poniedziałek, listopada 5

game over..try again..insert coins

Porzuciłem smętny październik i tak jak banda zadumanych pipoli, podążyłem najpierw na cmentarz a potem dalej kontynuowałem zadumę w zaciszu, z dala od szybko przemieszczających się cieni i rozmów o wszystkim czyli o niczym. Trochę mnie irytuje takie zachowanie podczas jedynego w całym zalatanym roku, dniu, który mamy okazję przeznaczyć na chwilę ciszy tudzież luźną rozmowę o..bliskich, którzy odeszli, przecież spotykamy się nad ich grobami. jednym z czynników, które przyczyniają się do tego, że za cholerę nie możemy się skupić, może być kiepska pogoda[kiepska?..brrr].

Ja nie wiem, ale jeszcze nie pamiętam takiego święta co bym nie wrócił do domu normalnie a nie zmarznięty jak szyby samochodów, widzę je od jakiegoś czasu codziennie, gdy wstaję i jest też tak, że szukam śniegu, mówię wam, zima będzie mroźna.

Brnąc dalej moim strumieniem świadomości, namawiam do jedzenia owoców, wieczornego wygrzewania z herbatką a przede wszystkim do ciepłego ubierania się, szczególnie do szkoły.Trzymajcie się ciepło i piszcie wiersze, albo inne badziewia.


„Inny wymiar”

Blask jeziora , ciepło, szumi letnia pora
Świat zamienia się na ten czas w cień. W potwora,
Co zabiera dusze zakochanych,
Straszy jakimś dziwnym zapomnieniem.

W takt melodii , która płynie od nas, z lasu
Spać idziemy z panną moich czasów,
Cóż, swawolnie wędrujemy w niebie.
Ciągle mało moim oczom, brak mi ciebie.

Trzecia w nocy, a my nadal nie wzruszeni.
Zajęci, a przygrywa nam Jeremy Enigk,
Wszystko wokół w potok dreszczu zlewa się.
Spontanicznie, tak jak dawniej, dotykam cię

I śnię i wzbijam się wysoko,
I widzę, choć przymykam jedno oko.
Drugie dawno zagubiłem w lesie,
Wciąż powraca do początków świata uniesień...


PS : Inspiracji teledyskowej nie będzie. Za to wrzucam na bloga piosenkę, tak maksymalnie wkręcającą, uważajcie na nią :D.
jednocześnie tworzą nową kategorię o nazwie "piosenka tygodnia" dostępna jest po prawej stronie panelu.
W komentarzach podawajcie wasze typy na piosenkę tygodnia, ta która otrzyma najwięcej głosów, w miarę możliwości będzie publikowana w formie zwykłej, lub teledyskowej, w zależności od dostępności.
Swoją drogą zastanawiam się ile jeszcze przede mną zespołów/artystów do odkrycia?..że też w tym przypadku dotyka mnie niewątpliwe szczęście, gdzie się nie pojawię, nowe inspiracje, wpływy. Nie zamieniłbym tego na jakikolwiek inny wymiar szczęścia.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

strasznie dawno mnie tu nie bylo, ale ostatnio...ale nie o sobie mialam pisac...bardzo podoba mi sie wiersz, przychodza mi przy nim do glowy bardzo mile wakacyjne wspomnienia, chociaz utwor w calosci raczej melancholijny i taki smutek tez sie pojawil w moim"strumieniu swiadomosci":)(moze jednak pani R czegos nas nauczyla).... w kazdym razie super;)