sobota, stycznia 5

How about this ?




Zacznijmy od tego, że poprzedni 2007 r był w pewnym sensie wyjątkowy. I to na wielu życiowych płaszczyznach w tym oczywiście pod względem muzycznym, co w tym momencie najbardziej mnie interesuje.
Ja mam wrażenie, że z roku na rok do Polski przybywają coraz to ciekawsze zespoły i soliści, a w 2007 roku było ich po prostu mnóstwo. Że nie wspomnę o takim Openerze[no w 2006 miałem nawet bilet parę miesięcy ;/] lub o koncertach różnych np.Red Hot Chili Peppers - którzy to tak rzadko bywają w Europie!
Jednak dla mnie największym przeżyciem był koncert Linkin Park i Pearl Jam w Chorzowie, którego nie zapomnę do końca moich dni. Ostatnio jeszcze raz przeglądałem wszystkie zdjęcia i klipy na których tylko żar lejący się z nieba, oaza dla każdego rockowego fana - Stadion Śląski no i ta scena..[część której prawie co nie rozwalił mr Hahn poweradem :D].
Myślę że cokolwiek bym nie napisał, to i tak ktoś inny powie, że był na lepszym koncercie, że dostał zdjęcie i autograf, coś czego ja nie dostałem. I gratuluję mu, tak jak gratuluję wam, gdziekolwiek nie byliście. Czy to na małym kameralnym koncercie swojej gwiazdy, czy na stadionowym gigancie.

Szanowną sferę muzyki pora mi jednak zostawić co niniejszym czynię i przechodzę do sfery działalności społecznej, do ukochanego lidera, bo był to rok dla naszej grupy wyjątkowy z prostego powodu - projekt pt. "Polska znana i mniej znana".
O samym projekcie nie czas mi się rozpisywać, tym bardziej, że znajdziecie wszelkie informacje na stronie [www.mlid.er.pl]. Pewnie powtarzam się w tym momencie, ale cały czas jestem pod wielkim wrażeniem tego, co udało nam się wykonać pracą czasami ciężką, ale taką, która nas zespoiła do granic wytrzymałości.

Ostatnią rzeczą z której po części jestem dumny, to moje działania do których zaliczę poezję, naukę gry na djembe oraz po raz pierwszy malarstwo.
Co do moich wierszy , nie mnie oceniać jakie one są, są moje, płyną z najgłębszego punktu mojego serca i wiem, że tak już pozostanie. Wiem, że nie oderwę tej naklejki bo tak musi być ,to teraz część mojego życia.
I niech tak pozostanie...



Jest też tak, że zastanawiamy się, co przyniesie nam nowy, 2008 rok. Są oczywiście życzenia, postanowienia i wiara, że będzie lepiej.
Mi wystarczy położenie w jakim się znajduję, dziękuję Bogu za zdrowie jakim mnie obdarzył w zeszłym roku i tego właśnie zdrowia życzę Wam, drodzy czytelnicy :)


P.S : Wiersza nie ma, pisze się :D. Za to będzie inspiracja muzyczna w postaci piosenki "Bleed It Out" zespołu Linkin Park, a jak. To nic, że jest to ich najlepiej wykonana piosenka na żywo w zeszłym roku[według mnie]. To nic, że jest to najlepsze Bleed It Out, w ogóle cały KROQ Almost Acoustic w wykonaniu LP jest ich jednym z lepszych koncertów, więc jest co oglądać.Polecam!



Uwaga Uwaga! kupiłem sobie aparat i rozważam możliwość założenia photobloga :D
no może jednak wybiorę Digarta
Peace & Love boys and girls

2 komentarze:

Zbuntowana pisze...

Karol, czy ja dobrze widzę? M a l a r s t w o?! Możesz dokladniej napisać, co przedstawia Twoje dzieło?
Malarstwo...Hmmmmmm. Ciekawe...
'Bleed it out" za to wg mnie nie jest takie genialne...O nieeee. W ogóle...Teraz, mogę śmiało stwierdzić, że żadna piosenka z najnowszej płyty LP nie przypadła do mojego gustu...Wiem, że kiedyś bylo inaczej, że znalazłam kilka fajnych kawałków...Jednak...Obecnie sądzę, że Linkin Park dawniej tworzyło lepszą muzę. Zdecydowanie lepszą. A wiersz, skoro sie pisze, to mam nadzieję, że niedługo zajmie zaszczytne miejsce na Twoim blogu :)

Anonimowy pisze...

Oj jak ja juz daaawno tu nie byłam.Podsumowań nadszedł czas,może ja też małe wreszcie zrobie?
Chciałam napisać,że styl twojego bloga,notatki,z cieżkich do czytania,stały sie naprawde interesujace i pełne polotu.Bardzo miło sie jej czyta.Naprawde gratuluje.

Mam jednak małą prośbę.Nie zakładaj photoblogu,bo to oznacza,że zaniedbasz ten,lub co gorsza,zostawisz go na pastwe losu.
Popieram dezycje z Digartem.Tam przynajmniej bedziesz miał krytyke na profesjonalnym poziomie:)

Pozdrawiam