niedziela, kwietnia 8

We live in a beautful world!


Cześć, dzisiaj napiszę coś po angielsku[postaram się aby wyszło w miarę dobrze], dla leniwych bądź nie potrafiących zbyt dobrze, tłumaczenie poniżej..


Yesterday midnight, when my eyes were closed, i found out, that evryone has a place, which is abslolutely best for variety meditation, also when we want to think about something, which annoy us, we are used to find the best place, where nobody can see us, where the silence is the best friend.Only we want to do is "close" ourself and open our mind's eyes..
Personaly, i must admit, that before i'm gonna to fall asleep, i'm used to think about the passing day, school, people and everything which is such a good value for me, what was happened in my life[but only the good one].
On the other hand, second significant place where i always dream about life is my daily, common bus, which i travel into my school, back home and see our town, every day different and unique, i've wroten about this in one of previously note.
Finally i'm sure, that this situation help me to find myself, and experience every day a little bit another, with a possitive energy, which drift me to live...



Wczoraj wieczorem, kiedy zamknąłem oczy, odkryłem, że każdy z nas posiada miejsce, które jest absolutnie najlepsze dla różnorodnych przemyślań, tak więc gdy pragniemy pomyśleć o czymś, co nas trapuje, staramy się znaleźć najlepsze miejscem, gdzie nikt nie może nas znaleźć, a cisza jest najlepszym przyjacielem. Jedyne co pragniemy to zamknąć się na innych i otworzyć "oczy" naszej duszy.
Osobiście muszę przyznać,że nie mogę zasnąć bez przewinięcia całego dnia i/lub pomyślenia o czymś co dobrego zdarzyło się w moim życiu.
Z drugiej strony, drugim ważnym miejscem, które zawsze skłania do rozmyślań, jest codzienny, zwykły autobus, którym podróżuję do szkoły i z powrotem. Mijając kolejne przystanki zauważam że wszystko się zmienia, każdy dzień jest unikalny.
Jestem również pewien, że myślenie o czymś co na prawdę się zmienia, pomaga mi w lepszym przeżywaniu kolejnych dni, mogę dzięki temu odczuwać każdy dzień inaczej, nauczyłem się doceniać to co mam, to wszystko darzy mnie pozytywną energią, która napędza mnie do życia..


P.S. : sorry za błędy językowe, zapraszam do dzielenia się spostrzeżeniami

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Zgadzam się z Tobą całkowicie...
Każdy powinien mieć takie swoje małe miejsce do ,,wyciszenia się''
Ja już takie mam i życzę Tobie byś też je znalazł...
A co do tych przemyśleń przed snem..To to jest bardzo dobre..BO możesz wtedy zastanowić się czy nie zmarnowałeś żadnej minuty dnia...i czy nie popełniłeś żadnego błędu..