poniedziałek, kwietnia 30

wish you're here

Ale zimno...................................................................................................
Kto by słyszał żeby w maju[no prawie] tak dawało i poniżej dychy, no cóż, trzeba na jakiś czas odłożyć kosza i niedokończony napój energetyczny bo mnie jeszcze gardełko zaboli[po raz trzeci] i zakaszlę się [już teraz prawie zginam się wpół].

Olać choroby i inne dziady, teraz jest wolne, dzieci cieszą się, zaraz święto pracy [ Komuno wróć... ], wszystko było by piękne gdybym mógł podzielić z kimś swój, marnowany na siedzenie przed głupim kompem cały dzień, czas. Dlaczego się boję, przecież to dopiero któryś raz z rzędu, mam jeszcze duużo czasu, jestem tak wygadany i czarujący jak mało kto.

Zastanawiam się dlaczego to piszę na tym blogu, przecież i tak nikt tego nie czyta, a jeżeli już to tylko przeczyta i zrobi klik na inną stronkę nie pozostawiając śladu po sobie..no cóż, może jest beznadziejne tło lub ograniczone, głupie teksty ale coś jest, zabijam czas, staram się popracować nad sobą, nad językiem też



"And At This Moment I'm Happy, Happy"

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Oooo widzę, że zmieniłeś troszeczkę bloga :)
Karol...muszę stwierdzić, że bardzo podoba mi się to, co piszesz na tej stronce. Od razu widać, że każde słowo jest przemyślane i ma jakiś głębszy sens.
Jeżeli chodzi o :"Wish you're here"...Jak to...nikt nie czyta Twojego bloga? A ja? :P Karol!
A Twoje teksty nie są głupie, wręcz przeciwnie! Jednak o tym napisałam już wcześniej, więc powtarzać się nie będę ;)
Poza tym mam prośbę: Pisz więcej, bo chcę WIĘCEJ czytać Twoich tekstów, ok? :)
Ajj i uważaj na gardło, faktycznie, pogoda beznadziejna. Trzymaj się :)

parachutist pisze...

ok dzięki za liczne komentarze..co do mojego pisania to jest tak że właściwie wszystko jest aż za bardzo spontaniczne...no może poza jednym skrzętnie skonstruowanym tekstem.
Pamiętaj o jednej najważniejszej zasadzie na tym blogu -> przeczytany tekst nie jest transparentny na obecną sytuację, a już na pewno nie zawsze jest prawdziwy, rzeczywisty.

Anonimowy pisze...

oj Karolu...początek maja, wiosna, a u Ciebie na blogu wieje depresją...:)Bardzo podoba mi się ta stronka, dopiero teraz ją odkryłam i wybacz że zostawię tylko jeden komentarz...Nie trać wiary w sens swojego bloga, pisz go, chociażby dla mnie ;)Będę wpadać co jakiś czas i sprawdzać, czy się z tego wywiązujesz! A co do osoby, z którą można podzielić swój czas...Rozejrzyj się, nie wierzę że nie ma nikogo z kim można fajnie przeżyć ten długi weekend! Domyślam się, że bardziej chodzi Ci o jakąś przedstawicielkę płci pięknej...;) Musisz znać jakieś fajne dziewczyny, nie każę Ci zaraz z jakąś chodzić, uważam że przyjaźń damsko-męska jest jak najbardziej możliwa, a nawet więcej rzeczy przetrzyma. 3mam kciuki i powodzenia!
Ps. Ładne imię, naprawdę.

Anonimowy pisze...

fajny blog, dawno sie tak nie smialam...

parachutist pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
parachutist pisze...

usunąłem swój komentarz bo był błąd

A pisał to ja będę ! :D:D
Chociażby sam dla siebie

Sosenka..hymm...Sosenka - nie kojarzę, ale też fajne imię[raczej ksywa, ale kto wie]

parachutist pisze...

ok już chyba wiem kto to Sosenka, choć głowy uciąć nie dam..więc proszę tą osobę o nakierowanie :D