środa, września 19

Stronger

Hi

Wreszcie zebrałem się żeby napisać coś dla was, moi drodzy czytelnicy. Byłem kilka dni na Litwie, więc nie mogłem nic napisać, ale to akurat mało istotne. Istotne jest natomiast to, że udało mi się napisać parę wierszy. Z jednego jestem bardzo zadowolony, pozostałe trzeba mi dopracować. Nie umieszczę ich jeszcze tutaj, gdyż uważam, że w przyszłości nadałyby się do zaprezentowania jako cykl.

Napiszę coś o moim pobycie na Litwie. Było bardzo fajnie, poznałem wielu interesujących ludzi, ponownie odwiedziłem znane mi miejsca, po raz pierwszy skosztowałem paluszków krabowych :D, posmakowałem morskiej bryzy, poczułem woń lata...do tego stopnia, że nie chciałem wracać. Czuję się teraz jak 4 września, rozleniwiony, zadumany, zmęczony ale pełen optymizmu..na nowo potrzeba mi zebrać sił do pracy, jak dobrze że czuwa nade mną promień jaśniejszy od słońca, że znalazłem właściwą drogę i kurczowo się jej trzymam

„W cichym kręgu samotności (part II) „

W cichym kręgu samotności
Ktoś zapytał : brak miłości ?
Przyjmij więc do wiadomości,
Że nie znajdziesz Ty lubości
Swojej, bez krzty wytrwałości.


No właśnie, na niektóre pytania nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Czym dla was jest miłość ?..niby takie banalne pytanie, a jednak zmusiło mnie do refleksji. Pewna osoba napisała mi dawno temu, że miłość to chemia + seks + przyzwyczajenie, nie można się nie zgodzić chociaż po części z tą tezą..ja jednak odradzałbym patrzenia na to pod takim kątem, ile można stracić wierząc w plastikowość związku, nie można ciągle bać się rutyny bo przecież to wyłącznie my mamy wpływ na nią, seks natomiast jest ukoronowaniem cierpliwości zakochanych, szczytem pragnień, a nie fizycznym zaspokojeniem. Natomiast chemia, czyli to co nas trzyma razem, zbliża do siebie, jest wytworem wyobraźni tak jak wybór partnera jest wyborem podświadomym.

takie jest moje zdanie, czekam na wasze, życzę wam żebyście się zakochali :D szybko...



„Krwawe niebo”

W niedalekim świecie późna już godzina,
Matka głaszcze córkę, ojciec uczy syna.
A w polu zasypia znużona zwierzyna;
Jeden kończy swój dzień, a drugi zaczyna :

Na zbiory czas się udać, bo noc jest krótka;
W przedsionku leży ostry nóż, wisi kurtka;
Lecz zło jest dziś szybsze, a otwarta furtka,
Swój swego zabija, spać idzie do łóżka.

Śmierć przyszła tu i tam, zabrała co trzeba-
Nie przekupi nikt wodą ni kromką chleba.
Zdziwiona, bo nikt swego skarbu nie broni,

Sennie dobywa kolejnej pustej głowy;
Różne znaki wysyła, lecz ludzie prości-
Nikt nie zmieni pędu, każdy chciałby nieba.

11/9, 6 lat po....

Powyżej prezentuję drugi wiersz, pierwszy sonet, nie wymagajcie od niego za wiele, bo to tylko przetarcie, prolog, przekaz jednoznaczny, tak jak jednoznaczne jest działanie dla "pokoju" tuż po 11 września

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

swietny wiersz podoba mi sie bardzo chociaz trudno jest mi okreslic czemu, mowie oczywiscie o drugim wierszu, bo pierwszy.... a milosc...no coz chyba znasz moje zdanie... :)pozdro

Anonimowy pisze...

"W cichym kręgu samotności" to świetny wiersz, moim zdaniem jest w ścisłej czołówce i mam nadzieję że powstaną dalsze części...
zazdroszczę Ci tej Litwy, mam nadzieję że też kiedyś tam pojadę.
A miłość...według mnie to zupełne przeciwieństwo tego, co mówi Miłościwie Nas Uczący Profesor B. z Niemieckiego.

Anonimowy pisze...

'Krwawe niebo' jest świetne. Bardzo mi się podoba. Jest to taki utwór, który chciałam na Twoim blogu właśnie przeczytać. I tutaj nie mogę się do niczego przyczepić, nawet jeśli bym chciała... Natomiast 1 wiersz...Też jest ciekawy...
Miłość? Heh, ja nie napiszę, czym ona jest dla mnie. Niech to pozostanie moją tajemnicą...
Pozdro