sobota, czerwca 30

A Rush Of Blood To The Head


Dziś dzień zaczął się dla mnie znakomicie.
Obudziłem się o 10 i tak to jest zawsze, że jak wstaję to strasznie chce mi się pić. Właściwie sztukę podchodzenia do biurka z zaspanymi oczami opanowałem do perfekcji. Do dziś, bowiem podchodzę prawda do biurka, ręką macam blat prawda, a tu zamiast szklanki z sokiem prawda paczka!...
Potem okazało się że sok na paczkę wymienił tata
Moja kochana kuzynka przysłała mi z Anglii [ szpan, bystre oczy ] płytki Coldplay’a i kartkę po angielsku, wspaniały prezent...

A więc jestem wzruszony, teraz mam w planach napisanie do niej listu. W tym poście zamieszczam jeden mój wiersz powstały wczoraj.

P.S : Gratuluję tym którzy przeczytali prolog, jak wam się podobało ?...napiszcie bo jest to dla mnie ważne czy w dobrym kierunku zmierzam czy wprowadzić jakieś poprawki

„miraże”

Ginę w potoku słów niewypowiedzianych
Już nie myślę racjonalnie
W agonii źle zaplanowanych zdarzeń ważę :
Czy to jawa, czy sen ?

Płynę w potoku marzeń i wrażeń
Szukam czegoś co pozwoli mi normalnie żyć
Bo teraz nic nie pozostało...
Prócz mnie

To ty byłaś orłem!
A ja myszą schowaną w trawie!
Dlaczego mnie zjadłaś ?
Teraz nic już nie ma!
Prócz mnie...



5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

wiesz,twoje wiersze podobaja mi sie narazie najbardziej.No i gratuluje płytek,obyś miał ich jak najwięcej:)
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

fajny ten wierszyk, co do płytek to się nie odzywam.
Nikodema!!! Kiedy łaskawie zawitasz na mój blog??? Czeka tam na Ciebie druga wersja zakończenia pewnej dennej historii.

Anonimowy pisze...

chyba twoj najlepszy wiersz, tylko koncowka dziwna, ale pewnie po prostu jej nie rozumiem:P zazdroszcze kuzynki w anglii i dziwie sie dlaczego cie tam jeszcze nie ma:Dja bym sie chyba wprosila...pozdro

parachutist pisze...

kuzynka wraca we wrześniu, nie jest tam na stałe.
Może i bym pojechał do niej gdybym miał kasę i załatwioną pracę, no bo po co mam jechać jeżeli nie miałbym pracy...

Anonimowy pisze...

Kolejny wiersz, miło :)
Podobnie jak znana twierdzę(Czyżbyśmy w końcu zaczęły podobnie myśleć? Nie możliwe :P), że jest to Twój najlepszy wiersz. Tylko ta ostatnia zwrotka - przy dosłownym jej odczycie - wydaje się dziwna - bo jedne słowa - negują drugie. Mam nadzieję, że wiesz, o co mi chodzi. Ale jeżeli mówimy o szukaniu głębszego sensu - jest ona jak najbardziej w porządku, bo da się ją wytłumaczyć i to bardzo fajnie. Tylko trzeba się wczuć w wiersz (jak w każdy zresztą), a wszystko sie zrozumie.
Pozdrawiam.