„Zatopiony w mroku”
Zatopiony w mroku...
Widzę tylko szary ekran.
Śnieżnobiały sen o nicości,
samotności,
nieskończoności...
Coś mnie tu trzyma, w serce się wżyna,
puścić już nie chce, me splątane ręce
dotyka, ja protestuję, po cichu knuję
ripostę. Dziś wyczuwam postęp,
w moich myślach i postępowaniu.
Lecz ciągle potrafię okłamywać moją duszę,
muszę, nie muszę, a jednak w środku duszę
namiętność, temperę, i nie wiem co tam jeszcze,
jeszcze, dogłębnie badam swoje wnętrze.
Tak pełne....
Budzę się rano.
Przed oczyma śnieżnobiały ekran.




2 komentarze:
myślę coraz intensywniej.
aha, wiersz:)
nie podoba mi się słowo "tempera". Takie ni w kijki ni w drewka. Może faktycznie ono pasowało ci najlepiej, ale mi się nie podoba.
ale podobają mi się dwa pierwsze wersy w drugiej i trzeciej zwrotce. Nie wiem jak ubrać w słowa, ale po prostu podoba mi się sposób w jaki je ułożyłeś w zdania (Boże, ja się chyba cofam w rozwoju, przynajmniej jesli chodzi o jęz. polski.)
czylo ogólnie na plus. Duuuuży plus, chyba największy do tej pory.
oczywiście. miałam problemy z wklejeniem komentarza i nie wkleił się cały. Na początku pisałam coś o tym, że o przyszłości jeszcze nie myśle. Po prostu żyję. I nie wyobrażam sobie siebie za nawet rok(studia!). A ostatnie zdanie powinno brzmieć :ale o studiach myślę coraz intensywniej.
Prześlij komentarz