciąż rzuca czar.&lt;br /&gt;Coś chwyta nogi nabrzmiałe i chłonie&lt;br /&gt;Ciało me, aż skrzydła poranione&lt;br /&gt;Topią się , w istocie odrosną się zaraz.&lt;br /&gt;Gdy ogień zajął las, ja uciekam naraz.&lt;br /&gt;Na ścieżkę wychodzę i znów tak okrutnie&lt;br /&gt;Żal mi tego lasu, lecz iść dalej muszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli żegnam jaskrawe promienie -&lt;br /&gt;Wciąż wpadające na śnieżnobiałą drogę,&lt;br /&gt;Podczas gdy strumyk tak cicho drzemie&lt;br /&gt;Ja już iść nie chcę i nie mogę&lt;br /&gt;Strudzony siadam na kamieniu&lt;br /&gt;Mrok mnie dopada, otula przyjemnym,&lt;br /&gt;Pulsującym chłodem. Posilam się codziennym&lt;br /&gt;Dryfowaniem, w marzeń uniesieniu.&lt;br /&gt;I jedno z tych pytań znów zadam ospale :&lt;br /&gt;Co teraz mam zrobić?, gdzie udać się dalej??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam, dziś będzie krótko. Powyżej jedno z moich najświeższych dzieci, oceńcie sami. Kontynuując powiem, że miałem bardzo męczący weekend i żałuję że nie skumulowałem dostatecznie dużo sił na walkę z następnym, zajebiście flakowato nudnym tygodniem. Dobiegła końca moja sonda, w której pytałem was o to czy wybieracie się na nadchodzące wybory. Wynik powinien cieszyć, to dobrze że większość z was pragnie wypełnić swój obowiązek obywatelski, miejmy nadzieję że coś się zmieni w naszym kraju już niebawem.&lt;br /&gt;Na koniec wrzucam poniżej teledysk zespołu INCUBUS do piosenki "Anna Molly". Jest on niezwykle oryginalnym teledyskiem, ukrywającym pewien symbol, zapraszam do oglądania i komentowania. I Niech Wam Bóg błogosławi na nadchodzący tydzień.&lt;br /&gt;peace!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/p93XOlLoFws"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/p93XOlLoFws" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-2546630347575108765?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/2546630347575108765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=2546630347575108765' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2546630347575108765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2546630347575108765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/10/somethinginteresting.html' title='Something?..interesting ?'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-7280761397221039177</id><published>2007-10-11T22:07:00.000+02:00</published><updated>2007-10-11T22:30:27.481+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Another Spark</title><content type='html'>Cześć wam, dzieci internetu, którzy coraz liczniej odwiedzacie mojego zakłamanego i bezbarwnego bloga.Dzięki że tak tłumnie uczestniczycie w ankiecie, i...chyba każdy już wie jaki będzie wynik mojego politycznego sondażu.&lt;br /&gt;Ogólnie rzecz biorąc nie interesuję się polityką w sensie takim, że owszem, znam nazwiska paru kluczowych marionetek i paru kluczowych lalkarzy i reszty tego całego cyrku. Jako świadomy obywatel staram się co jakiś czas oglądać wiadomości i to mi starcza w zupełności. Zastanawia mnie fakt tak dużego zainteresowania opcją głosowania przez was.Domyślam się, że część świeżo co ukończyła 18 lat i tak jak ja, świadomie lub nie, ale co najważniejsze z poczuciem zaciekawienia udadzą się do urn za 10 dni.&lt;br /&gt;A słyszeliście o tej akcji zabierz dowód...:D, uważajcie by ktoś najbliższy, no wiecie...:D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, wiem, że jesteście głodni moich wierszy ale proszę was..nie piszcie codziennie do mnie na gadu po 10 wiadomości z błagalną prośbą o zamieszczenie choćby jednego krótkiego dwuwiersza. Za jakiś czas wynagrodzę wam to czekanie, sowicie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj był taki dzień, że pozwoliłem sobie na odrobinę luzu i postanowiłem poszperać w dawnych papierach. Po raz kolejny sięgnąłem do moich skrzętnie ukrywanych przed światem wierszy i muszę przyznać, że nie wiem jakim cudem one przetrwały. Miały prawo ze względu na mnogość tych zimnych, samotnych dni, gdy w ukryciu i w zupełnie innym stylu pisałem, o miłości, o tym co mnie wkurzało i męczyło. Co prawda inną techniką, ale dusza ta sama, a jednak są one...beznadziejne&lt;br /&gt;Jak to możliwe, niby minęły 2 lata, ale wiele się zmieniło we mnie, odbiciem tych zmian jest twórczość, najwyższa forma ekspresji, coś czego nie opuszczę będąc na studiach/siedząc w wojsku, w dorosłości, na co dzień..to jest częścią mnie, nierozrywalnym kodem znanym tylko mi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No a na rozluźnienie polecam wam dziś piosenkę Coldplay'a - "I Ran Away" w formie klipu ze zdjęciami zespołu. Właściwie umieszczam to tylko po to, byście posłuchali jednego z arcydzieł chlubnie należącego do zespołu-zagadki. Ten zespół jest dla mnie swego rodzaju pomostem. Mogę słuchać hip-hopu, na zmianę z metalem a po pewnym czasie najnormalniej na świecie dopada mnie głód właśnie na Coldplay, nigdy nie przestaję na jednej piosence.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Y0kYUmH69Lg"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Y0kYUmH69Lg" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-7280761397221039177?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/7280761397221039177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=7280761397221039177' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/7280761397221039177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/7280761397221039177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/10/another-spark.html' title='Another Spark'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-1293543551925992794</id><published>2007-10-07T21:54:00.000+02:00</published><updated>2007-10-07T23:05:07.216+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobliwie filozoficzne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Z rozmyślań przy złotej herbacie vol.4 : muzyka ,a emocje</title><content type='html'>Ano witam. Po raz kolejny odgrzebuję w mocno naznaczonym matematyką, baniaku siły próbujące wydostać się na zewnątrz tudzież wbić się na mojego, bardzo popularnego, elektryzującego bardziej niż doDA, bloga. Dziś napiszę o czymś mi bardzo bliskim, o muzyce, ważnej części mojej egzystencji.&lt;br /&gt;Pamiętacie kiedy pierwszy raz spotkaliście się z dźwiękiem ?..- my tego nie wiemy, ale dźwięki dochodziły do naszych rozwijających się uszu już w w brzuchu naszej rodzicielki. Z czego wnioskuję ,że muzyka to jedna z pierwszych form zakorzenionych w naszej świadomości. Mam nadzieję że w mojej pozostanie do końca mego życia, bo dla mnie muzyka to powietrze, a powietrze tylko zwykłym gazem potrzebnym do oddychania.&lt;br /&gt;Ostatnimi czasy zastanawiałem się nad moim muzycznym zboczeniem [ jak zwał tak zwał, ale normalne to na pewno nie jest :D ] i doszedłem do wniosku że to tylko pozory, mi się wydawało że słucham tego, co aktualnie mnie kręci, a tak raczej nie jest. Zakładając że codziennie potrafię doświadczać różnych stanów emocjonalnych, twierdzę, że istnieją również grupy tematyczne, powiązane ze sobą emocjonalnie utwory.&lt;br /&gt;W ramach krótkiego wyjaśnienia : utwór ma ogromną rolę na&lt;br /&gt;a)podniesienie samopoczucia lub obniżenie&lt;br /&gt;b)zmiany w fizjologii&lt;br /&gt;c)nasze następne kroki, tudzież pobudza nas do takiego czy innego działania&lt;br /&gt;W istocie więc moje wybryki związane z wyborem muzyki płyną z swojego rodzaju huśtawki emocjonalnej, co może być przejawem dojrzewania, ale i kształtowania gustów. jestem teraz w takim miejscu, że czuję się jakbym cofał się do lat dzieciństwa, kiedy słuchałem Eminema na zmianę z Vengaboys. Ale muszę przyznać że pasuje mi taki układ i nigdy nie poddam się cudzym wpływom bez całkowitego zaakceptowania.&lt;br /&gt;Muzyka bowiem nie może nas ograniczać, a wręcz przeciwnie, rozwijać za każdym razem, gdy włączamy chociażby stację muzyczną.&lt;br /&gt;Każdy sam powinien odnaleźć swoje gusta, ale proszę was, nie zamykajcie się w jednym gatunku.Wiem, nie mogę wam tego zabronić, ale wierzę w waszą odwagę w wybieraniu selektywnym, mądrym odnajdywaniu muzyki waszego życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec serwuję wam klip raczej mało znanego w Polsce zespołu Sigur Rós do piosenki "Svefn-g-englar". Jest on dość długi, ale namawiam do obejrzenia go w całości. A po wszystkim zastanówcie się, jakich spraw on dotyka, liczę na waszą dojrzałość, przed  sobą macie wolnych, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;niczym&lt;/span&gt; nie naznaczonych ludzi. Los sprawił że żyją w ograniczeniu, a jednak istnieje pewna siła, która wyzwala nie tylko ich...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vRVjm6mAVds"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/vRVjm6mAVds" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S : Jako ciekawostkę dodam, że utwór wykorzystano w soundtracku do filmu "Vanilla Sky". Peace!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-1293543551925992794?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/1293543551925992794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=1293543551925992794' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1293543551925992794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1293543551925992794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/10/z-rozmyla-przy-zotej-herbacie-vol4.html' title='Z rozmyślań przy złotej herbacie vol.4 : muzyka ,a emocje'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-2128464394172917810</id><published>2007-10-06T21:03:00.000+02:00</published><updated>2007-10-06T22:01:51.707+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Po ciężkim dniu, pełnym marzeń</title><content type='html'>„Astrolog”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spadły ostatnie nadzieje ciepła,&lt;br /&gt;Lecz w mieście tym chyba nikomu go nie brak.&lt;br /&gt;Wciąż mijam twarze zgubione,&lt;br /&gt;Jesienią nie naznaczone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szeleszczą liście, dziś ruszam w gości.&lt;br /&gt;Tak, chodząc po złotym brzegu niedomówień,&lt;br /&gt;Po drodze cięższy bagaż gdzieś wyrzucę;&lt;br /&gt;Zostanie mi tylko zapach samotności :&lt;br /&gt;Korzenny, gorący, uszy palący,&lt;br /&gt;Słodki, namiętny, nieustający,&lt;br /&gt;Znów spadły liście i armia człowieczków&lt;br /&gt;Zabiera liście do szarych domeczków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ty, marzycielu, na spływ dziś proszony,&lt;br /&gt;Zabieram więc liście i ruszam zdumiony.&lt;br /&gt;Na brzegu już czeka złamany kilof,&lt;br /&gt;Podaje mi rękę, serwuje mi koktajl.&lt;br /&gt;Tak płynąc w dół rzeki, gdzie nie jest głęboko &lt;br /&gt;Spotykam szatynkę niebieskooką;&lt;br /&gt;Spoglądam na gwiazdy i chyba odważę się&lt;br /&gt;Zacząć jeszcze raz, nie przestanę marzyć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powitał was jeden z moich nowszych wierszy, których trochę powstało ostatnimi czasy, ale większość z nich zostawię na inną, lepszą okazję. Co nowego u was?..czy nie dopadła was jesienna deprecha?...wiem, czasami ważne są takie dni, w których chodzimy zadumani, zamyśleni, zagubieni w magicznym świecie refleksji. To jest bardzo ważne, aby szanując teraźniejszość, doceniać wartość przeszłości, która z pewnością ukształtowała nasze obecne postępowanie.&lt;br /&gt;Piękny krajobraz Iławy, która mieni się kolorami tak uwielbianymi przeze mnie, jest dużym polem do popisu twórczego. Mam tu na myśli nie tylko tworzenie wierszy, równie dobrze może to być malowanie, tworzenie muzyki. Zachęcam więc was, drodzy czytelnicy, do małego wysiłku, który może wydać ogromne plony. Wyjdźcie na zewnątrz, usiądźcie na ławce z dala od nieustającego zamartwiania się nad szkołą, życiem, zbudujcie wokół siebie szczelną otoczkę i tak zanurzcie się w kreatywności. Najlepiej smakuje gdzieś pomiędzy 17 a 18.30 :D [ jeśli macie inne gusta, to podzielcie się ze mną]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec prezentuję wam kolejną inspirację, piosenkę zespołu Sunrise Avenue pt. "Heal Me".Czy podoba wam się taka formuła każdego postu z klipem?..napiszcie co o tym sądzicie&lt;br /&gt;PEACE!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qas5xlj33sM"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/qas5xlj33sM" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-2128464394172917810?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/2128464394172917810/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=2128464394172917810' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2128464394172917810'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2128464394172917810'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/10/po-cikim-dniu-penym-marze.html' title='Po ciężkim dniu, pełnym marzeń'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-1356203825147153370</id><published>2007-10-01T22:10:00.000+02:00</published><updated>2007-10-03T17:07:16.745+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>My Eyes Wide..Open</title><content type='html'>Hello! everyone&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już pewnie zauważyliście[ czyżbym śmiał wątpić ?..] na moim blogu pojawiły się zmiany. Nie mają one oczywiście wpływu na treść jaką cały czas będę wam serwował, tudzież podawał na tacy, aczkolwiek chyba jest lepiej..graficznie, no nie ?&lt;br /&gt;Zmiany dotyczą mojego lastefemowego radia które otwiera się kliknięciem na taki trójkącik który to znajduje się w kółeczku. Inną istotną rzeczą jest kolorystyka. Postawiłem na odświeżenie, nie znam się na produkowaniu czegoś wykwintniejszego, dzięki czemu nie dosięgła mnie mania perfekcyjności artystycznej..stety lub nie, ja tam jestem z obecnego wyglądu zadowolony i nie szybko będę go zmieniał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepraszam was, że nie umieszczam żadnych wierszy ale chyba dopadła mnie grypa twórcza lub coś w stylu emocjonalnej selekcji dzięki czemu nie powstało nic poza.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec [ właściwie powinienem od tego zacząć ] prezentuję wam inspirację, mam nadzieję że tego typu działania zagoszczą na stale na moim blogu. Zespół Coldplay nie powinienem nikomu przedstawiać, no chyba że ktoś z was nie ogląda vivy &lt;br /&gt;Bo na mtv dawano nie widziałem...&lt;br /&gt;Wiecie że jest szansa pojawienia się ich na Openerze 2008 ?. To najlepsza wiadomość dnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łódź cały czas unosi się na rzece skrajności, płytkości głębokich celów....&lt;br /&gt;-don't panic.......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-663f9829473241a7" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v9.nonxt6.googlevideo.com/videoplayback?id%3D663f9829473241a7%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330374669%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3D4BEB6F249517FAE8DA85B6BE20C8AA04F57A3B.11A0F17FF6B3B041E29D82C88B0A110CE2A6E54F%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D663f9829473241a7%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3Dxy0O044E6y6H290LdYwFFhhuTGE&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v9.nonxt6.googlevideo.com/videoplayback?id%3D663f9829473241a7%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330374669%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3D4BEB6F249517FAE8DA85B6BE20C8AA04F57A3B.11A0F17FF6B3B041E29D82C88B0A110CE2A6E54F%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D663f9829473241a7%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3Dxy0O044E6y6H290LdYwFFhhuTGE&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-1356203825147153370?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=663f9829473241a7&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/1356203825147153370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=1356203825147153370' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1356203825147153370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1356203825147153370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/10/my-eyes-wideopen.html' title='My Eyes Wide..Open'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-9084711780400338789</id><published>2007-09-29T22:05:00.000+02:00</published><updated>2007-09-30T10:59:52.303+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobliwie filozoficzne'/><title type='text'>Z rozmyślań przy złotej herbacie vol.3 : megalomaniac!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://ec1.images-amazon.com/images/I/519MMZ9FMRL._AA240_.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px;" src="http://ec1.images-amazon.com/images/I/519MMZ9FMRL._AA240_.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam szanowne grono czytających i komentujących.Aż do tej pory biłem się w moim skomplikowanym zakamarku świadomości z wrogiem, który nie wiedzieć czemu zabraniał mi napisanie czegokolwiek. Siłą woli znów usiadłem wygodnie na czarnym fotelu, zaparzyłem sobie dobrego czaju i tak się luzując wyskrobię coś dla was..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie powiem by było mi źle, ale dusi mnie pewna sprawa i czuję że dziś jest dobry dzień by rozlać całą żółć właśnie na was :D, czy macie się bać ?..jeżeli nadal odbieracie mojego bloga ze 100% zaufaniem co do zaprezentowanej treści, to odpowiedź jest jedna : TAK!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A napiszę najpierw o wykręconym melanżu w piątek, który skłonił mnie do refleksji jednocześnie motywując do napisania czegokolwiek. Dawno tak się nie rozerwałem!..:D w dosłownym tego słowa znaczeniu, niekoniecznie chcielibyście wiedzieć o co chodzi, a nawet jeśli chcecie, to wam nie powiem, taki kaprys.&lt;br /&gt;Nie o tym jednak rzecz. Czym dla was jest pewność siebie?Wiem, każdy z nas bez wyjątków stara się przypodobać innym, nawet jeśli jeszcze tego nie wie. Kluczowe w tym przypadku są wybory zarówno te świadome jak i podświadome, niezależne od naszej woli. Przykłady? choćby niewinne powtarzanie wyrazów przez malucha uczącego się mówić. Powtarza i śmieje się , bo wie że zdobył sobie przychylność wielkoluda. Pewność siebie może mieć wpływ na nasze życie i powinna, od charakteru zależeć może otrzymanie pracy, zaakceptowanie przez kumpli etc. Sprawa zaczyna się pogarszać, gdy do naszego umysłu docierają oznaki pewnej wyższości, mentalnej przewagi nad innymi. O czym mowa?..o nadużywaniu swojego wątpliwego daru, narzędzia zbrodni psychicznej, destruktywnego działania. Mowa o Megalomaniakach naszych czasów, a jest ich dużo i rosną jak grzyby po deszczu. Spotkać ich można wszędzie, rasa powszechna na podwórku, w szkole, w kościele, w telewizji!. O politykach, to ja bym mógł napisać oddzielny post, ale po co?.."jaki jest koń każdy widzi".&lt;br /&gt;Ale zastanówmy się nad małymi dyktatorami, którzy przynajmniej mnie przyprawiają o szewską pasję. Ci, którym wydaje się że zawładnęli naszym umysłem, w rzeczywistości się zagubili. Myślą że wszystko im wolno albo co gorsza że są ponad głowami zwykłych zjadaczy chleba,,żal. Co należy robić podczas bliskiego spotkania z reprezentantem ?..obniżyć poziomu jego ego raczej na szybko się nie da..ale stopniowo jak najbardziej.&lt;br /&gt;Każdy człowiek może się nawrócić, na dobrą ścieżkę egzystencji. Najlepszą obroną jest atak, a najlepszym lekarstwem na wszelkiego rodzaju problemy moralne i zdrowotne jest muzyka.Dlatego poniżej prezentuję tekst pewnej piosenki, która w pewnym stopniu streści wam dzisiejszy temat. Enjoy Incubus!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;INCUBUS - "MEGALOMANIAC" [ z albumu "A Crow Left Of The Murder" ]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I hear you on the radio&lt;br /&gt;You permeate my screen, its' unkind but&lt;br /&gt;If I met you in a scissor fight&lt;br /&gt;I'd cut off both your wings on principle alone&lt;br /&gt;On principle alone&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hey megalomaniac&lt;br /&gt;You're no Jesus&lt;br /&gt;Yeah, you're no f**king Elvis&lt;br /&gt;Wash your, hands clean of your self, baby and&lt;br /&gt;Step down&lt;br /&gt;Step down&lt;br /&gt;Step down&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;If I were your appendages&lt;br /&gt;I'd hold open your eyes&lt;br /&gt;So you would see&lt;br /&gt;That all of us are heaven sent&lt;br /&gt;There was never meant to be only one&lt;br /&gt;To be only one&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hey megalomaniac&lt;br /&gt;You're no Jesus&lt;br /&gt;Yeah, you're no f**king Elvis&lt;br /&gt;Wash your, hands clean of yourself, baby and&lt;br /&gt;&lt;class id="NoSteal"&gt;&lt;/class&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Step down&lt;br /&gt;Step down&lt;br /&gt;Step down&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yeah&lt;br /&gt;You're no Jesus&lt;br /&gt;You're no Elvis&lt;br /&gt;You're no Jesus&lt;br /&gt;You're no Jesus&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;You're no answer&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Step down&lt;br /&gt;Step down&lt;br /&gt;Step down&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hey megalomaniac&lt;br /&gt;You're no Jesus&lt;br /&gt;Yeah, you're no f**king Elvis&lt;br /&gt;Special, as you know yourself, maniac&lt;br /&gt;Step down&lt;br /&gt;Step down&lt;br /&gt;Step...&lt;br /&gt;Step down&lt;br /&gt;Step down&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[lyrics by www.metrolyrics.com]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-9084711780400338789?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/9084711780400338789/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=9084711780400338789' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/9084711780400338789'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/9084711780400338789'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/09/z-rozmyla-przy-zotej-herbacie-vol3.html' title='Z rozmyślań przy złotej herbacie vol.3 : megalomaniac!'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-5760867628486309064</id><published>2007-09-22T16:37:00.001+02:00</published><updated>2007-10-01T22:04:01.527+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='improwizowanie na ekranie'/><title type='text'>Science of progress</title><content type='html'>Zaczynając pisanie tej notki, nie mam jeszcze żadnego pomysłu co w niej przekazać. Dlatego proszę o wybaczenie jeżeli nic z mego pisania sensownego nie wyjdzie. Mógłbym napisać o absurdach otaczających nasze życie, chyba każdego one dotyczą. Może o głupich zakazach lub podświadomych nakazach - ale są one podświadome więc i tak każdy ma swoją teorię na nie.&lt;br /&gt;Chciałbym dysponować takim narzędziem, które w trudniejszych chwilach pomogłoby mi wybrać właściwą drogę. Coś w rodzaju magicznej kuli lub zwierciadła, mógłby być nawet Dżin w ostateczności. Czasami pęd życia prowadzi nas do takiego miejsca, gdzie już nic nie możemy zrobić, sami. Niby mamy możliwość wyboru jednej z dróg, ale czujemy że cokolwiek byśmy wybrali, okaże się klapą. Co robimy? - stajemy w miejscu i kręcimy się wokół własnej osi, dzięki czemu nie zauważamy drogi która jest bardzo blisko. Gapiąc się w gwiazdy nie dostrzeżemy krętej, leśnej ścieżki. Ona jest bardzo trudna i wymagająca, ale jest...&lt;br /&gt;Stanie w miejscu jest złym wyborem, ale jeszcze gorszym jest cofanie się do punktu wyjścia.Co z tego, że strach zamyka nam oczy, patrzeć trzeba sercem, ono zawsze będzie otwarte. Gdy natomiast człowiek żyje przeszłością i trudno jest mu zauważyć postęp, wytwarza wokół siebie coś w rodzaju szklarni. Selekcjonuje i magazynuje te piękne chwile jego życia, jednocześnie nie pozwala na usunięcie się tych złych, które za jakiś czas okażą się duszące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Organizm żyje tlenem. Człowiekowi bardziej niż tlenu brakuje drugiej osoby.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-5760867628486309064?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/5760867628486309064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=5760867628486309064' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5760867628486309064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5760867628486309064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/09/science-of-progress.html' title='Science of progress'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-2957431378796730554</id><published>2007-09-19T18:47:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:04:29.981+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobliwie filozoficzne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Stronger</title><content type='html'>Hi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie zebrałem się żeby napisać coś dla was, moi drodzy czytelnicy. Byłem kilka dni na Litwie, więc nie mogłem nic napisać, ale to akurat mało istotne. Istotne jest natomiast to, że udało mi się napisać parę wierszy. Z jednego jestem bardzo zadowolony, pozostałe trzeba mi dopracować. Nie umieszczę ich jeszcze tutaj, gdyż uważam, że w przyszłości nadałyby się do zaprezentowania jako cykl.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napiszę coś o moim pobycie na Litwie. Było bardzo fajnie, poznałem wielu interesujących ludzi, ponownie odwiedziłem znane mi miejsca, po raz pierwszy skosztowałem paluszków krabowych :D, posmakowałem morskiej bryzy, poczułem woń lata...do tego stopnia, że nie chciałem wracać. Czuję się teraz jak 4 września, rozleniwiony, zadumany, zmęczony ale pełen optymizmu..na nowo potrzeba mi zebrać sił do pracy, jak dobrze że czuwa nade mną promień jaśniejszy od słońca, że znalazłem właściwą drogę i kurczowo się jej trzymam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„W cichym kręgu samotności (part II) „&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W cichym kręgu samotności&lt;br /&gt;Ktoś zapytał : brak miłości ?&lt;br /&gt;Przyjmij więc do wiadomości,&lt;br /&gt;Że nie znajdziesz Ty lubości&lt;br /&gt;Swojej, bez krzty wytrwałości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No właśnie, na niektóre pytania nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Czym dla was jest miłość ?..niby takie banalne pytanie, a jednak zmusiło mnie do refleksji. Pewna osoba  napisała mi dawno temu, że miłość to chemia + seks + przyzwyczajenie, nie można się nie zgodzić chociaż po części z tą tezą..ja jednak odradzałbym patrzenia na to pod takim kątem, ile można stracić wierząc w plastikowość związku, nie można ciągle bać się rutyny bo przecież to wyłącznie my mamy wpływ na nią, seks natomiast jest ukoronowaniem cierpliwości zakochanych, szczytem pragnień, a nie fizycznym zaspokojeniem. Natomiast chemia, czyli to co nas trzyma razem, zbliża do siebie, jest  wytworem wyobraźni tak jak wybór partnera jest wyborem podświadomym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;takie jest moje zdanie, czekam na wasze, życzę wam żebyście się zakochali :D szybko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Krwawe niebo”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedalekim świecie późna już godzina,&lt;br /&gt;Matka głaszcze córkę, ojciec uczy syna.&lt;br /&gt;A w polu zasypia znużona zwierzyna;&lt;br /&gt;Jeden kończy swój dzień, a drugi zaczyna :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zbiory czas się udać, bo noc jest krótka;&lt;br /&gt;W przedsionku leży ostry nóż, wisi kurtka;&lt;br /&gt;Lecz zło jest dziś szybsze, a otwarta furtka,&lt;br /&gt;Swój swego zabija, spać idzie do łóżka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śmierć przyszła tu i tam, zabrała co trzeba-&lt;br /&gt;Nie przekupi nikt wodą ni kromką chleba.&lt;br /&gt;Zdziwiona, bo nikt swego skarbu nie broni,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sennie dobywa kolejnej pustej głowy;&lt;br /&gt;Różne znaki wysyła, lecz ludzie prości-&lt;br /&gt;Nikt nie zmieni pędu, każdy chciałby nieba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11/9, 6 lat po....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powyżej prezentuję drugi wiersz, pierwszy sonet, nie wymagajcie od niego za wiele, bo to tylko przetarcie, prolog, przekaz jednoznaczny, tak jak jednoznaczne jest działanie dla "pokoju" tuż po 11 września&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-2957431378796730554?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/2957431378796730554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=2957431378796730554' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2957431378796730554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2957431378796730554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/09/stronger.html' title='Stronger'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-2178520421492753589</id><published>2007-09-08T10:54:00.000+02:00</published><updated>2007-09-29T22:02:31.649+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobliwie filozoficzne'/><title type='text'>last Train to Mexico</title><content type='html'>Mimo że nie widać zmian na moim blogu od czasu do czasu wpadają mi coraz to nowsze pomysły na ulepszenie formuły, bo komuś może się przecież nie podobać prowadzenie mojego bloga , czyli dominacja treści nad formą. A może tylko ja tak myślę ?..podzielcie się swoimi spostrzeżeniami, zapraszam was do współtworzenia ze mną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bądźcie czujni, może właśnie w tej chwili odjeżdża wasz ostatni pociąg w jedną stronę, prosto w nieznane, ale gdzieś gdzie byliście w wakacje lub kilka dni przed. Nie zapomnijcie zapytać się najpierw swojego serca co czuje. Może podpowie wam że wcale nie trzeba pokonywać jeszcze raz tej samej drogi, ale doświadczyć nowych doznań. Może niedługo zdarzy się coś takiego, co sprawi że inaczej spojrzy się na przeszłość i namiętnie wprowadzi w stan spełnienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy jednak postanowicie kolejny raz udać się w podróż swojego życia, usiądźcie wygodnie w fotelu swoich pragnień. Jako poczęstunek zostanie wam zaserwowany purpurowy zachód słońca. Rozejrzyjcie się teraz dookoła. Co widzicie?. Nawet nie zauważycie jak szybciej zacznie wam bić serce. To ono wskaże wam upragniony przystanek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie polecam pójścia na łatwiznę i odbywania podróży samolotem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;to mówiłem ja, pasażer... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S : dziękuję za udział w ankiecie, z której wynika że większość z was spędzała swoje wakacje w domu..interesujące&lt;br /&gt;Niektórzy z was pracowali, za co należy się wielki szacunek&lt;br /&gt;peace!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-2178520421492753589?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/2178520421492753589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=2178520421492753589' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2178520421492753589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2178520421492753589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/09/last-train-to-mexico.html' title='last Train to Mexico'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-5292860498515537988</id><published>2007-09-02T21:20:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:04:51.598+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Jeszcze chwila, zostańmy razem</title><content type='html'>Cześć wam&lt;br /&gt;Wypoczęci ?..naładowani?..Zniecierpliwieni?............&lt;br /&gt;Dużo rzeczy działo się ostatni czasy. Mowa tu o wspaniale zorganizowanym Festiwalu Fama Rock [ już dziewiątym ] , pikniku specjala w amfi[ podobno tak się teraz mówi ] który był beznadziejny. Dwa dni zajefajnej zabawy, odkrycie nowej[starej] muzy, poznanie czym jest prawdziwe pogo, nudy. I tak w kółko można rzec, wakacje takie właśnie były. Z jednej strony dużo wyjazdów a z drugiej siedzenie w chacie godzinami, pisanie dla was nie jest nudne ale zawsze rutyna...kto by chciał żeby wakacje były jak w zegarku, przewidywalne, monotonne, puste,,,chyba nikt. Mi na szczęście udało się wypełnić czas i powiem szczerze jestem ciekaw zmian w szkole, chcę już was zobaczyć i wogóle.&lt;br /&gt;To tak w ramach wstępu, no nie&lt;br /&gt;Kontynuując powiem, a właściwie zareklamuję nasz najlepszy festiwal w województwie - Fama Rock, który odbył się niedawno. Muzyka prezentowana była najróżniejsza. Od Farben Lehre, którzy grają ska i punk, przez nu-metalowych Positive For Progress z Iławy na prawdziwym metalu w wykonaniu Huntera. Nie porozumieniem był koncert bardzo kiepskiego Mchu oraz paru konkursowych , wiało amatorszczyzną tudzież monotonicznym chłamem niczym surówka, bez smaku i stylu.&lt;br /&gt;Ja jednak wybawiłem się przednio, zabrałem z sobą bilet i pobrudzone trampki. Dostałem też parę razy z łokcia tudzież z glana, odkryłem dużo fajnej muzy, pożegnałem wakacje należycie.&lt;br /&gt;Teraz przedstawiam kolejny mój wiersz, enjoy! :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Jeszcze chwila”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze chwila, nie chcę stracić cię na wieczność&lt;br /&gt;Zostań ze mną a poczuję dawną iskrę namiętności&lt;br /&gt;Bez błagania, nie chcę widzieć jak płaczesz&lt;br /&gt;Otul mnie ciepłem, spraw że będę uśmiechnięty&lt;br /&gt;Zaczekaj na mnie nad rzeką, wrócę w twoje ramiona&lt;br /&gt;Pobiegniemy razem, brat twój będzie nam wskazówką&lt;br /&gt;Proszę ciebie tylko o jedno&lt;br /&gt;Obudź mnie kiedy znów się spotkamy&lt;br /&gt;22 Czerwca...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-5292860498515537988?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/5292860498515537988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=5292860498515537988' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5292860498515537988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5292860498515537988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/09/jeszcze-chwila-zostamy-razem.html' title='Jeszcze chwila, zostańmy razem'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-1705845942224375733</id><published>2007-08-29T22:33:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:05:10.277+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>O pisaniu wierszy</title><content type='html'>Ano witam&lt;br /&gt;Wakacje powoli zamykają ciepłe, gościnne progi, a  my spieprzamy z ich podwórka, fachowo nazwanego marzeniami, tudzież przygodami. Rozmarzyliśmy się na chwilę, dwa miechy przynajmniej dla mnie minęły w mgnieniu oka, bo miałem zajęcie na całej długości. W wyniku czego jestem bardzo zadowolony i naładowany , co może się zmienić już w najbliższy wtorek.&lt;br /&gt;Wy też po cichu wierzycie, że zmienią nam nauczyciela od języka ojczystego ?..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed chwilą postanowiłem że napiszę dziś parę słów o moich wierszach. Nie wszyscy bowiem wiecie ile pracy mnie one kosztują!. Gdyby tak zmierzyć średni czas konstruowania mojego wiersza wyszłoby pewnie aż z 5-7 minut...Muszę jednak przyznać że jest to dla mnie najskuteczniejszy, najlepszy sposób na stworzenie czegokolwiek, gdyż natchnienie przychodzi szybko. Ciekawostką może być fakt, że pewnego razu zapisałem cały wiersz w ...komórce, podczas...jazdy autobusem, magia, życzę każdemu żeby doświadczył czegoś takiego, ale nasze miasto ma coś w sobie co powoduje przypływ pozytywnych emocji nawet w autobusie.[ a przejedźcie się kiedyś kiedy 2 na niepodległości jak zachodzi słońce...].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec powiem wam czego aktualnie słucham, żebyście jeszcze bardziej wczuli się w moje raczej nie normalne wariacje muzyczne.&lt;br /&gt;Incubus, Lilly Alen, Common, Pearl Jam, Alchemist Project, farben Lehre, Hunter, Lipali, Coldplay&lt;br /&gt;A potem powstają wiersze... :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;“Decydent”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjdzie taki dzień, kiedy wszystko skończy się&lt;br /&gt;A wraz z nim przyjdzie kres twego istnienia&lt;br /&gt;Nie buntuję się, bo wiem&lt;br /&gt;Jak nienawidzicie mnie&lt;br /&gt;Jak wspaniale się czujecie pośród martwych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak Kolumb, podbijając Amerykę&lt;br /&gt;Nie zapomnę nigdy twej wygranej twarzy&lt;br /&gt;Ucieszonej, najedzonej i napitej&lt;br /&gt;Lecz pamiętaj, nic dwa razy się nie zdarzy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś umiera, ktoś się rodzi&lt;br /&gt;Twoje życie toczy się w najlepsze&lt;br /&gt;Rozpacz nową biedę płodzi&lt;br /&gt;Wszystko dookoła staje się jaśniejsze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiara zamyka mi oczy&lt;br /&gt;Coś trzyma mnie, kurczowo boi się odejść&lt;br /&gt;Sam nie wiem co za mną kroczy&lt;br /&gt;Wietrzeję, w automat - kukłę  przemieniam się&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak Kolumb, podbijając Amerykę&lt;br /&gt;Nie zapomnę nigdy twej wygranej twarzy&lt;br /&gt;Ucieszonej, najedzonej i napitej&lt;br /&gt;Lecz pamiętaj, nic dwa razy się nie zdarzy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-1705845942224375733?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/1705845942224375733/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=1705845942224375733' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1705845942224375733'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1705845942224375733'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/08/o-pisaniu-wierszy.html' title='O pisaniu wierszy'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-2864076118221552079</id><published>2007-08-27T23:04:00.000+02:00</published><updated>2007-09-29T22:53:57.582+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kącik łamanej angielszczyzny'/><title type='text'>I'm Putting Smile Upon My Face</title><content type='html'>Hello everyone !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I've decided that this article will be selected for those of you who are able to be smart in English [ in my opinion text is not to good but even not bad hope so :D ]. &lt;br /&gt;So today i wanna return to my lyric and subjects which are contained in it. The real evolution will come soon i think, but I must admit that it looks like my poetry goes into progress. It isn't as easy as I though in the past, certainly you must be sure what are you gonna write about. I was not sure, I've been writing only about love and strange state of mind, body. And It was change couple days ago. &lt;br /&gt;I have only one advise for you. don't look back, I mean that don't take only bad feelings such as unlucky love or another tragedy. It's hard to forget, I know, but You don't have to forget....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sorry about all mistakes in this text. Hope you're writing poetry or just reading, it's ok&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Please write your comments only in english :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„W cichym kręgu samotności”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Światło, dnia powszedniego.&lt;br /&gt;Znajduję je w ciemności, raduje mnie, na nowo.&lt;br /&gt;Lekko zamykam oczy, moje serce jest jak latarnia,&lt;br /&gt;Dla zagubionej duszy, mogę w każdej chwili jej pomóc&lt;br /&gt;Ale nie wiem, czy oboje tego pragniemy&lt;br /&gt;To znaczy ja i moja wyobraźnia....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam po drugiej stronie bycia&lt;br /&gt;To jest tej wąskiej, nie zbadanej&lt;br /&gt;Nie znajdziesz tu niczego dla siebie&lt;br /&gt;Ani nowych wrażeń, lub doznań&lt;br /&gt;Oczywiście jeśli tylko można&lt;br /&gt;Zawitam tu jeszcze raz, na chwilkę&lt;br /&gt;Ulotnię się potem i wyjdę na zewnątrz&lt;br /&gt;Pozbieram siły na walkę z szarością&lt;br /&gt;Na nieskończony bój z nicością...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W cichym kręgu samotności,&lt;br /&gt;Jeszcze raz prosimy w gości :&lt;br /&gt;Kilka słów o zawodności&lt;br /&gt;I fatalności&lt;br /&gt;Miłości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Drilling Me”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Face to face without my grace&lt;br /&gt;Standing and waiting for me&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;For You have been waiting too long&lt;br /&gt;And my patient was as short&lt;br /&gt;As this song....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-2864076118221552079?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/2864076118221552079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=2864076118221552079' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2864076118221552079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2864076118221552079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/08/im-putting-smile-upon-my-face.html' title='I&apos;m Putting Smile Upon My Face'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-3752166259770970024</id><published>2007-08-26T23:04:00.000+02:00</published><updated>2007-09-29T22:04:08.072+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobliwie filozoficzne'/><title type='text'>Z rozmyślań przy złotej herbacie vol.2 : o muzycznej tolerancji</title><content type='html'>Hey!&lt;br /&gt;Mam dla was dobrą wiadomość. Dzisiaj w ramach serii pt. "Z rozmyślań przy złotej herbacie" napiszę o czymś co powróciło niczym bumerang, wydawałoby się że dawno o tym zapomniałem a tu..niespodzianka.&lt;br /&gt;Przejdźmy do meritum. Po bardzo interesującej rozmowie z pewną osobą dowiedziałem się że fanki [pewnie chodzi o fanki kochanki] Linkin Park były na koncercie nieznośne i wkurzające. Ale o co właściwie chodzi?..o tym że niektórzy potrafią być bezczelni stojąc na koncercie tyłem do sceny to już pisałem, ale żeby narzekać na bawiące się dzieciaki, które przynajmniej czegoś "normalnego" słuchają to już przesada.&lt;br /&gt;Ale o tym chyba też mówiłem..&lt;br /&gt;Właściwie chodziło mi o coś innego pisząc tą notkę. O tak silnie zakorzenioną nietolerancję muzyczną, że aż czasem szlag trafia. I niech nikt nie zaprzeczy że jest inaczej, bo nie jest. Mnie to spotkało ale na szczęście nie mam ani pretensji do nikogo  ani też nie przejąłem się tym za bardzo.&lt;br /&gt;Wiecie jak jest za zachodnią granicą ?..zaczyna się c y w i l i z a c j a&lt;br /&gt;Popatrzcie na koncerty kogokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek. A u nas pod tym względem cały czas komuna...Drogie bilety może i są wytłumaczeniem niskiej frekwencji na koncertach, a jeżeli już ktoś się zdecyduje to idzie i narzeka. Rozważmy jeden przykład : fan PJ[ sorry ale przeginają ]zarabia przypuśmy 1000 zł. Bilecik kosztuje 120 zł, więc jest sporym wydatkiem, można powiedzieć że "kolega" się rzucił. Oczekuje że koncert będzie trwał co najmniej 2,5 godziny i najlepiej odzielnego kibla z pachnącym papierem i mydełkiem. Wchodzą tu jacyś tam Linking? Linken? aa Linkin Park i przeszkadzają mu w podziwianiu Eddiego Vadera kręcącego się na backstage'u. A stoi jak kołek i nawet nie myśli ruszyć tyłka.&lt;br /&gt;Wszyscy dobrze znają takie sytuacje, nauczmy się doceniania każdego rodzaju muzyki, bo przecież nikomu nie wadzi że siostra albo brat słuchają Dody lub Mandaryny. Tak się zaczyna, a kończy na zepsuciu koncertu komuś, kto zapłacił grube pieniądze żeby posłuchać ulubionej kapelki. To kosztuje tak nie wiele, pozwala na szersze patrzenie na rzeczywistość, w końcu przybliża nas do Europy, bo gdzie indziej mamy jeszcze szmat drogi przed sobą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;napiszcie co o tym wszystkim sądzicie i czy aby przypadkiem nie dotyczy to również i was?...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-3752166259770970024?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/3752166259770970024/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=3752166259770970024' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3752166259770970024'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3752166259770970024'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/08/z-rozmyla-przy-zotej-herbacie-vol2-o.html' title='Z rozmyślań przy złotej herbacie vol.2 : o muzycznej tolerancji'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-3563482558200735527</id><published>2007-08-26T19:17:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:05:23.631+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Zbuntowana Said...</title><content type='html'>Witam,&lt;br /&gt;Tym razem notkę napiszę ja, Zbuntowana, a co! ;) W końcu taką nagrodę otrzymałam  Za co dziękuję sobie i Spadochroniarzowi ;)&lt;br /&gt;.................................................................................................................................&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moment, moment...A kim ona jest? Zbuntowana?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[Zbuntowana -&gt; człowiek niezwykle dziwny, nikt jeszcze nie wie, kim jest tak naprawdę...Uważa się za buntownika, który ulega degradacji. Stopniowej, aczkolwiek nieodwracalnej :D Kupiła już milion piór, wiecznych. Ma takiego bzika na ich punkcie. I każdy łamie jej się w dłoni...A ona do tej pory nie wie, jak to robi. Często próbuje przemienić denerwujące istnienia w myszy (Przykład – posłowie widziani w TV). Jeszcze jej się to nie udało. Niestety. A może stety? Nawiasem mówiąc, pana Giertycha chciała zaczarować setki., dosłownie, setki razy (szczególnie, kiedy wprowadzał mundurki w szkole i wtedy, kiedy nie wiedział, kto napisał „Naszą szkapę”...Wstyd, były PANIE MINISTRZE EDUKACJI!!!), ale gość niezwykle twardy na jakiekolwiek czary – mary...A szkoda. Szanuje twórczość innych. A czy inni szanują jej? Chyba tak. Ona twierdzi, że tak. Ostatnio mało pisze. Bywa. Nic na siłę, podobno.]&lt;br /&gt;.................................................................................................................................&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopuśćmy do głosu (znowu, heh ;D ) Zbuntowany Obiekt...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbuntowana:&lt;br /&gt;Szczerze mówiąc, bałam się, że nie napiszę już dla Was tego postu, gdyż Karol wiadomo, co zrobił ze swoją stroną...Heh. Ale na moje szczęście i oczywiście Wasze również, powrócił do prowadzenia bloga. I bardzo dobrze :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawiązując do ostatniej notki Karola...&lt;br /&gt;Kończą się wakacje...Jakie były one dla Was? Dla mnie – nawet fajne, na pewno błogie (No, może nie do końca)...A to chyba jest najważniejsze. Kurs na prawko (luuzik, Elbląg jest fajny. A byłby jeszcze fajniejszy – gdyby nie było wrednych tramwajów i samochodów jadących „pod prąd” na rondzie (ale takie rzeczy dzieją się nie tylko w tym mieście)), oblany egzamin („Uuuu, kobitko, fuj, fuj kobitka zrobiła” &lt;- jak usłyszę to jeszcze raz to...), jazda motorami (to bolało...), dużo śmiechu, dużo smutku. Kumulacja myśli...Marzenia. No, to by było na tyle. I to były chyba ostatnie leniwe wakacje mojego życia...Nareszcie ;P Teraz tylko taki malutki test sprawdzający wiadomości, potocznie zwany MATURĄ :P Pikuś...Tzn. wmawiam sobie, że to będzie pikuś...Chociaż...I tak się denerwuję – tak naprawdę. A kto nie, prawda?&lt;br /&gt;A jak piszę już o wakacjach – wiadome jest (ja np. tak twierdzę ;) ), że w tym okresie  „pochłaniamy” bardzo dużą ilość książek, bo to czas wolny od nauki...I dlatego mam pytanie...&lt;br /&gt;Czytaliście...Filozoficzną powieść pt. „Oskarżony pluszowy M.”? Jeśli nie -  polecam. Jest bardzo ciekawa (i troszeczkę zakręcona, ale co tam). Przedstawia nasz świat nietypowymi oczami. Oczami ożywionego małego stworka. Takiego mini Ciecia ;)&lt;br /&gt;Aaa i nikt nie jest w stanie wmówić mi, że „Mistrz i Małgorzata” Bułhakow’a to beznadziejna książka ;) Nikt. Mogę ją czytać nieskończenie wiele razy. I nie znudzi mi się. Ale to chyba już wiecie (kłaniają się lekcje j. polskiego, kto uważa na nich (yyy, ja np. uważam :D) – ten wie o tym, że...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eeej, ja mogę tutaj pisać więcej postów :P Co prawda moje notki nie są tak dobre jak kolegi Karola, ale...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że wystarczająco dziwnego posta napisałam, aby móc się z Wami pożegnać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymajcie się cieplutko, do zobaczenia we wrześniu &lt;br /&gt;P.S. Z niektórymi zobaczę się dopiero 4 IX, bo...Przedłużyłam sobie wakacje (lol), a jak uda mi się to, co zaplanowałam...To spotkamy się jeszcze później. Cieszycie się? Hehe&lt;br /&gt;I jeszcze jedno: Do tej pory nie poznałam prawidłowych odp. na pytania konkursowe!!! Karooool....Tak być nie może.&lt;br /&gt;Cya&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;----&lt;br /&gt;Liczę na wasze komentarze, gdyż Ania bardzo się postarała i mam nadzieję że wkrótce otrzymam post od koleżanki Magdy, a wierszyk również niebawem ujrzy światło dzienne. To tyle z mojej strony, zapraszam do komentowania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;life is just a dream!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-3563482558200735527?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/3563482558200735527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=3563482558200735527' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3563482558200735527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3563482558200735527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/08/zbuntowana-said.html' title='Zbuntowana Said...'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-3800387997314596045</id><published>2007-08-22T14:16:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:05:36.930+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>guess who's back</title><content type='html'>Witam po dłuższej przerwie, a właściwie po dalekiej podróży&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo śniłem, zwiedziłem, tyłek mnie boli od siedzenia przed kompem, nogi od grania w kosza, a łep od myślenia nad wierszami, od uczenia? siostry angielskiego i...... to były dobre wakacje&lt;br /&gt;Tak, od dziś znów regularnie będę coś zamieszczał na blogu i liczę na wasze komentarze, na pierwszy ogień leci zbiór moich wierszy tylko i wyłącznie do pobrania w całości, miłego czytania!&lt;br /&gt;Dodałem także sondę która znajduje się po prawej stronie, zapraszam do głosowania&lt;br /&gt;Peace!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S link do moich wierszy znajduje się w górnym prawym rogu strony w kategorii linki&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-3800387997314596045?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/3800387997314596045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=3800387997314596045' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3800387997314596045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3800387997314596045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/08/guess-whos-back.html' title='guess who&apos;s back'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-473738407009861774</id><published>2007-08-05T22:41:00.001+02:00</published><updated>2007-09-29T22:02:31.650+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobliwie filozoficzne'/><title type='text'>Z rozmyślań przy złotej herbacie</title><content type='html'>Jeszcze nie w tym poście ujrzycie dzieła laureatów mojego konkursu, ale w następnym na pewno. Teraz czas na kolejny wiersz i chwilę refleksji. Czym dla was jest czas, przemijanie ?...czy potraficie wyobrazić sobie waszą przyszłość ?...przenieście się na chwilę do momentu gdy macie już pracę, kochającą osobę z którą chcecie spędzić resztę życia, gromadkę dzieci, mieszkanko, psa....co widzicie ?..czy tylko ja stoję gdzieś na skrzyżowaniu dróg a obraz mam jak zza mgły?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;„Zatopiony w mroku”&lt;/p&gt;            &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zatopiony w mroku...&lt;br /&gt;Widzę tylko szary ekran.&lt;br /&gt;Śnieżnobiały sen o nicości,&lt;br /&gt;samotności,&lt;br /&gt;nieskończoności...&lt;/p&gt;            &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Coś mnie tu trzyma, w serce się wżyna,&lt;br /&gt;puścić już nie chce, me splątane ręce&lt;br /&gt;dotyka, ja protestuję, po cichu knuję&lt;br /&gt;ripostę. Dziś wyczuwam postęp,&lt;br /&gt;w moich myślach i postępowaniu.&lt;/p&gt;            &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Lecz ciągle potrafię okłamywać moją duszę,&lt;br /&gt;muszę, nie muszę, a jednak w środku duszę&lt;br /&gt;namiętność, temperę, i nie wiem co tam jeszcze,&lt;br /&gt;jeszcze, dogłębnie badam swoje wnętrze.&lt;br /&gt;Tak pełne....&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Budzę się rano.&lt;br /&gt;Przed oczyma śnieżnobiały ekran.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-473738407009861774?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/473738407009861774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=473738407009861774' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/473738407009861774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/473738407009861774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/08/cie-dnia.html' title='Z rozmyślań przy złotej herbacie'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-1281994452665142717</id><published>2007-07-27T22:00:00.000+02:00</published><updated>2007-09-29T22:50:19.438+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkursy'/><title type='text'>Konkursiwa vol. 2 : WYNIKI</title><content type='html'>Hi!, nadszedł czas na rozwiązanie mojego drugiego konkursu. Jak zawsze frekwencja nie zawiodła , spośród tysiąca nadesłanych prac niestety tylko dwie osoby poczują smak wygranej. Bardzo wysoki poziom wiedzy uczestników przełożył się na dwa pierwsze miejsca i jedno drugie. Oto wyniki :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I miejsce : Zbuntowana i Magda [ 11 pkt ]&lt;br /&gt;II miejsce : Znana [ 9 pkt ]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwycięzcom gratuluję. W przypadku Zbuntowanej i Magdy na treść posta, notki którą umieszczę na moim blogu czekam parę dni, nie ma pośpiechu, przypominam że możecie napisać co chcecie. na wiersz zaś proszę poczekać parę dni. Peace! :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-1281994452665142717?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/1281994452665142717/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=1281994452665142717' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1281994452665142717'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1281994452665142717'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/07/konkursiwa-vol-2-wyniki.html' title='Konkursiwa vol. 2 : WYNIKI'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-7395285786997077265</id><published>2007-07-24T22:06:00.000+02:00</published><updated>2007-09-29T22:50:19.438+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkursy'/><title type='text'>Konkursiwa vol. 2</title><content type='html'>Witam!, po cyklu tzw. poezji zamieszczam dziś konkurs. Konkurs jest przeznaczony dla osób powyżej 21 roku życia i najlepiej z najbliższej rodziny :D [ żart ]. Chociaż z tym drugim to nie do końca przesada, bowiem...a z resztą , zobaczcie sami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Konkurs składa się z dwóch członów. Pierwszym zadaniem jest wypełnienie testu na temat mnie, mojej twórczości itp. W drugiej części waszym zadaniem jest rozbudowanie podanego przeze mnie zdania. Powodzenia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S : Na odpowiedzi czekam 3 dni, przesyłajcie je nie w komentarzach jak to było do tej pory, lecz na moje gg nawet gdy mnie nie będzie. Dla przypomnienia podaję : 7275649. Aha, pytania oznaczone gwiazdką są wielokrotnego wyboru....&lt;br /&gt;Nagroda to umieszczenie na moim blogu dowolnego posta zwycięzcy. Za drugie miejsce wiersz jednozwrotkowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TEST&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.Jaką książkę kupiłem ostatnio ?&lt;br /&gt;a] Gavin Baddeley - "Dysekcja Marilyn Manson"&lt;br /&gt;b]Craig Russell - "Krwawy Orzeł"&lt;br /&gt;c]Craig Russell - "Brat Grimm"&lt;br /&gt;d]Agata Christie - "Morderstwo w Orient Expresie"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.Jaki jest mój ulubiony napój&lt;br /&gt;a]Tiger energy drink&lt;br /&gt;b]sok pomarańczowy&lt;br /&gt;c] Coca Cola Light&lt;br /&gt;d]Mleko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 *.Moja poezja jest o :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a]miłości&lt;br /&gt;b]nieszczęśliwej miłości&lt;br /&gt;c]śmierci&lt;br /&gt;d]przemijaniu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Aktualnie słucham :&lt;br /&gt;a]The Strokes, Common, Linkin Park&lt;br /&gt;b]Linkin Park, Coldplay, Muse&lt;br /&gt;c]Common, Kanye West, Incubus&lt;br /&gt;d]Incubus, Linkin Park, Pearl Jam, Marilyn Manson&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5.Moja ulubiona firma ciuchów to :&lt;br /&gt;a]Cropp&lt;br /&gt;b]Diverse&lt;br /&gt;c]Oxide&lt;br /&gt;d]House&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6.Nad łóżkiem mam :&lt;br /&gt;a]plakaty&lt;br /&gt;b]półkę z płytami&lt;br /&gt;c]półkę z płytami i lampkę nocną&lt;br /&gt;d]gołe niebo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7.Gdzie jest Wallie ?&lt;br /&gt;a]u Wojtka w plecaku był, ale jak go wyjął to mu pogryzł pies w dwóch miejscach&lt;br /&gt;b]Leżał na parapecie i go panowie budowlańcy sprzątneli&lt;br /&gt;c]Mama niechcący wrzuciła do prania i...stracił twarz&lt;br /&gt;d]Lata po ulicy z nożem i w białych adidaskach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Nie dawno wyjechałem do :&lt;br /&gt;a]Skwierzyny&lt;br /&gt;b]Żuromina&lt;br /&gt;c]Mrągowa&lt;br /&gt;d] Lubina&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Moja ulubiona piosenka Pearl Jam to :&lt;br /&gt;a]Once&lt;br /&gt;b]Even Flow&lt;br /&gt;c]Jeremy&lt;br /&gt;d]Wishlist&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10*. Jestem&lt;br /&gt;a]trochę naiwny&lt;br /&gt;b]punktualny&lt;br /&gt;c]Prawdomówny&lt;br /&gt;d]Zagorzałym fanem Legii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz wasze drugie zadanie, jeżeli tego nie wypełnicie cały test jest nie ważny. Rozwińcie zdanie : "Miłość młodzieńcza to : ". Pamiętajcie , to ja będę oceniał wasze odpowiedzi. Peace!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-7395285786997077265?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/7395285786997077265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=7395285786997077265' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/7395285786997077265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/7395285786997077265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/07/konkursiwa-vol-2.html' title='Konkursiwa vol. 2'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-1774480261372417826</id><published>2007-07-22T22:49:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:05:52.707+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>xD</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"miraże"&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Marzę :&lt;br /&gt;Zatapiam się w nieskończonej czeluści&lt;br /&gt;Która poraniła moje stopy podczas upadku&lt;br /&gt;Wstaję znowu, niestrudzone oblicze...&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;            &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Śnię :&lt;br /&gt;Dryfuję lekko w powietrzu,&lt;br /&gt;Nadzieja unosi mnie wysoko&lt;br /&gt;Szybko wznoszę się na wyżyny moich celów&lt;br /&gt;Równie szybko opadam strudzony prosto w błoto&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;              &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Widzę ciebie :&lt;br /&gt;Stoję przed lustrem i widzę postać po drugiej stronie,&lt;br /&gt;Oślepiasz mnie, znów jesteś niedostępna -&lt;br /&gt;Zwariowany diament,&lt;br /&gt;Świecący tylko w ciemności,&lt;br /&gt;Oślepiająco piękny, lecz prosty,&lt;br /&gt;Nie oszlifowany...&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;Znowu umarłem...&lt;br /&gt;Na samym dole widzę ciebie&lt;br /&gt;Długo kończę w tym strasznym początku&lt;span style="font-size: 12pt;"&gt;&lt;br /&gt;Początek był przecież tak prosty...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;Kolejny już wiersz, powstał on już jakiś czas temu, dziś nabrał nowego znaczenia dla mnie, dla mojej zagubionej psychiki. Dryfuję gdzieś pomiędzy tym co chcę widzieć a tym co widzę, co jest zamazane i fałszywe.&lt;/p&gt;&lt;p style="font-family: courier new;" class="MsoNormal"&gt;I jestem pewniejszy siebie...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-1774480261372417826?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/1774480261372417826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=1774480261372417826' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1774480261372417826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1774480261372417826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/07/xd.html' title='xD'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-4828739449501330028</id><published>2007-07-21T21:59:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:06:09.455+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>śmierć w dolinie dzikich jeleni 5 : powrót  złowrogiego Kapiszona</title><content type='html'>Witam po dłuższej przerwie, już tłumaczę dlaczego tak długo nie dodawałem nic na mojego bloga, ale najpierw prezentuję mój wiersz, inspirowałem się niedawno przeczytanym wierszem, myślę że nie którzy wiedzą o co chodzi,,,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                    ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawniej nie było tak trudno,&lt;br /&gt;słońce wschodziło wyżej, szybciej&lt;br /&gt;biło serce...    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Widziałem Ciebie i śniłem...&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Do poduszki lubiłem czytać w twoich myślach.&lt;br /&gt;Budził mnie czuły dotyk rozczarowania&lt;br /&gt;z zakończonego z Tobą snu...&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Śniłem...&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Daleko stąd znalazłem przystań.&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Biegłem, nie oglądałem się ani w tył ani w bok.&lt;br /&gt;Zatrzymała mnie lawina niefortunności.&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wierzę&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Wiecie sami że wakacje to czas bardzo pracowity. Jakiś czas temu grupa , do której należę zaczęła realizować projekt pod nazwą "Polska znana i mniej znana". W ramach tego projektu naszym celem jest dotarcie do grup młodzieżowych podobnych do naszej, zebranie informacji, a najważniejsze zawarcie nowych znajomości , które w przyszłości mogą zaowocować kooperacją na rzecz nowych projektów. Ja uczestniczyłem w pierwszym wyjeździe do Żuromina od 19 do dziś, czyli 21 Lipca. Szczegóły dotyczące tegoż działania będą dostępne po wydaniu folderu, lub już nie długo po kampanii promującej nasz projekt.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Wiele innych czynników przyczyniło się na moją długą absencję w pisaniu czegokolwiek. W najbliższym czasie mam zamiar to nadrobić...&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;Pozdrawiam czytających i komentujących, których niestety jest mniej. Gdyby nie wy, już dawno zakończyłbym wątek z blogiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-4828739449501330028?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/4828739449501330028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=4828739449501330028' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/4828739449501330028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/4828739449501330028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/07/mier-w-dolinie-dzikich-jeleni-5-powrt.html' title='śmierć w dolinie dzikich jeleni 5 : powrót  złowrogiego Kapiszona'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-3858147676639385522</id><published>2007-07-04T22:53:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:06:30.079+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>They Say It Changes When The Sun Goes Down</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Witam szanownych internautów. Jeżeli skrywacie coś głęboko , tak aby nikt tego nie zauważył to najprawdopodobniej bardzo szybko wyjdzie na jaw. Ze mną było podobnie, ale na szczęście już nie jest, zmianę klimatu potwierdza poniższy wiersz, napisany jak zwykle dość szybko[ zdradzę wam że te szybkie numerki to moje najlepsze wiersze] jak wypadł ten ?..oceńcie sami&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Pozdrawiam wszystkich komentujących i tych, którzy czytają ale nie piszą :D szczególnie czujną jak zawsze Magdę :)&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Spokojnie wśród zgiełku uczuć zasypiam&lt;br /&gt;Myślę, nie jestem, tylko lewituję&lt;br /&gt;Tuż przed oczami mam białą przystań&lt;br /&gt;Tam znajdę spokój, tam się kieruję&lt;/p&gt;            &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Jedna chwila mnie tu sprowadza&lt;br /&gt;Jeden krzyk tylko i już tu jestem&lt;br /&gt;Jeden liść spadł z drzewa, nikt mnie nie słyszy&lt;br /&gt;A drzewo ma tych liści czterdzieści tysięcy &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-3858147676639385522?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/3858147676639385522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=3858147676639385522' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3858147676639385522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3858147676639385522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/07/they-say-it-changes-when-sun-goes-down.html' title='They Say It Changes When The Sun Goes Down'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-6760418265340825250</id><published>2007-07-04T22:16:00.000+02:00</published><updated>2007-09-29T22:47:43.981+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Warning Sign</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.lpstreetteam.com/CDA5240F87574D8387EBDE8FEC733210/tracklink.asp?guid=3E06691C780F4E53AA288C71911A02E1"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;http://www.lpstreetteam.com/CDA5240F87574D8387EBDE8FEC733210/tracklink.asp?guid=3E06691C780F4E53AA288C71911A02E1&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To coś u góry jest linkiem, możecie klikać , nie musicie, mi to już wisi ile punkcików zarobię na lpstreet, dzisiaj napiszę o czymś co mnie irytuje, coś co mnie tak boli że muszę wydusić to z siebie, oczyśćić umysł, może uświadomić niektórych z was. Jest was komentujących mało, stąd wnioskuję że wszyscy wiedzą że lubię Linkin Park. Dlaczego oni są tak popularni?... co przyczyniło się do tak dużego sukcesu komercyjnego?..dlaczego fani Pearl Jam traktują ich jako ściemę ?...na to ostatnie pytanie już znam odpowiedź.&lt;br /&gt;    o gustach się nie dyskutuje, ale dziś nie o gustach mowa. Nie chodzi mi o muzyczny aspekt zespołu, który jest ciekawy i wogóle, ale o całą zakichaną otoczkę wokół zespołu. Im najwyraźniej brakuje dobrego managera..a &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;prawdopodobne&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;wypuszczanie następnego komercyjnego dvd we Wrześniu to będzie przegięcie, ale i niewątpliwy komercyjny sukces.&lt;br /&gt;    Szczególnie kieruję to do Ani. Zobacz - Minutes To Midnight to album po głębszym przesłuchaniu[po poznaniu A Crow Left Of The Murder]średni, chwilowe zadziwienie było najprawdopodobniej wynikiem braku nowej muzy LP, ale nie o to mi chodzi. Na pewno tym albumem przysporzyli sobie nową rzeszę tych fanów, którzy wcześniej nie znali LP. A dlaczego?..odpowiedź jest prosta - muzyka LP stała się lżejsza, stonowana - więcej tam popu niż nu-metalu, nie mówiąc o rapie.Ale co dalej z tymi fanami? - kupują płytkę, jarają się jak dzieci na piaskownicy, idą na koncert po stodziesięć [ mdleją już przed koncertem ] i wielkie halo jak ich ktoś skrytykuje [ najzabawniej jest na forach Pearl Jamu, tam to się dzieje...].&lt;br /&gt;    A po całym fakcie Linkin Park podstawiają im historyjki różne[ założę się że odgrzewane wywiady, klipy dawno widziane] w formie dvd , które na pewno nie będzie tanie.&lt;br /&gt;    A mogliby przecież spokojnie dorzucić cały materiał do bonusowego dvd na Minutes To Midnight..nie mogliby ?..tu chodzi o kasę!, komercja aż śmierdzi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Linkin Park nadal pozostanie najlepszą grupą koncertową na całym f**king świecie. Ale czy to wystarczy by powstrzymać starych fanów, którzy już chcieliby nowych kawałków. Nie którym na pewno nie będzie się chciało czekać kolejnych 4 lat na wydanie czegoś porządnego..całe szczęście że znajduję codziennie nowe , ciekawe zespoły. Mam nadzieję że panowie się powstrzymają i nie wypuszczą tej płytki tak szybko, a nawet jeśli to że dodadzą coś ciekawego, np. parę odrzutów z sesji lub jeden lub dwa zupełnie nowe kawałki. W przeciwnym razie reakcja prawdziwych fanów będzie tak jak stojący tyłem do scenyFin, na koncercie w Chorzowie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-6760418265340825250?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/6760418265340825250/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=6760418265340825250' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6760418265340825250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6760418265340825250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/07/warning-sign.html' title='Warning Sign'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-6279838689878795620</id><published>2007-07-01T21:56:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:01:13.659+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='improwizowanie na ekranie'/><title type='text'>The Look On Your Face Was Priceless</title><content type='html'>Jeszcze parę sekund a zginąłbym marnie na polu&lt;br /&gt;Ujeżdżałem krowę, aż w pewnym momencie zrzuciła mnie i leciałem , leciałem&lt;br /&gt;Żal było mi tej krowy, bo po całym zdarzeniu nie dawała mleka przez rok...&lt;br /&gt;Nawet sam wójt wybrał się do nas w odwiedziny, kilka razy przecierał oczy ze zdumienia&lt;br /&gt;I nie uwieżył dopóki sam nie sprawdził. Od jóźki[tak ją nazywaliśmy]&lt;br /&gt;Emanowała dzikość i oszałamiająca nieufność wobec innych. Wójt spróbował wydoić ją ale ona nie&lt;br /&gt;Dała ani kropli mleka. " Tak to nie" powiedziała stara Maćkowska i poszła do chałupy po&lt;br /&gt;Łyżkę soli, która według wiejskich przekonań była najlepsza dla zwierząt na przeczyszczenie.&lt;br /&gt;Ulubiony przysmak podała krowie wraz z wodą do wiadra, lecz mućka nie ruszyła ani trochę.&lt;br /&gt;Grzechu bartkowiak poleciał więc szybciutko po strzelbę do stodoły, nie było innego wyjścia.&lt;br /&gt;Oleńka płakała.Wójt powiedział że sam ją zastrzeli. Wziął strzelbę, wymierzył i wystrzelił&lt;br /&gt;1 kulkę w krowę. Zaryczała smutnie i padła na trawę. Wszyscy prócz wójta płakali.On wymierzył&lt;br /&gt;8 kulek po kolei wybijając wszystkich w rodzinie. Ród bartkowiaków przestał istnieć.Koniec bajki drogie dzieci , teraz czas na paciorek "Aniele, Boże, Stróżu Mój..."&lt;br /&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a teraz wrzucam mój wiersz. Zastanówcie się nad tekstem powyżej. Czy widzicie w nim coś niezwykłego ?&lt;br /&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;Nasza miłość to :&lt;br /&gt;Nieskończony bal&lt;br /&gt;Na parkiecie jesteś tylko Ty i jestem ja&lt;br /&gt;Wirujące niebo nad nami, a Ty płaczesz z miłości&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;Leżymy na trawie trzymając się za ręce...&lt;br /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Ku memu zdziwieniu wstajesz&lt;br /&gt;I rękę moją oddajesz&lt;br /&gt;A przysiągłbym wczoraj że śnię&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;I lecę wysoko i już co raz wyżej, dosięgam Cię&lt;br /&gt;I spadam w dół&lt;br /&gt;I łamię się w pół&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Nasza miłość to :&lt;br /&gt;Nieskończony bal&lt;br /&gt;Ty stoisz obok&lt;br /&gt;Na parkiecie pozostałem sam&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-6279838689878795620?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/6279838689878795620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=6279838689878795620' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6279838689878795620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6279838689878795620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/07/look-on-your-face-was-priceless.html' title='The Look On Your Face Was Priceless'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-1316751541398745077</id><published>2007-06-30T22:47:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:06:47.850+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Prolog</title><content type='html'>Miał być 15 minutową niespodzianką. Najbardziej oczekiwany przeze mnie początek.  Przed wami po raz kolejny prolog do książki która nie ma jeszcze tytułu. Enjoy&lt;br /&gt;P.S : tym razem nie musicie się spieszyć, macie na przeczytanie całą niedzielę, napiszcie w komentarzach co o nim sądzicie, co mógłbym zrobić lepiej, czy podoba się styl itp. - to dla mnie bardzo ważne , liczę na waszą pomoc. Peace 4 All.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;P R O L O G&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;Porwisty podmuch wiatru skierował się w stronę statku kapitana Miles’a. Wiedział On dobrze, że śmiercionośna lawina wody potrafi zniszczyć jego kuter w kilka sekund. Jednakże czuł spokój, nie do końca był przekonany o możliwościach natury. Zupełnie odwrotnie reszta załogi, zgromadzona tuż pod pokładem, nie pili oni rumu i nie grali w kości. Modlili się do obrazków Najświętszej Maryi Panny , które co jakiś czas spadały ze ściany pod wpływem uderzeń fal. Nadzieja ich pozostała w porcie wraz z ukochanymi, posiadali jednak odwagę, aby resztkami sił uratować statek i uchronić się od śmierci. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;    Kapitan złapał za ster porządnie, niczym stary wilk morski i odbił na lewą burtę, tam nie było już takiego sztormu. Planował odpłynąć za klif, co było tego dnia prawie nie możliwe do wymanewrowania. Niebo wyglądało niczym czarna perła, czarne i zachmurzone, co chwilę jaśniejące pod wpływem fleszy błyskawic. Malutki statek wyglądał niczym papierowa łódeczka puszczana przez dzieci nad zalewem. Nie było dookoła niczego, prócz malutkiej wyspy i dużego klifu znajdującego się na niej. Po drugiej stronie tego klifu niebo było jakby jaśniejsze a ocean spokojniejszy. Tak przynajmniej wydawało się Kapitanowi statku o nazwie &lt;i style=""&gt;Christina Rose.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;W końcu nadszedł moment manewru. Jason Miles chwycił za szturwał prawie odrywając obręcz od kolumny sterowej. Ręce jego stały się prawie sine, mocno zagryzł wargi, po jego białej acz przemokłej koszuli poleciał strumyk krwi. Statek bardzo powoli zakręcał , dziobem był już po drugiej stronie klifu, lecz prawa burta zahaczyła o dziko stojące przy brzegu głazy. Do kutra strumieniami wlewała się woda wyrzucając wszystko co było w ładowni, najbardziej ucierpiała rufa, gdzie swoje miejsce miał silnik. Na pokładzie było słychać przerażające krzyki załogi, byli tak sparaliżowani całą sytuacją, że nie potrafili nic zadziałać, biegali tylko tam i z powrotem w agonii, Kapitan leżał nieprzytomny w kabinie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;    Część z załogi statku rzucała się w ocean, porzucili oni nadzieję wraz z kolejno wyrzucanymi przez burtę skarbami, które planowali sprzedać gdy wrócą do domu. Nie było już niczego, w pośpiechu reszta załogi opuściła statek, zupełnie zapominając o Kapitanie, który leżał w kabinie, nie wlewała się tam woda, gdyż pomieszczenie było odizolowane od reszty, umiejscowione bowiem na pokładzie górnym, w całości wykonane z grubej blachy i metalu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Rankiem było już zupełnie cicho, Kapitan obudził się w końcu i tylko uśmiechnął się pod nosem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;-Hej do stu tysięcy piorunów!, gdzie się podziała ta piekielna burza! – pewnym tonem wykrzyczał i zapalił cygaro.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;Pokręcił się potem trochę, ustawił oderwany zupełnie ster i otworzył drzwi od swojej kabiny. Niebo było tego ranka czyste, w powietrzu unosił się zapach świeżości, zapach oceanu. Na niebie zauważył stado albatrosów, białych jak śnieg, jeden z nich usiadł nawet na złamanym wpół maszcie. Następnie udał się w poszukiwaniu reszty złogi, w jednym z pokoi znalazł martwego majtka który popełnił samobójstwo, bowiem w jednej ręce trzymał stary tasak do ryb, a w drugiej sinej i zakrwawionej różaniec i obrazek ukochanej. Jakże okrutny był to widok. Ile cierpienia zadał sobie ten dwudziestoletni człowiek, całkowicie zapominając o świecie, o życiu, największym darem na ziemi. Kapitan wąskim korytarzem podążył do drugiej, większej i zarazem ostatniej kabiny, która była swojego rodzaju sypialnią. Pewnym ruchem otworzył drzwi, na początku zauważył tylko brudne i mokre prycze bez pościeli oraz poczuł unoszący się w powietrzu zapach gnijących ryb. Pomieszczenie te było dosyć wąskie aczkolwiek bardzo długie i pakowne. Bardzo ciężko było Kapitanowi przechodzić pomiędzy porozrzucanymi ubraniami i pustymi butelkami po rumie. Szedł jakby przez mgłę aż nagle nadział się na kolejne zwłoki młodego majtka któremu prawdopodobnie nie udało się uratować, który był siny przez co wnioskujemy że na wskutek niedoboru tlenu albo się udusił albo po prostu utopił. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że na jego ciele oprócz siniaków widać było znaczne ślady ran szarpanych. Kapitan powoli przesunął się na tyły pomieszczenia, gdzie w dużym, zakurzonym kufrze swoje miejsce miały kamizelki ratunkowe. Powoli otworzył kufer, formalnie kiwnął głową – miejsce 4 kamizelek zajmowała teraz woda i szczątki ryb. Miles pomyślał przez chwilkę i energicznym krokiem ruszył z powrotem do swojego kokpitu. Tam wśród pozostałości po dzienniku pokładowym wyszukał statystyki dotyczące ładowności statku, liczby pomieszczeń i całkowitej liczby załogi. Włosy stanęły mu dęba, kiedy otworzył stronę nr.3 i przeczytał następujące zdanie : &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;„Jesteśmy tutaj tylko w ośmiu, ja, Jason Milles pełnię rolę Kapitana, natomiast załogę stanowią : Patrick Neuers – kucharz, Robert Myckins – operator zamrażarki i obrabiarki mącznej oraz 5 majtków.”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;-Jak mogłem popełnić taki błąd ?-kapitanowi zrobiło się słabo, usiadł na fotelu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;Po chwili jednak wstał i jeszcze raz udał się do sypialni. Uchylił drzwi szeroko i podszedł do kufra, z którego wylewała się woda. Nad kufrem jeszcze raz przeczytał informację dotyczącą bezpieczeństwa i prawidłowego zakładania kamizelek. Tłustym drukiem podkreślona była liczba kamizelek – 4…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;W głowie układał sobie czarny scenariusz, jaki musiał się rozegrać tej feralnej nocy, podczas sztormu. Na ciele majtka, który oprócz tego że był siny i posiadał ślady drapania, zauważył coś na podobę pręgów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;-A więc to on był ofiarą – powiedział w myślach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;Jeżeli brakowało jednej kamizelki, to któryś z nich został pozbawiony przez resztę szans na przetrwanie. Najpewniej został on związany i skrępowany, podczas akcji przemocy bronił się, ale nie miał szans w konfrontacji z 4 zdesperowanych i przerażonych ludzi. Oni mieli szansę na przeżycie, on nie, jego los był tragiczny.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;&lt;span style=""&gt;     &lt;/span&gt;Kapitan zamknął za sobą drzwi i przygotował się do ewakuacji z wraku. W tym celu uporządkował najcenniejsze rzeczy, stary złoty zegarek na łańcuszku, dwa pudełka drogiego aczkolwiek mokrego cygaro i obrazki Świętej Rodziny. Wszystkie przedmioty zapakował w skórzaną torbę i zadowolony wyszedł z kabiny. Był on spragniony i głodny, do tego stopnia zdesperowany że jeszcze jeden ostatni raz odważył się na pewne ryzyko związane z zejściem do ładowni i poszukaniem chleba i wody pitnej. Powolutku udał się wąskimi schodami na dół, po drodze minął zwłoki osoby odpowiedzialnej za przygotowanie i chłodzenie tyb, starego Myckinsa , kurczowo trzymał on w ręce różaniec , zastygł w pozie przypominającej modlitwę, osunięty na kolana z głową położoną na ramieniu i delikatnym uśmiechem na twarzy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;&lt;span style=""&gt;     &lt;/span&gt;Jason był już na samym dole, gdy poczuł lekkie drgania, na plecach poczuł lekkie mrowienie, serce mu zamarło na chwilę, lecz po jakimś czasie nastąpiła cisza, dzięki czemu poczuł ogromną ulgę. Nie tracąc czasu schylił się po ostatni słoik z wodą aż nagle deski zaczęły skrzypieć, zrobiło się bardzo&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;głośno, odłamana część masztu przebiła dach ładowni, wleciała do środka i zrobiła dziurę w podłodze. Kapitan nie zdążył nawet drgnąć, wpadł do wody niczym śliwka w kompot. Podłoga zarwała się całkowicie, ciężkie, ostro zakończone belki wpadały do oceanu, jedna z nich wbiła się Kapitanowi w brzuch, wypuścił resztki powietrza i powoli opadał na dno. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;;"&gt;&lt;span style=""&gt;     &lt;/span&gt;Całe życie pracował na morzu, był on dobrym człowiekiem, perfekcyjny przykład osoby cieszącej się życiem. Jedna chwila nieuwagi, bezmyślności, spowodowała że to co najważniejsze straciło swą wartość, teraz nie mógł już zrobić nic, umierał powoli i samotnie, zupełnie jak okręt, wtedy kiedy nadzieja umarła…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-1316751541398745077?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/1316751541398745077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=1316751541398745077' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1316751541398745077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/1316751541398745077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/06/prolog.html' title='Prolog'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-6152898648909132952</id><published>2007-06-30T12:17:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:07:02.105+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>A Rush Of Blood To The Head</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/RoYyH4QYu_I/AAAAAAAAAA0/UtUVM3-U75g/s1600-h/IMG_0292.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/RoYyH4QYu_I/AAAAAAAAAA0/UtUVM3-U75g/s320/IMG_0292.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5081804340475771890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś dzień zaczął się dla mnie znakomicie.&lt;br /&gt;Obudziłem się o 10 i tak to jest zawsze, że jak wstaję to strasznie chce mi się pić. Właściwie sztukę podchodzenia do biurka z zaspanymi oczami opanowałem do perfekcji. Do dziś, bowiem podchodzę prawda do biurka, ręką macam blat prawda, a tu zamiast szklanki z sokiem prawda paczka!...&lt;br /&gt;Potem okazało się że sok na paczkę wymienił tata&lt;br /&gt;Moja kochana kuzynka przysłała mi z Anglii [ szpan, bystre oczy ] płytki Coldplay’a i kartkę po angielsku, wspaniały prezent...    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;A więc jestem wzruszony, teraz mam w planach napisanie do niej listu. W tym poście zamieszczam jeden mój wiersz powstały wczoraj.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt;P.S : Gratuluję tym którzy przeczytali prolog, jak wam się podobało ?...napiszcie bo jest to dla mnie ważne czy w dobrym kierunku zmierzam czy wprowadzić jakieś poprawki&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;„miraże”&lt;br /&gt;&lt;!--[if !supportLineBreakNewLine]--&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ginę w potoku słów niewypowiedzianych&lt;br /&gt;Już nie myślę racjonalnie&lt;br /&gt;W agonii źle zaplanowanych zdarzeń ważę :&lt;br /&gt;Czy to jawa, czy sen ?&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Płynę w potoku marzeń i wrażeń&lt;br /&gt;Szukam czegoś co pozwoli mi normalnie żyć&lt;br /&gt;Bo teraz nic nie pozostało...&lt;br /&gt;Prócz mnie&lt;/p&gt;            &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;To ty byłaś orłem!&lt;br /&gt;A ja myszą schowaną w trawie!&lt;br /&gt;Dlaczego mnie zjadłaś ?&lt;br /&gt;Teraz nic już nie ma!&lt;br /&gt;Prócz mnie...&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:12;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-6152898648909132952?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/6152898648909132952/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=6152898648909132952' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6152898648909132952'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6152898648909132952'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/06/rush-of-blood-to-head.html' title='A Rush Of Blood To The Head'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/RoYyH4QYu_I/AAAAAAAAAA0/UtUVM3-U75g/s72-c/IMG_0292.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-8727712736715842333</id><published>2007-06-26T21:05:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:07:55.676+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobliwie filozoficzne'/><title type='text'>Hello!, I'm Trying Focus But My Eyes Decive Me !</title><content type='html'>Witam, to musi być dla was nowość że zamieszczam drugi już post w przeciągu dwóch dni..tym razem postąpiłem jak zbuntowana którą na pewno znacie. Jeżeli nie znacie to żałujcie. Właściwie to chciałbym przekazać tylko jednego małego newsa, dziś, 26. Czerwca A.D. 2007 zacząłem pisać książkę i proszę nie pytajcie się jaki gatunek, bo na razie sam tego nie wiem :D&lt;br /&gt;  Jestem szczęśliwy...odnalazłem chyba złoty środek w tym co wydawało mi się złe i moralnie nieodpowiednie. Tak jest lepiej, czy pozostanę w tym stanie ?..nie wiem, wiem natomiast jedno - jeżeli próbujemy czegoś na siłę a z doświadczenia wiemy że to bardzo trudne i nie jest nam na chwilę obecną przeznaczone to zazwyczaj nam się nie udaje, trzeba poszukać czegoś w rodzaju substytutu, zamiennika, trzeba zacząć żyć jakby wolniej, przekonacie się wtedy że świat nie kończy się na jednym nie powodzeniu, góra na którą się wspinacie jest wysoka i liczy się każdy metr naszej drogi, więc jedyne czego mogę wam życzyć to szczęścia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zamieszczam malutki wakacyjny wierszyk mojego autorstwa, enjoy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;      &lt;p style="font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;Znów spoglądam za okno&lt;br /&gt;Seledynowe niebo i chmury wiszą słodko&lt;br /&gt;Majonezowe obłoki kołyszą się na wietrze&lt;br /&gt;Szczęście , moje kochane szczęście&lt;/p&gt;          &lt;p style="font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Hen daleko , nie widzę wyraźnie&lt;br /&gt;Ktoś usiadł nad rzeką i je truskawki&lt;br /&gt;Seledynowe niebo , a wokół woda&lt;br /&gt;To wakacyjna musi być przygoda&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-8727712736715842333?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/8727712736715842333/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=8727712736715842333' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8727712736715842333'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8727712736715842333'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/06/hello-im-trying-focus-but-my-eyes.html' title='Hello!, I&apos;m Trying Focus But My Eyes Decive Me !'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-7184001281763851666</id><published>2007-06-25T22:12:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:08:40.076+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Morning View</title><content type='html'>Wakacje to czas upierdliwy. Tylko wtedy gdy siedzi się w domu, a za oknem co chwile słyszy się hasło pt. "pomylone gary, pomylone gary, wyłazić ". Dzieciaki są coraz lepsze. Przeklinają, wkurzają koty, utożsamiają się ze starszymi, nie daleko bowiem stoi ekipa pod wezwaniem. Całkiem spora, też muszą się nieźle nudzić, ale żeby tak cały dzień obcinać wszystkich przechodniów i jarać szklugi jedna po jednej to już lekka przesada. Na pewno większość z nich ma komputery, pewnie też internecik, założyliby sobie chłopaczki bloga albo poczatowaliby sobie, albo po skejpowali albo kurde chociaż pograli w coś. Ja gram w kosza. To był mój ulubiony sport na podwórku. Był do dzisiejszego pięknego dnia, kiedy ptak narobił na tarczę. Ja rozumiem parapetówa i te sprawy, ale co go skłoniło do załatwienia swoich potrzeb na koszu, nie dość że nagrzany od słońca jak 105 to jeszcze wcale nie blaszany a metalowy. No cóż, chyba się pomylił, każdemu się zdarza. Nawet pieski nie robią na trawniku kulturalnie tylko jak się pomylą to walą na chodnik...&lt;br /&gt;Chociaż w tym przypadku to chyba mylą się właściciele, oby taka pomyłka każdego srogo kosztowała&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A koty?..a koty jak zawsze, wkurzają w nocy bo się gryzą, chociaż ostatnio coraz rzadziej, może znudziło im się pod moim oknem bo nigdy nie dostały nawet malutkiego kopniaka ani kamieniem po grzbiecie, może czas to zmienić?..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To mówiłem ja, odgrzewane kotlety smażą się na patelni niczym miłość, odgrzewana, jutro schaboszczaki&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-7184001281763851666?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/7184001281763851666/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=7184001281763851666' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/7184001281763851666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/7184001281763851666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/06/morning-view.html' title='Morning View'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-5558568310106538371</id><published>2007-06-16T21:14:00.000+02:00</published><updated>2007-09-29T22:04:40.137+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>"Linkin Park has f*ing great fans in the world"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/RnVLC-9wqEI/AAAAAAAAAAs/ETuuifPxEws/s1600-h/lp3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/RnVLC-9wqEI/AAAAAAAAAAs/ETuuifPxEws/s320/lp3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5077046669563963458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;                Witam i o zdrowie pytam.Cześć nie ma co jeść. Jeszcze żyję, lecz wciąż na widok tego co było[a było bardzo dużo] odczuwam dreszcze, tak samo jak pięknego dnia 13 czerwca podczas koncertu Linkin Park na stadionie śląskim w Chorzowie. W telegraficznym skrócie nie można oddać tak niezwykłego zdarzenia jakim był koncert linkinów w naszym kraju. Nie da się nawet opisać tego co działo się przed, w trakcie i po koncercie [ tunel :D, czekanie :D:D, powerade Joe'a :D:D:D]. Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi, dla reszty przedstawiam "krótką" relację widzianą moimi oczami.&lt;br /&gt;   12.06 godzina 20:30&lt;br /&gt;Czas ruszyć na podbój śląska. Euforia jaka mnie ogarniała przypominała mi dawne czasy. Czasy rodzinnych wyjazdów, tego się nie da opisać co czułem, choć miałem obawy czy lp dojedzie, nie będzie alarmu bombowego, nalotu kosmitów, strajku i wiele innych shitów.&lt;br /&gt;Po zapakowaniu się w "cyrku na kółkach" ruszyliśmy. Było nas 4. Do Katowic dojechaliśmy spokojnie, ja nie spałem więc pojawiła się pierwsza trudność i obawa o kondycję. Czas pokazał że obawy były nie potrzebne&lt;br /&gt;13.06 godzina 4 coś tam&lt;br /&gt;Pociąg się spóźnił [ czemu się nie dziwicie ? ]. Po drodze postanowiliśmy sprytnie oddać bagaże do przechowalni a tu lipa. Nie dość że czynne od 7 to o żadnych skrytkach czy innych cudów nie było mowy tylko jakiś zapchlony hol i stary koleś. Postanowiliśmy wziąć bagaże do Chorzowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13.06 przed koncertami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmuliło nas dość szybko , co niektórzy spali smacznie na trawce pomiędzy badylami, a co niektórzy przeklinali na komórkę, która padła. Ja myślałem że o 5 to przed stadionem będzie co najwyżej ekipa budująca scenę. Wychodzimy na plac przed bramą &lt;st1:metricconverter productid="1, a" st="on"&gt;1, a&lt;/st1:metricconverter&gt; tu surprise. Nie powiem żeby było ich dużo ale jakieś 30 osób na bank. Większość to fani LP, jak się później okazało posiadaliśmy przewagę również na koncercie. Gdzieś koło 11 było już nas duuużo, do dziś nurtuje mnie zachowanie ludzi czekających na wejście na betonie, w upale z 30 stopni że czacha dymi, zamiast kulturalnie w cieniu. To jak się później okazało nie było warte świeczki, gdyż my pofatygowaliśmy się dopiero o 13:30 aby zająć sobie cool position. I tak minęło 1,5 godziny aż do 15, co się działo potem to istny meksyk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;godzina 15:05. Ktoś rzucił hasło że nie otwierają bo nie potrafią :D. Jednak większości nie było do śmiechu. Pare osób już zemdlało, w kolejce czekali następni, brakowało powietrza, było parno a w dodatku straszny ścisk. I tak 3 godziny. Wyobrażacie sobie stać od 13do 16 w tłoku?..Na szczęście nie było wcale nudno. Poza głupimi tekstami typu: chamy :D, były jeszcze inteligentne rozmowy o kangurach, Czesiu, powietrzu i grach komputerowych…&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;W bani się nie mieści co czekało nas o 16..kiedy zaczęli wpuszczać myślałem że ze ścisku rzygnę albo gorzej, na szczęście moje „cool position” dało mi szansę wejścia w miarę szybko… Po 3 kontrolach na których zostawiłem powerade’a [szlag całe 3 ziko poszło w błoto, bo okazało się że nie można wnosić otworzonych butelek] ruszyłem pod płytę tunelem na dół i oto moim oczom ukazał się śląski od kuchni, widok fajny, jeszcze fajniej wyglądała scena.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;              &lt;/span&gt;Później nie pamiętam, ale chyba usiadłem i w końcu odetchnąłem świeżym, niczym nie skażonym powietrzem&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;17:00&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Na pierwszy ogień Gutierez. Nie za bardzo wiem co mam napisać o tym jakże amatorsko grającym zespole, właściwie 30 minut zleciało bardzo szybko i już o 18 mogliśmy zacząć imprezę.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Coma zagrała fajnie, set taki sobie ale dało radę poskakać, rozgrzać głosy na LP. Zagrali m. Inn&lt;i style=""&gt;. Czas globalnej niepogody, spadam, święta, tonacja, system&lt;/i&gt;. 45 minut bogatego koncerciku, Rogucki i reszta ekipy prezentowali się dobrze, nawet aż za bardzo dobrze :D. Ok. 19:15 zrobiło się jakby ciaśniej, tłum z tyłu napierał coraz mocniej, jakiś ziomek obok szykował kamerkę, wszyscy niecierpliwie czekali na Linkin Park. Ekipa rozstawiała podesty , [ te na których zawsze stoi Phoenix i Brad, zeskakuje chaz itp.] i inne sprzęty długo. Uśmiałem się jak zobaczyłem tych ziomków z napisem crew na plecach jak zaczęli odmierzać miarą odległości od podestów. Ustawiali je chyba co do centymetra..profesjonalizm w każdym calu..w końcu LP to światowa gwiazda. Myślę że było coś ok. 19:30 kiedy rozbrzmiały pierwsze dźwięki One Step Closer i na scenę po kolei weszli : Joe, Rob, Mike, Phoenix, Brad i Chester. To co wtedy zaczęło się dziać można określić jednym słowem: masakra. Już na wjazd parę małolat, które podczas ustawiania sprzętu skrzętnie pchały się pod scenę, zaczęło mdleć lub wychodzić z szalonego tłumu głodnych muzyki fanów. Nie dziwię się im, sam czułem się jak śledź w puszce, nie w oleju, ale w pocie swoim i innych. No cóż, cierp ciało jak żeś chciało…&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Na uwagę zasługuje cudownie zagrane No More Sorrow, z chóralnym śpiewaniem refrenu przez rzeszę fanów oraz From The Inside – pierwszy raz od jakiegoś czasu widziałem Chestera tak skaczącego i miotającego się po scenie[ kojarzycie A place for my head z Live In Teras – było podobnie xD ]. Mike zagrzewał publikę do skakania, a Chester w roli wodzireja co chwilę odpalał z jakimś tekstem : a to że LP ma najlepszych fanów na całym fucking świecie, a to że gdyby nie fani to prawdopodobnie cały czas grali by w apartamencie Mike’a , że dobrze nas widzieć itp. &lt;span style="" lang="EN-US"&gt;Itd… &lt;/span&gt;Myślę że uwagę na siebie chciał zwrócić również Mr. Hahn, no bo jak wytłumaczyć takie zachowanie : rzucał pałerejdami, ok. widzieliśmy już polewanie wodą, plucie, rzucanie wody, ale nie całych , zakręconych, groźnych pałerów…jakby tego było mało to jeden z tych rzuconych zatrzymał się na lampie i prawie nie spowodował katastrofy…było ostro&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Poza tymi ekscesami było w miarę spokojnie, grali standardową steliste, zabrakło tylko Given Up i Don’t Stay a otrzymalibyśmy RaR lub Lizbonę 07..Miałem to szczęście że stałem w grupie pod wezwaniem która składała się z samych fanów LP a nie kołkowatych fanów PJ [ sorry Tomek jeśli czytasz tego posta…ale niektórzy tacy byli] zamiast odejść albo chociaż poruszać się trochę to stali jak słupy i zasłaniali widok mniejszym osobnikom..było przyjść o 21 no nie ?...nie ma to jak logiczne myślenie, czasami boli, ale warto&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=""&gt;Faint z nowym zakończeniem i było już po. Grali ok. 1h15 minut, pominąłem opisywanie poszczególnych piosenek, w moim wykonaniu każda wyglądała podobnie, kiwanie głową/skakanie/pogo/branie oddechu/śpiew/kiwanie głową/skakanie…Koncert był pierwszej klasy, jest nadzieja że jeszcze w tym roku zawitają do nas ponownie a więc zbierać kasę kto może i oczekiwać..tyle nam, fanom pozostaje, pozostaje także słuchanie lub oglądanie innych koncertów LP..co zaraz zrobię :D – peace!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-5558568310106538371?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/5558568310106538371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=5558568310106538371' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5558568310106538371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5558568310106538371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/06/linkin-park-has-fing-great-fans-in_16.html' title='&quot;Linkin Park has f*ing great fans in the world&quot;'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/RnVLC-9wqEI/AAAAAAAAAAs/ETuuifPxEws/s72-c/lp3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-2747976827874530135</id><published>2007-06-07T18:10:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:09:20.374+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobliwie filozoficzne'/><title type='text'>You're Like A Pistola !</title><content type='html'>Mała dziewczynka usiadła na kamieniu, na szczycie góry swego życia, otoczona mgłą zza której tylko co jakiś czas mogła dostrzec piękno otaczającego świata, wszystko było niewyraźne, lecz wiedziała dobrze w jakiej pozycji się znajduje. Myślami była już daleko, wizja wakacji powodowała szybsze bicie serca, może odnajdzie się w nowej sytuacji, a może chwilowe rozczarowania to sfabrykowana iluzja zapowiadająca świetlaną przyszłość ?....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Focus, I'm Trying Focus But My Eyes Decive Me!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Przechadzała się następnie wśród potoków zdarzeń, samotność była jej najlepszym przyjacielem, uwielbiała ciszę, wtedy mogła oddać się beznamiętnej kontemplacji, pisała genialne wiersze, które były przepełnione pesymizmem, niektórzy znajdywali w nich nutę tajemniczości. W swoim zdecydowaniu doszła do pewnego punktu , gdzie należało dokonać wyboru. Ona wybrała dobrze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Life is just a dream" - pomyślała i pobiegła do dzieci bawiących się w piaskownicy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-2747976827874530135?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/2747976827874530135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=2747976827874530135' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2747976827874530135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/2747976827874530135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/06/youre-like-pistola.html' title='You&apos;re Like A Pistola !'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-8495821867185364331</id><published>2007-06-04T14:07:00.001+02:00</published><updated>2007-09-29T22:50:09.381+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkursy'/><title type='text'>Konkursiwa : WYNIKI</title><content type='html'>Cześć! Dziękuję wszystkim uczestnikom, którzy wzięli udział w konkursie na najlepszy początek wiersza oraz w drugim na napisanie wiersza używając początkowych liter. Chciałbym podziękować za tak duże zainteresowanie konkursem. Miałem ręce pełne roboty czytając wasze nietuzinkowe, czasami zaskakujące prace. Nie którzy z nas posiadają wielki talent ale mam wrażenie że nie do końca go odkryli, mam nadzieję[jestem pewny] że stale robią coś w tym kierunku aby ich wiersze były lepsze. Właściwie chodzi mi głównie o kwestie czysto techniczne.Jednocześnie utożsamiam się z tymi co dopiero zaczynają i może jeszcze trudno im przyzwyczaić się do takiej formy twórczości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Przejdźmy do konkretów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KONKURS NA NAJLEPSZY POCZĄTEK WIERSZA : I MIEJSCE - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ZBUNTOWANA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;nagroda już w krótce!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KONKURS NA WIERSZ Z UŻYCIEM POCZĄTKOWYCH LITER [ LIFEISJUSTADREAM ] : I MIEJSCE - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;NITKA&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;nagroda podobnie jak w pierwszym konkursie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gratuluję wygranym , już wkrótce następne, mam nadzieję równie ciekawe konkursy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Napiszcie propozycje konkursów.Ciao&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-8495821867185364331?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/8495821867185364331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=8495821867185364331' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8495821867185364331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8495821867185364331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/06/konkursiwa-wyniki.html' title='Konkursiwa : WYNIKI'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-4786299518139052921</id><published>2007-06-01T19:33:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:10:36.013+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>It's Evolution Baby !</title><content type='html'>Cześć, kiełbasa po sto sześc. Dawno tu nie zaglądałem bo po prostu nie miałem weny [ czyt. czasu].  Tak się składa że dziś jest dzień dziecka, więc dla wszystkich dzieciaków (jeszcze) i tych prawie dzieciaków bo (na reszcie) dorosłych wrzucam coś nowego, tym razem wiersz który zamierzam wystawić do konkursu [ zgadnijcie jakiego ].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Inaczej"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ledwo zasnąłem a już budzi mnie mrok&lt;br /&gt;Inaczej jak dawniej spoglądam na życie&lt;br /&gt;Fascynujące jak zmienił się świat&lt;br /&gt;Ewolucja odbywa się w myślach&lt;br /&gt;Inaczej jak dawniej, choć miejsce to samo&lt;br /&gt;Spadam jak dawniej, w otchłań bez dna&lt;br /&gt;Jeśli zaufam ci jeszcze raz&lt;br /&gt;Unicestwię się sam&lt;br /&gt;Spadam lecz zwalniam unosi mnie wiara&lt;br /&gt;Teraz samotność to już nie kara&lt;br /&gt;Armagedon nastąpił już dawno&lt;br /&gt;Dlaczego więc znowu spadam ?&lt;br /&gt;Raptownie unoszę się znowu wysoko&lt;br /&gt;Emanuję radością, zaczynam od nowa&lt;br /&gt;Albowiem życie to tylko sen&lt;br /&gt;Marny pył, mgnienie oka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mały komentarz : nie wiem dlaczego tak długo pisałem ten wiersz, na pewno najdłużej ze wszystkich do tej pory. Mam nadzieję że wkrótce powróci wena i napiszę coś lepszego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Poza tym wszystko ok u was ?..powiedzcie w komentarzach co słychać. Ja odliczam dni do koncertu. Teraz znajduję się w dziwnym stanie umysłu, boję się że np. zacznie lać deszcz i wszystkie sprzęty szlag trafi lub że LP wogóle nie dojedzie[ co jest skrajnie niemożliwe gdyż podobno tylko w wyjątkowych i ekstremalnych przypadkach odwołują koncerty ].No ale cóż, myślę, że powinienem bardziej skoncentrować się na szkole i poprawieniu ocen niż , ehh..nawet teraz gdy to piszę mam przed oczyma skaczącego Chestera, pijącego wino Vedddera, ryczącego Roguckiego etc. Jeżeli lubicie na przykład LP lub coś w tym stylu to polecam wam twórczość Pearl Jam, są naprawdę nieźli, szczególnie na koncertach :D&lt;br /&gt;   &lt;br /&gt;    W kwestii organizacyjnej dodam że konkursy kończę w niedzielę. W poniedziałek podam wyniki, natomiast nagrodę postaram się dostarczyć drogą elektroniczną do soboty 9 czerwca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisik!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-4786299518139052921?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/4786299518139052921/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=4786299518139052921' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/4786299518139052921'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/4786299518139052921'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/06/its-evolution-baby.html' title='It&apos;s Evolution Baby !'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-5834771206992690542</id><published>2007-05-26T22:26:00.000+02:00</published><updated>2007-10-01T22:10:36.013+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misz masz'/><title type='text'>Miejskie życie</title><content type='html'>Hi&lt;br /&gt;Dzisiaj dwie sprawy. W związku z rzekomymi trudnościami w dodawaniu komentarzy do postów zamieszczam polskojęzyczną instrukcję...dodawania komentarzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krok pierwszy&lt;br /&gt;-wejdź na http://www.lifeisjustadream27.blogspot.com&lt;br /&gt;Krok drugi&lt;br /&gt;-znajdź interesujący cię post i wnikliwie przeczytaj&lt;br /&gt;Krok trzeci&lt;br /&gt;-pod postem widnieje napis &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;x comments&lt;/span&gt; [ w miejscu x znajduje się liczba komentarzy], kliknij na ten napis&lt;br /&gt;Krok czwarty&lt;br /&gt;-po otwarciu okna po prawej stronie widzimy okienko z polem tekstowym w którym umieszczamy swój komentarz&lt;br /&gt;Krok piąty&lt;br /&gt;- pod polem mamy okienko &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Name&lt;/span&gt; tu wpisujemy swoją ksywę&lt;br /&gt;Krok szósty&lt;br /&gt;-klikamy w ramkę &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Publish Your Comment&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...wszystko w temacie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli jednak nadal ktoś z was będzie miał problem z dodaniem komentarza proszę się zgłosić do mnie , pomogę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amen&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-5834771206992690542?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/5834771206992690542/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=5834771206992690542' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5834771206992690542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/5834771206992690542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/05/miejskie-ycie.html' title='Miejskie życie'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-7664870525768709600</id><published>2007-05-25T21:40:00.000+02:00</published><updated>2007-09-29T22:50:09.381+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkursy'/><title type='text'>Konkursiwa!</title><content type='html'>Hi ludziska , dawno nie pisałem , wiecie dlaczego ?..ja już wiem, nie mam motywacji, w końcu tylko nieliczni zostawiają pamiątkę, a regularnie tylko 1 osoba [ szacunek dla niej ]. Piszcie byle co, coś co by nadało więcej kolorów temu blogowi, dzisiaj dostajecie szansę wykazania się w pewnym sensie. Przed wami dwa zadania/konkursy . Nagrodą jest napisanie jednego posta o osobie, która oczywiście wygra. Post będzie miał charakter reklamy/prezentacji/coś fajnego mam nadzieję :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zadanie 1 [ pomysł po części zerżnięty od koleżanki za co kolejny szacunek :D ]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamieszczam końcówkę mojego mini wiersza a waszym zadaniem jest napisanie przynajmniej dwó-zwrotkowego  początku...powodzenia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...Wtem nagle w oddali wyłania się postać&lt;br /&gt;I serce zaczyna bić szybciej&lt;br /&gt;To Ukochany na koniu powraca&lt;br /&gt;I Słyszy go , jest coraz bliżej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już wstała i ręce otwiera szeroko&lt;br /&gt;lecz czeluść się przed nią otwiera&lt;br /&gt;I nagle wielkie ujrzała OKO&lt;br /&gt;Tak, to jest Niebios sfera&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zadanie 2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;napiszcie wiersz używając podanych pierwszych liter, nie zmieniajcie nic i nic nie przekształcajcie..good luck !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;L&lt;br /&gt;I&lt;br /&gt;F&lt;br /&gt;E&lt;br /&gt;I&lt;br /&gt;S&lt;br /&gt;J&lt;br /&gt;U&lt;br /&gt;S&lt;br /&gt;T&lt;br /&gt;A&lt;br /&gt;D&lt;br /&gt;R&lt;br /&gt;E&lt;br /&gt;A&lt;br /&gt;M&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A więc dwie osoby tylko mogą wygrać, zachęcam do pisania, odezwę się za jakiś czas&lt;br /&gt;PEACE!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-7664870525768709600?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/7664870525768709600/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=7664870525768709600' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/7664870525768709600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/7664870525768709600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/05/konkursiwa.html' title='Konkursiwa!'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-6644251015785513733</id><published>2007-05-14T16:27:00.000+02:00</published><updated>2007-09-29T22:49:37.362+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>LINKIN PARK - "Minutes To Midnight"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/Rkhyx1zZOCI/AAAAAAAAAAk/BXNwnW52ZhU/s1600-h/41rn8MqhhmL._SS500_.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/Rkhyx1zZOCI/AAAAAAAAAAk/BXNwnW52ZhU/s320/41rn8MqhhmL._SS500_.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5064423981559920674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Witam po dłuższej przerwie.&lt;br /&gt;Dziś na łamach mojego bloga zamieszczam autorską recenzję świeżuteńkiej płyty Linkin Park - "Minutes To Midnight", która swoją premierę w Polsce miała całkiem niedawno, bo 11 Maja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na wstępie chciałbym poinformować tych którzy mnie jeszcze nie znają, że jestem, tak jestem fanem LP, raczej nie biernym, członkiem LP street team, staram się czasami promować jakoś zdarzenia związane z zespołem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chciałbym jednak aby moje słowa zostały odebrane pod tym kątem, tzn. umówmy się że jestem i będę się starał opisywać poszczególne kawałki tak jakbym po raz pierwszy miał styczność z twórczością LP. Albowiem będzie to bardzo proste, bo ten album tak naprawdę skierowany jest do wszystkich, i to bez względu na wiek, płeć, etc. Czy to oznacza że zespół do reszty się skomercjalizował, stworzył beznamiętny, przeciekający absurdami, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;powtarzalny &lt;/span&gt;album ? Nic bardziej mylnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczyna się dziwnie, jakby ambientowo, organicznie, znamy to chociażby ze wstępu do ostatniego sesyjnego albumu "Meteora". Pytanie co różni obydwa utwory?Baardzo wiele, Wake jest tak krótki, że aż prosi się o zrobienie z tego wstępu dobrej , 13 piosenki. Given Up - utwór średni, trochę punkowy, ale już na pewno killer koncertowy. W tym sensie, że tak jak Don't Stay z Meteory powinien pojawić się według mnie jako numer otwierający koncerty[ tuż po Wake ] tak samo było na Meteorze..&lt;br /&gt;I w tym momencie koniec porównań z dawną twórczością zespołu, dalej jest tylko lepiej, mój faworyt Leave Out All The Rest o którym paradoksalnie nie napiszę nic. Bo Tak!. Kupcie plytę, posłuchajcie sami.Bleed It Out - utwór oryginalny, nie do podrobienia, jedyne czego brakuje lub może brakować to większy udział gitar , które są zatuszowane, aczkolwiek prezentują się ciekawie. Shadow Of The Day - hymm...poleciłbym fanom uwaga..Travis, Coldplay'a, U2. Chyba jeden z bardziej wymagających utwórów na płycie, co udarza i to już od początku płyty to warstwa tekstowa, wielopłaszczyznowość, tematy ważne, ciekawe, poruszające opisy. To właśnie tekst broni pozornie słaby utwór[ dla zamkniętych chyba w jednym gatunku muzyki, ludzi ]. O What I've done też nic nie napiszę, uważam jednak że błędem było wypuszczenie go jako pierwszy singiel, dla tych co słuchali płyty, czy nie sądzicie tak samo ?...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego zrobiłem przerwę w opisie piosenek?..dla tego że właśnie minęliśmy połowę albumu[ pod względem ilości piosenek] ?..nic bardziej mylnego. Nie wiem czy są to tylko moje odczucia, ale ja osobiście  podzieliłbym ten album niczym Sonet. Album opisowy i refleksyjny ?..jeszcze za wcześnie aby tak sądzić, bałbym się użyć takiego określenia. Aczkolwiek zastanawiające jest to, że druga część jest czymś innym. Dla mnie jest lepsza. Zaczynamy więc od Hands Held High - i tu z pewnością ku zdziwieniu słuchaczy pojawia się zgadnijcie kto?...ano pan Mike Shinoda, do tej pory zapomniany. Utwór bardzo melodyjny, jakieś organki, marszowy rytm. Po przesłuchaniu nasunęła mi się pewna refleksja. Chyba po raz pierwszy w twórczości LP spotykamy się z motywem religijnym, w refrenie powtarzane jest jedno słowo : Amen. Dla jasności dodam że gitarzysta Brad Delson i Rob Bourdon[gary] są wyznawcami Judaizmu. A reszta niewiadomo. Uważam że tekstu tej piosenki nie powinno się tłumaczyć dosłownie, kwestia interpretacji, zjawisko ciekawe. "No, No More Sorrow!" słowa te cisną się na usta po kawałku zatytułowanym właśnie No More Sorrow. Prawdziwy flirt z metalem, gitara brzmi tutaj jakby Brad i Phoenix strzelali z karabinu w chestera a on uciekał przed nimi. Valentine's Day - utwór o niechcianej miłości, o samotności, o bólu związanym z brakiem drugiej połowy nas. Banalny tekst o czymś czego nigdy nie doświadczyliśmy ?..jeżeli tak to ja jestem Rick Rubin i będę produkował nowy album Floydów. In Between, najbardziej zagadkowy utwór dla mnie. In Pieces - styl prezentowany w tym kawałku jak najbardziej na czasie tego co aktualnie słucham. Fascynuje mnie indie..musicie posłuchać tego kawałka. Pozostał tylko jeden utwór. Na deser najlepszy , najpiękniejszy utwór na płycie. Mam wrażenie że specjalnie został wybrany na koniec, gdyż po przesłuchaniu tego utworu[a ma aż 6:20 min ] mam ochotę puścić płytkę od nowa. I ta ponad minutowa solówka!, cód, miód i orzeszki, nie mogę się powstzymać od tego porównania, wiem że w tym momencie jestem trochę nierzetelny, ale co tam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno nie słuchałem takiego materiału ?..też, ale bardziej : dawno nie było takiego powrotu, z klasą. W skali 10 punktowej daję 8. Rada dla was, fanów bądź nie. Nie oceniajcie tej płyty pod kątem dawnej twórczości, ale pod kątem muzki zaprezentowanej. Nie można zapomnieć o dawnych poczynaniach, jak i również być tak przywiązanym do jednego nurtu. Płyta dla tych którzy próbują i chcą odnajdywać muzykę ich życia, życzę im aby ją znaleźli.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-6644251015785513733?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/6644251015785513733/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=6644251015785513733' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6644251015785513733'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6644251015785513733'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/05/linkin-park-minutes-to-midnight.html' title='LINKIN PARK - &quot;Minutes To Midnight&quot;'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/Rkhyx1zZOCI/AAAAAAAAAAk/BXNwnW52ZhU/s72-c/41rn8MqhhmL._SS500_.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-8066050233618841055</id><published>2007-05-07T20:48:00.000+02:00</published><updated>2007-09-29T22:53:22.132+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobliwie filozoficzne'/><title type='text'>W ciemnym kącie zagmatwanych spraw</title><content type='html'>Prezentuję pierwszy felieton z serii tzw. "zagmatwanych spraw"..jest to mój debiut&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;Mundurki w szkole… - kość niezgody pomiędzy pokoleniami, czy temat zastępczy wobec problemów istniejących w szkole ?&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Pewnego pięknego dnia, po powrocie ze szkoły usiadłem wygodnie na fotelu i trzymając w ręce lokalną gazetę ze zdziwieniem zauważyłem arcyciekawy nagłówek jednego z artykułów. W tymże artykule zacytowane zostały słowa ministra edukacji pana G., który wpadł na „odkrywczy” pomysł uprzątnięcia całego bałaganu, panującego w szkole przez wprowadzenie mundurków. Bo czymże innym musiał kierować się pan Giertych w podejmowaniu tej jakże kontrowersyjnej decyzji? Komentarze do zaistniałej sytuacji są jednak podzielone. Większość oczywiście stoi po drugiej stronie barykady, wśród nich jestem również ja, bo nie sądzę aby wprowadzenie mundurków do gimnazjów i podstawówek ograniczyło chojractwo wśród uczniów albo stało się czymś co wyróżni nasze szkoły tudzież sprawi że będą one lepsze.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Nie zgodzę się również z opinią tych ludzi, którzy mówią że wszyscy uczniowie po wprowadzeniu mundurków będą wyglądali tak samo, że zapanuje równość etc. Jak można tak uważać w dobie bardzo rozwiniętej techniki, podziału na stany bogatsze i te biedniejsze, które dominują w naszych szkołach. Nie ma co się oszukiwać, zawsze byli, są i będą równi i równiejsi, i nie wierzę że tym równiejszym nie udałoby się obejść jakoś postanowienia pana ministra i nie nosić komórek, odtwarzaczy mp3, dużej ilości pieniędzy, nowych butów[których noszenie nie jest zabronione] itp. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Po drugie wygląd zewnętrzny jak wiadomo nie jest najważniejszą sprawą powodującą podział w szkole i konflikty między uczniami oraz na płaszczyźnie uczeń-nauczyciel. Tylko radykalne zmiany oraz wywalenie raz na zawsze bandyckiej maści ze szkół spowoduje powolne zmiany w systemie szkolnictwa. Jedna sprawa to pobicia spowodowane wymuszaniem pieniędzy biedniejszych od bogatszych a inna to bójki, oraz psychiczne znęcanie się nad innymi spowodowane fanaberią, ot tak. Według mnie nic nie pohamuje młodych przestępców przed dewastowaniem szkolnego środowiska, tym bardziej noszenie monotonnych, szarych mundurków.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Warto wspomnieć tu o innym, bardzo ważnym aspekcie. Co prawda nie jestem psychologiem, ale myślę, że monotonność związana z noszeniem mundurków spowoduje spadek energii wśród uczniów w szkole. A to dlatego, ze nie będą mogli nosić czegoś co lubią, co zapewne jest kolorowe, czasami oryginalne, a czasami nie, ale jedyne w swoim rodzaju. Przede wszystkim chodzi tu o wygodę, o komfort chodzenia w krótkich spodenkach, kiedy jest 30 stopni, albo w nowej bluzie, kiedy za oknem pada śnieg.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Ale co na ten temat mówią nauczyciele, oraz starsi, którzy doświadczyli noszenia mundurków przed wojną, lub po wojnie. Ano nie wspominają tego faktu za coś ciekawego. Wręcz przeciwnie, uważają że było to bez sensu, że przysparzało wiele problemów. No cóż w kwestii nauczycieli nie będę się wypowiadał bo zdania są podzielone i każdy posiada swoją filozofię na ten temat.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;            &lt;/span&gt;Warto pomyśleć jeszcze raz nim zrobi się nieodwracalny[ a może i odwracalny ] błąd, który tylko pogorszy sytuację w szkolnictwie, nie przyczyni się do niczego poza tym że uczniowie staną się „kolejnymi cegłami w murze”… &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-8066050233618841055?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/8066050233618841055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=8066050233618841055' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8066050233618841055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8066050233618841055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/05/w-ciemnym-kcie-zagmatwanych-spraw.html' title='W ciemnym kącie zagmatwanych spraw'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-3663157942536479153</id><published>2007-05-03T22:07:00.000+02:00</published><updated>2007-05-03T22:21:22.836+02:00</updated><title type='text'>Coś nowego</title><content type='html'>Specjalnie dla Sosenki piszę coś nowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś nowego na przykład o hiperfajnej koszulce, którą ostatnio nabyłem w hiperfajnym sklepie. Ale historia całego zdarzenia już mniej komiczna, a wręcz przerażająco wredna i głupia..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego słonecznego aczkolwiek chłodnego dnia spacerowałem sobie prawda po hipergalerii. I nagle zza krzaków wyskoczyły dwie postacie : aniołek i diabełek. Aniołek powiedział żebym nie naciągał rodziców na koszulkę bo będzie źle i wogóle. A diabełek odwrotnie : że nic się nie stanie i będzie git.&lt;br /&gt;Wiecie co się stało?..mama sama zaproponowała, że kupi mi koszulkę ale muszę po nią iść sam. No i poszedłem a właściwie biegłem. Była bowiem 17,55 czyli 5 minut przed zamknięciem sklepów. Wpadłem zdyszany do sklepu i w locie przymierzyłem koszulkę. Jest!..biorę..ale.....kurde nie mam wystarczająco pieniędzy. Zabrakło mi dychy!..co jest pryszczem w porównaniu z ostatnim zakupem, kiedy chciałem kupić czekoladę i zabrakło mi 5 groszy..&lt;br /&gt;Na sczęście człowiek wymyślił wspaniałą rzecz jaką jest komórka..dawaj..memory fajf..mamo...chodź szybko bo mi zabrakło kasy..ok poczekam........&lt;br /&gt;Panie ekspedientki okazały się wyrozumiałe i już po 6 minutach miałem upragnioną, hiperwypasioną, mięciutką koszulkę&lt;br /&gt;Ale to nie koniec dramatu!Nagle usłyszałem znany mi głos. Co to może być?..to pianino, a jeżeli pianino to chyba Coldplay i Clocks...to moja komórka!&lt;br /&gt;Odbieram telefon a tu tata, który zapomniał kluczy i stoi pod chałupą, a co więcej za chwilę musi zbierać się do pracy. No to dawaj nogi w zapas i poszedł..pół miasta przebiegłem w bardzo krótkim czasie, ale po całym incydencie nie miałem już ochoty na nic...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto powiedział że koszmary spotykane są tylko w snach lub w książkach...?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-3663157942536479153?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/3663157942536479153/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=3663157942536479153' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3663157942536479153'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3663157942536479153'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/05/co-nowego.html' title='Coś nowego'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-3599339667135049239</id><published>2007-05-02T23:08:00.000+02:00</published><updated>2007-05-02T23:18:24.931+02:00</updated><title type='text'>Diżej zero presents</title><content type='html'>Zmieniam ksywę bo tak! :D&lt;br /&gt;Wrzucam parę kropek jakby ktoś chciał coś namalować/napisać po wydrukowaniu......................................................................&lt;br /&gt;.................................................................................................&lt;br /&gt;................................................................................................&lt;br /&gt;................................................................................................&lt;br /&gt;...............................................................................................&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio dużo myślałem nad moją obecną, mega dziwną sytuacją i doszedłem do jednego mega prostego wniosku. Życie jest za krótkie by cały czas rozpaczać nad problemami, zazwyczaj banalnymi. Życie to sen, więc trzeba go wykorzystać dokładnie tak jak wyrżnąć gatki mokre po basenie co by nam nie zasyfiły plecaka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieszczęśliwa miłość ?..na pewno znajdzie się nowa, lepsza, intensywniejsza&lt;br /&gt;Problemy w szkole?..no cóż, pomyśleć że w Anglii siedzą głąby które nie potrafią&lt;br /&gt;dobrze policzyć, nie mówiąc o Amerykanach...&lt;br /&gt;Reszta problemów?..patrz pierwsza linijka pod kropkami i niżej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Peace &amp; Love&lt;br /&gt;23:15 tuż po przegranym meczu ManU ;/;/ i przegranej Ronniego;/;/;/&lt;br /&gt;natchniony NIN - Survivalism&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-3599339667135049239?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/3599339667135049239/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=3599339667135049239' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3599339667135049239'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/3599339667135049239'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/05/diej-zero-presents.html' title='Diżej zero presents'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-225494182295716115</id><published>2007-04-30T21:45:00.000+02:00</published><updated>2007-04-30T21:56:32.753+02:00</updated><title type='text'>wish you're here</title><content type='html'>Ale zimno...................................................................................................&lt;br /&gt;Kto by słyszał żeby w maju[no prawie] tak dawało i poniżej dychy, no cóż, trzeba na jakiś czas odłożyć kosza i niedokończony napój energetyczny bo mnie jeszcze gardełko zaboli[po raz trzeci] i zakaszlę się [już teraz prawie zginam się wpół].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Olać choroby i inne dziady, teraz jest wolne, dzieci cieszą się, zaraz święto pracy [ Komuno wróć... ], wszystko było by piękne gdybym mógł podzielić z kimś swój, marnowany na siedzenie przed głupim kompem cały dzień, czas. Dlaczego się boję, przecież to dopiero któryś raz z rzędu, mam jeszcze duużo czasu, jestem tak wygadany i czarujący jak mało kto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się dlaczego to piszę na tym blogu, przecież i tak nikt tego nie czyta, a jeżeli już to tylko przeczyta i zrobi klik na inną stronkę nie pozostawiając śladu po sobie..no cóż, może jest beznadziejne tło lub ograniczone, głupie teksty ale coś jest, zabijam czas, staram się popracować nad sobą, nad językiem też&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"And At This Moment I'm Happy, Happy"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-225494182295716115?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/225494182295716115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=225494182295716115' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/225494182295716115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/225494182295716115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/04/wish-youre-here.html' title='wish you&apos;re here'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-8787334115883798605</id><published>2007-04-24T19:51:00.000+02:00</published><updated>2007-04-24T20:06:53.220+02:00</updated><title type='text'>34,4</title><content type='html'>To był naprawdę dziwny sen, niby zrozumiały, realny, a jednak dziwny. Niby zapomniałem,&lt;br /&gt;A jednak mój mózg potrafi odkopać coś co też tylko na niby jest skończone. Śnili mi się dziwni&lt;br /&gt;Ludzie. Ale po kolei. Najpierw leżałem na cieplutkim piasku, a dookoła było tylko morze i nic poza&lt;br /&gt;Antyczną ławką, na której siedział stary mężczyzna. Podszedłem bliżej, usiadłem na ławce&lt;br /&gt;A on nawet mnie nie zauważył, tylko czytał gazetę sprzed trzech lat, czytał ją przez bitą&lt;br /&gt;Godzinę. Kiedy w końcu przełamałem swoją nieśmiałość i zapytałem a propos pogody, on burknął&lt;br /&gt;Abym spadał bo , tu cytuję "mamusia nie pozwoliła mi rozmawiać i trzymać się z nieznajomymi."&lt;br /&gt;Plaża w tym momencie zamieniła się na na centrum londynu,deszczowa pogoda kontrastowała z&lt;br /&gt;Alternatywnie przebijającym się promieniami schowanego za chmurami słońca. Stałem tam z&lt;br /&gt;Trzydziestoletnią Angielką, która mówiła coś do mnie a ja[chociaż uczę się angola]nic z jej słów nie&lt;br /&gt;Rozumiałem. Zrozumiałem dopiero wtedy, gdy znaleźliśmy się na środku skrzyżowania. Stał tam&lt;br /&gt;Yacht, nazwany Christina Rose, w yachcie siedziała owa nieznajoma. Nie zdążyłem powiedzieć&lt;br /&gt;Cześć, gdy Angielka odpłynęła, a pod moimi nogami rozstąpiła się ziemia. ostatni sen dotyczył&lt;br /&gt;Jakże niezręcznej sytuacji. Mianowicie siedziałem pod klasą, czekałem na dzwonek&lt;br /&gt;Aczkolwiek byłem uśmiechnięty. Wtedy podeszła do mnie dziwna postać, zrobiło mi się gorąco...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero po trzech dużych policzkach zrozumiałem że to tylko sen, obudził mnie świt dnia codziennego, z którym po raz kolejny musiałem się zmierzyć i cały czas się zmierzam....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-8787334115883798605?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/8787334115883798605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=8787334115883798605' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8787334115883798605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8787334115883798605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/04/344.html' title='34,4'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-451646053267376306</id><published>2007-04-14T21:56:00.000+02:00</published><updated>2007-04-14T22:08:15.378+02:00</updated><title type='text'>Masło</title><content type='html'>Ostatnio nie pisałem, bo zahibernowałem się w magicznym stanie mojej podświadomości która ukazywała mi przez pewien czas lato. Zapewne przyczyną tego stanu były powroty do magicznych miejsc, zdjęć, oraz słuchanie magicznej muzyki.Rzeczywiście czułem się jakbym ledwo co zakopał palce w piasku i wsłuchiwał się w szum wody. Może przyczyną był dodatkowy basen w środę :)...&lt;br /&gt;    Magiczny stan ustąpił wraz z magicznie zmienionym nastrojem, co wbrew pozorom jest mega pozytywne. Jednakże po raz kolejny zrozumiałem parę przykrych, aczkolwiek istotnych prawd o życiu. Czasami zastanawiam się czy nie obudziłem się za późno. Dlaczego dopiero teraz przejrzałem i porzuciłem stare nawyki i postępowania. Człowiek cały czas się uczy...ale po jakimś czasie i tak staje się jak masło topniejące w trakcie zderzenia z brutalną rzeczywistością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dedykuję sobie samemu&lt;br /&gt;dziękuję za komentarze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jak nie będzie komentarzy..&lt;br /&gt;to zawołam tu gliniarzy...  - mój text &lt;lol2&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-451646053267376306?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/451646053267376306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=451646053267376306' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/451646053267376306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/451646053267376306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/04/maso.html' title='Masło'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-8956869007748036548</id><published>2007-04-08T10:39:00.000+02:00</published><updated>2007-04-08T10:41:31.771+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/RhiqtYtsxZI/AAAAAAAAAAU/yin_POsAZ2Q/s1600-h/logotd3.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/RhiqtYtsxZI/AAAAAAAAAAU/yin_POsAZ2Q/s320/logotd3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5050974678800975250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;  Witam ponownie, dziękuję za komentarze, dzisiaj chciałbym napisać parę słów o nowym albumie LINKIN PARK[nawiązanie do poprzedniej notki] i ogólnie o muzyce, która pełni bardzo dużą rolę w moim życiu.&lt;br /&gt;    Nie chcę tutaj opisywać dokładnego składu LP, płyt, koncertów, atmosfery podczas spotkań z fanami itd itp, ale o pewnym przywiązaniu o więzi na odległość, która łączy mnie z zespołem poprzez muzykę i obraz, ale i nie tylko.&lt;br /&gt;    To stało się 4 lata temu i jest swojego rodzaju utwierdzeniem, motywacją, czymś spójnym co pozwala mi cały czas słuchać Linkinów. Uważam, że inaczej byłoby mi trudno powracać do twórczości zespołu[między nowym, studyjnym albumem, a starym z 2003 roku są 4, prawie beztwórcze lata różnicy]. No może trochę przesadziłem, w końcu wydali "Live In Texas" i "Collision Course" wraz z Jay-Z, ale to za mało by zadowolić prawdziwego fana, czułem, że czegoś mi brakuje. Wracając do zdarzeń sprzed 4 lat, stała się rzecz niezwykła, dla mnie było to wielkim szokiem otrzymać odpowiedź na maila od samego Mike'a Shinody..&lt;br /&gt;    To co wtedy poczułem, nie da się opisać i opowiedzieć, to było jak magia, jak dotknięcie różdżki, pewnie na jakieś 5 minut zupełnie zastygłem w bezruchu gapiąc się tylko w malutki 15 calowy monitor.&lt;br /&gt;    Nie sądzę, aby zdarzyło się to przy okazji pisania do innych artystów, myślę że miałem wiele szczęścia, jednakże Linkin Park dbają o swoich fanów nie tylko poprzez odpowiadanie na maile[wiem że nie tylko mi to się przytrafiło], ale i poprzez : spotkania przed koncertem, oficjalny fanclub Linkin Park Underground[do którego niebawem chcę się zapisać] oraz Linkin Park Street Team, czyli uliczne i elektroniczne promowanie zespołu[jestem członkiem].&lt;br /&gt;    Na koniec proszę o komentarze w których dobrze byłoby, gdybyście zawarli sugestie, wasze tematy, o czym chcielibyście abym napisał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S : Sorry za wszelkie przejęzyczenia i błędy ortograficzne, dla głębszego poznania zespołu polecam strony www.linkinpark.com i naszą domową www.lpzion.org&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-8956869007748036548?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/8956869007748036548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=8956869007748036548' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8956869007748036548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/8956869007748036548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/04/witam-ponownie-dzikuj-za-komentarze.html' title=''/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/RhiqtYtsxZI/AAAAAAAAAAU/yin_POsAZ2Q/s72-c/logotd3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-51984446715844953</id><published>2007-04-08T10:28:00.000+02:00</published><updated>2007-09-29T22:51:15.870+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kącik łamanej angielszczyzny'/><title type='text'>We live in a beautful world!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/RhioPYtsxYI/AAAAAAAAAAM/ccvSLTR038c/s1600-h/zach%C3%B3d+na+manhatanie.bmp"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/RhioPYtsxYI/AAAAAAAAAAM/ccvSLTR038c/s320/zach%C3%B3d+na+manhatanie.bmp" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5050971964381644162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cześć, dzisiaj napiszę coś po angielsku[postaram się aby wyszło w miarę dobrze], dla leniwych bądź nie potrafiących zbyt dobrze, tłumaczenie poniżej..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Yesterday midnight, when my eyes were closed, i found out, that evryone has a place, which is abslolutely best for variety meditation, also when we want to think about something, which annoy us, we are used to find the best place, where nobody can see us, where the silence is the best friend.Only we want to do is "close" ourself and open our mind's eyes..&lt;br /&gt;    Personaly, i must admit, that before i'm gonna to fall asleep, i'm used to think about the passing day, school, people and everything which is such a good value for me, what was happened in my life[but only the good one].&lt;br /&gt;    On the other hand, second significant place where i always dream about life is my daily, common bus, which i travel into my school, back home and see our town, every  day different and unique, i've wroten about this in one of previously note.&lt;br /&gt;    Finally i'm sure, that this situation help me to find myself, and experience every day a little bit another, with a possitive energy, which drift me to live...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Wczoraj wieczorem, kiedy zamknąłem oczy, odkryłem, że każdy z nas posiada miejsce, które jest absolutnie najlepsze dla różnorodnych przemyś&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;lań, tak więc gdy pragniemy pomyśleć o czymś, co nas trapuje, staramy się znaleźć najlepsze miejscem, gdzie nikt nie może nas znaleźć, a cisza jest najlepszym przyjacielem. Jedyne co pragniemy to zamknąć się na innych i otworzyć "oczy" naszej duszy.&lt;br /&gt;    Osobiście muszę przyznać,że nie mogę zasnąć  bez przewinięcia całego dnia i/lub pomyślenia o czymś co dobrego zdarzyło się w moim życiu.&lt;br /&gt;     Z drugiej strony, drugim ważnym miejscem, które zawsze skłania do rozmyślań, jest codzienny, zwykły autobus, którym podróżuję do szkoły i z powrotem. Mijając kolejne przystanki zauważam że wszystko się zmienia, każdy dzień jest unikalny.&lt;br /&gt;    Jestem również pewien, że myślenie o czymś co na prawdę się zmienia, pomaga mi w lepszym przeżywaniu kolejnych dni, mogę dzięki temu odczuwać każdy dzień inaczej, nauczyłem się doceniać to co mam, to wszystko darzy mnie pozytywną energią, która napędza mnie do życia..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. : sorry za błędy językowe, zapraszam do dzielenia się spostrzeżeniami&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-51984446715844953?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/51984446715844953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=51984446715844953' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/51984446715844953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/51984446715844953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/04/we-live-in-beautful-world.html' title='We live in a beautful world!'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_BM9asgVubBI/RhioPYtsxYI/AAAAAAAAAAM/ccvSLTR038c/s72-c/zach%C3%B3d+na+manhatanie.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-6864272158915358639</id><published>2007-04-08T10:27:00.000+02:00</published><updated>2007-04-08T10:28:00.775+02:00</updated><title type='text'>Poetry vol.1</title><content type='html'>Gdzieś, gdzie milczenie staje się powietrzem,&lt;br /&gt;Leżę, Gdybyś mogła obok mnie leżeć!...&lt;br /&gt;Ale głośno!, nie!, To Przecież moje serce!,&lt;br /&gt;W myślach kładę rękę obok twojej ręki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lekko zamykam wizję na świat,&lt;br /&gt;A w swoim sercu otwieram okno :&lt;br /&gt;Cieplutki powiew, wlatuje wiatr,&lt;br /&gt;Dzisiaj smakuje nadzwyczaj słodko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstaję!, ktoś puka, To ty?, nie wierzę&lt;br /&gt;I biegnę, biegnąc mówię pacierze&lt;br /&gt;Otwieram drzwi,nagle psyt, czar prysnął&lt;br /&gt;Leżę, Gdybyś mogłA obok mnie leżeć!...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.: przedstawiam mój stary wiersz, z nowym znaczeniem.&lt;br /&gt;      Życzę radosnych i pełnych nadziei Świąt, i baardzo mokrego&lt;br /&gt;                    dyngusaaa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-6864272158915358639?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/6864272158915358639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=6864272158915358639' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6864272158915358639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/6864272158915358639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/04/poetry-vol1.html' title='Poetry vol.1'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9076147693060646570.post-9003679636682884409</id><published>2007-04-08T09:56:00.000+02:00</published><updated>2007-04-08T10:08:23.766+02:00</updated><title type='text'>klikajcie ile wlezie</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.lpstreetteam.com/CDA5240F87574D8387EBDE8FEC733210/tracklink.asp?guid=1BAC22359E7C4EAB8FF1DE460FE4A6AA" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://media.godashboard.com/linkinpark/300x250-LP.gif"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witam po zmianie!...uważam że tutaj będę mógł wygodniej pisać i tworzyć..proszę tylko o jedno : za każdym razem jak tu wchodzicie, to klikajcie na banner powyżej, który może przynieść mi jako członkowi LP street team wiele korzyści..was to nic nie kosztuje a ja zbieram punkty...do napisania wkrótce!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Peace&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9076147693060646570-9003679636682884409?l=lifeisjustadream27.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/feeds/9003679636682884409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=9076147693060646570&amp;postID=9003679636682884409' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/9003679636682884409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9076147693060646570/posts/default/9003679636682884409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lifeisjustadream27.blogspot.com/2007/04/banner.html' title='klikajcie ile wlezie'/><author><name>parachutist</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18075960377036650825</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_BM9asgVubBI/R36ExtCSCfI/AAAAAAAAABs/MRofc2DLJEo/S220/anna+molly.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
